
Mercedes rozpoczął potajemną wyprzedaż z bezprecedensowymi w tym segmencie rabatami sięgającymi choćby 255 000 złotych. Samochody, o których mowa, powinny być sprzedaje już dawno temu. Tak jednak się nie stało, więc niemiecki producent nie ma innego wyjścia, jak zacząć obniżać ceny.
Spis treści
- Mercedes wyprzedaje niechciane Maybachy
- Rabaty sięgają choćby 255 000 złotych
- W magazynach zalega ponad 30 egzemplarzy wersji S680
Mercedes obniża ceny Maybachów
fot. MercedesNiemiecki producent wciąż ma w swoich magazynach bardzo dużo egzemplarzy Klasy S w topowej wersji Maybacha sprzed liftingu. Właśnie z powodu ostatniej aktualizacji, z pewnością ciężko będzie pozbyć się dotychczasowych modeli. Dlatego też Mercedes wysłał do dealerów instrukcje, aby oferowali rabaty do 255 000 złotych. Mowa o zainteresowanych wersją S680, która pod maską ma dwunastocylindrowy silnik.
Jak informuje portal Car Direct, amerykańscy dealerzy mają w magazynach 32 egzemplarze wersji S680 sprzed liftingu. Nie chodzi więc o sprzedaż jednego czy dwóch aut. Ze sporym rabatem wiąże się też ośmiocylindrowa wersja S580, choć już nie tak dużym. Tutaj potencjalni klienci mogą liczyć na obniżkę w postaci 160 000 złotych.
Ogromne rabaty obniżają cenę bazową samochodu z dwunastocylindrowym silnikiem do 629 000 złotych. W przypadku Maybacha S580 cena zaczyna się teraz od 603 000 złotych. Oprócz braku czterech cylindrów pod maską, trzeba liczyć się też ze słabszym wyposażeniem. Ten wariant nie obejmuje m. in. automatycznego zamykania tylnych drzwi, czy rozszerzonego pakietu skórzanego.
fot. MercedesDwunastocylindrowa wersja zejdzie na pniu?
Można się zatem spodziewać, iż klienci chcący skorzystać z rabatów oferowanych przez niemieckiego producenta, będą sięgać po wersję dwunastocylindrową. Choć oczywiście nieco tańszy wariant też brzmi atrakcyjnie. Tym bardziej, iż kosztuje praktycznie takie same pieniądze, co podstawowy Mercedes S580 po liftingu.
A mówimy przecież o samochodzie, który otrzymał na zewnątrz nową atrapę chłodnicy z gwiazdami i ogromne wyświetlacze w kabinie. Wersja przed liftingiem jest bardziej gustowna, ma duży ekran zamiast gigantycznego, a do tego jest dużo, dużo tańsza. To brzmi jak sukces, choć nie wiemy, czy podobnie podchodzą do tematu klienci Maybacha.
fot. Mercedes
19 minut temu














