
BMW na początku lat 2010. chciało zrobić coś zupełnie innego niż kolejne w miarę duże i ciężkie M3. Model 1M powstał jako stosunkowo mały projekt grupy inżynierów BMW M – oparty na dwudrzwiowej Serii 1 E82. Pierwotny plan zakładał produkcję zaledwie 2700 egzemplarzy, a już dziś samochód ten określany jest mianem przyszłego klasyka. I to widać w cenach.
Spis treści
- BMW 1M urasta do rangi kultowego klasyka
- To samochód, który powstał trochę „przez przypadek”
- Ma duży silnik i wyłącznie manualną skrzynię biegów
Ostatnie analogowe BMW M?
fot. Cars & BidsBMW 1M zostało oficjalnie pokazane w grudniu 2010 roku, a produkcja ruszyła rok później. Mała Seria 1 otrzymała jednak dużo więcej niż tylko mocny silnik, czy sportowe zawieszenie. Inżynierowie z BMW wrzucili do niego szersze nadwozie i rozstaw kół, mechanizm różnicowy, czy rozwiązania układu jezdnego pochodzące z M3.
Pierwotny plan zakładał produkcję zaledwie 2700 egzemplarzy. Samochód spotkał się jednak z tak dużym zainteresowaniem, iż Niemcy musieli zwiększyć jego produkcję. Ostatecznie powstało około 6300 sztuk, a samo BMW podaje w rejestrach dokładnie 6309 sprzedanych egzemplarzy.
Jak wspomnieliśmy, pod maskę nie trafił silnik V8 z M3 E92. Zamiast niego zastosowano 3-litrowe, sześciocylindrowe N54 biturbo. Niemcy wycisnęli z niego 340 KM i 500 NM z funkcją overboost. Do tego 1M występowało wyłącznie z 6-biegowym manualem i napędem na tył. 1M był produkowany przez krótki czas i występowało tylko w trzech kolorach: Alpine White, Black Sapphire oraz charakterystycznym Valencia Orange.
fot. Cars & BidsPrzyszły klasyk?
1M gwałtownie zaczął być postrzegany jako coś więcej niż tylko mocniejsza Seria 1. Samochód z rozwiązaniami z M3 ważył tylko niecałe 1,5 tony, a Niemcy sami określają o jako auto o potencjale klasyka. To jeden z najbardziej charakterystycznych modeli M. Dlatego też dzisiejsze ceny nie powinny dziwić.
Na zakończonej niedawno aukcji na portalu Cars & Bids pojawił się egzemplarz z 2011 roku z przebiegiem zaledwie 61 000 kilometrów. Samochód na zdjęciach wygląda na utrzymany w stanie niemalże idealnym. Nic więc dziwnego, iż jego cena dziś jest wyższa, niż 15 lat temu. Jako nowy samochód kosztował w Niemczech około 50 000 euro (220 000 złotych). Dziś na aukcji w USA ktoś musiał zapłacić za niego już 263 000 złotych. A te ceny będą tylko rosnąć.
fot. Cars & Bids
1 godzina temu












