DENZA BAO 5 trafia do polskiej przedsprzedaży. Nowy SUV marki należącej do Grupy BYD kosztuje od 359 040 zł i łączy hybrydę plug-in z terenowym charakterem. Pod maską pracuje układ o mocy 544 KM, a bateria pozwala przejechać do 90 km na prądzie.
DENZA BAO 5 kosztuje w Polsce ponad 350 tys. zł
DENZA rozpoczyna w Polsce przedsprzedaż modelu BAO 5. To pierwszy SUV marki dostępny na europejskim rynku. Samochód będzie oferowany w dwóch wersjach wyposażenia.
DENZA BAO 5 Elegance kosztuje 359 040 zł brutto, natomiast za odmianę Ultimate trzeba zapłacić 402 160 zł brutto.
Pierwsze egzemplarze pokazowe mają pojawić się w polskich salonach pod koniec września. Producent przygotował też specjalne programy finansowania dla klientów biznesowych.
Nie jest to jednak kolejny duży SUV, który ma przede wszystkim dobrze wyglądać. BAO 5 został zaprojektowany z myślą o jeździe poza asfaltem.
544 KM i 90 km na prądzie
BAO 5 korzysta z hybrydowego układu plug-in DM-o (Dual Mode Off-road). Łączy on turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 z dwoma jednostkami elektrycznymi.
Łączna moc wynosi 544 KM, a maksymalny moment obrotowy sięga 760 Nm. W efekcie SUV przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy w wersji Elegance i 5,0 sekundy w Ultimate.
Energię magazynuje bateria Blade o pojemności 31,8 kWh. Według danych WLTP pozwala ona przejechać do 90 km w trybie elektrycznym. Przy pełnej baterii i zatankowanym zbiorniku łączny zasięg może wynieść choćby 835 km.
Akumulator można ładować prądem przemiennym z mocą do 11 kW. Przy korzystaniu z szybkiej ładowarki DC maksymalna moc wynosi 100 kW.
To nie jest SUV tylko na asfalt
Najciekawszym elementem konstrukcji BAO 5 jest ramowe podwozie. Samochód ma również elektroniczne blokady mechanizmów różnicowych przy obu osiach oraz inteligentną centralną blokadę rozdziału napędu.
Z przodu i z tyłu zastosowano niezależne zawieszenie z podwójnymi wahaczami.
Jeszcze więcej możliwości daje wersja Ultimate. Otrzymuje ona system DiSus-P, który analizuje dane z ponad 20 czujników i na bieżąco dostosowuje pracę zawieszenia. Prześwit może w tej wersji wzrosnąć choćby do 310 mm.
To właśnie ten zestaw rozwiązań odróżnia BAO 5 od większości dużych SUV-ów klasy premium.

W środku ma być przede wszystkim luksusowo
Terenowe możliwości nie oznaczają rezygnacji z komfortu. BAO 5 ma pięć miejsc i rozstaw osi wynoszący 2800 mm.
W kabinie znajdziemy m.in. 15,6-calowy ekran centralny, 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, ekran dla pasażera oraz wyświetlacz head-up.
Już podstawowa wersja Elegance oferuje panoramiczny dach, podgrzewane i wentylowane przednie fotele z masażem, podgrzewaną kierownicę oraz bezprzewodową ładowarkę telefonu.
Wersja Ultimate dokłada m.in. skórę Nappa, 20-calowe koła, elektrycznie wysuwane stopnie boczne, wentylację tylnej kanapy, cyfrowe lusterko wsteczne i 18-głośnikowy system audio Devialet.
Bagażnik ma 475 litrów przy rozłożonej tylnej kanapie. Po jej złożeniu przestrzeń rośnie do 1069 litrów.
Cena DENZA BAO 5 może być jego mocnym argumentem
BAO 5 nie jest tani, ale patrząc na jego parametry, cena zaczyna wyglądać interesująco. 359 040 zł za 544-konnego SUV-a PHEV z ramową konstrukcją stawia go w ciekawym miejscu na rynku.
Do tego dochodzi możliwość przejechania do 90 km bez uruchamiania silnika spalinowego. Dla kierowcy, który na co dzień porusza się po mieście, a w weekend chce zjechać z asfaltu, takie połączenie może być szczególnie interesujące.
Pierwsze egzemplarze pokazowe DENZA BAO 5 mają trafić do Polski pod koniec września 2026 roku.














