Szuuki VX 800 nie powstał od czystej kartki papieru, ale z tego, co akurat leżało na półkach w fabrykach Suzuki. Inżynierowie dokonali brawurowego połączenia ognia z wodą: wzięli silnik i wał kardana z czystej krwi choppera/cruisera (Suzuki Intruder 750/800) i upchnęli go w ramę motocykla szosowo-turystycznego, dodając elementy z budżetowego GS 500. Efekt?