Ulubiony YouTuber Polaków ma nowe auto. Pęknie ci żyłka na jego widok

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Ulubiony YouTuber Polaków pochwalił się nowym samochodem. Jest tak piękny i szybki, iż każdy mu zazdrości. Tak można się dorobić na jedzeniu kebabów.

Ksiązulo to fenomen społeczny, który udowadnia, iż wystarczy być naturalny i jeść dużo kebabów, żeby osiągnąć sukces. Twórca zasłynął z recenzji polskiej gastronomii, głównie fast foodów, ale nie bał się recenzować innych rzeczy. Cały kraj żył jego pobytem w nowootwartym hotelu w Pobierowie, gdzie choćby wynajęcie drogiego apartamentu nie gwarantowało działającej klimatyzacji i dobrej obsługi.

Miejscom, które wyjątkowo przypadną mu do gustu, Ksiązulo wręcza naklejkę Muala. choćby ta czynność jest pełna kultury, bo twórca pyta się właścicieli, czy może to zrobić. Właśnie ta kultura i luz skradły serca Polaków. Do restauracji, które mają naklejkę Muala ustawiają się kolejki. Ostatnio informowaliśmy o bezprecedensowym wydarzeniu – przyznaniu podwójnej naklejki. Otrzymał je bar mleczny, co jest wręcz niesamowite.

Polskie gwiazdki Michelin przyznane. Książulo docenił zwykłą stołówkę

Ksiązulo na ponad 2,3 mln subskrypcji na samym YouTube, miesięczne wyświetlenia idą w dziesiątki, jak nie setki milionów. Jednocześnie jak przystało na odpowiedzialnego twórcę – nie można powiązać go z żadną głupią reklamą. Dzięki temu nie ma zgrzytu w głowie odbiorcy. Ksiązulo prawdopodobnie otrzymuje z wyświetleń wypłatę, która równa się budżetowi małego państwa, więc postanowił kupić sobie nowy samochód. I to jaki.

Ksiązulo ma nowy samochód. Pęknie ci żyłka na jego widok

Zobaczyłem ten samochód i jednocześnie ukłuła mnie pozytywna zazdrość, iż ktoś ciężką pracą się dorobił, ale i zadowolone, iż wybrał samochód, o którym marzy każdy fan motoryzacji. Ksiązulo kupił Porsche 911 Turbo S. Jezusie, co za cudo.

711 KM, 322 km/h prędkości maksymalnej i 2,5 s do setki. Bestia, która stworzona jest do przecinania dróg w widowiskowy sposób. Skalpel. Perfekcja. Nie ma wystarczających słów, którymi można opisać geniusz prowadzenia Porsche 911 Turbo S. Ta odmiana kosztuje 1 373 000 zł

Najbardziej cieszy ten pozytywny przekaz. Nie musiał świecić głupotą, nie musiał pokazywać nagiego ciała, nie musiał brać udziału we freak fightach. Normalny chłopak doszedł do wszystkiego ciężką pracą. I to jest wzór do naśladowania. Można to spłycać, iż zjadł dużo kebabów i ma, ale to wypadkowa dobrego wyczucia tematu, konsekwencji i wiarygodności. O takie rzeczy trudno teraz w internecie. Ksiązulowi życzymy szerokiej drogi i gratulujemy spełnienia motoryzacyjnych marzeń.

Idź do oryginalnego materiału