
Zamawianie samochodu przez aplikację to nuda i standard w wielu polskich miastach, więc Zgierz woli podejść do tematu bardziej oryginalnie. Nietypowe podejście ma pozwolić walczyć z wykluczeniem transportowym.
Dziś, 15 czerwca, w Zgierzu ruszyły testy transportu na życie. Program Tup Tup & Go powstał po to, by „całkowicie odmienić sposób przemieszczania się z obszarów miasta, gdzie oferta przewozowa nie występuje, bądź jest znacznie ograniczona”, jak wyjaśnia miasto.
Sprytnie i ekologicznie
Zgierz przekonuje, iż rozwiązanie, którego testy właśnie się rozpoczynają, jest złotym środkiem między tradycyjnym autobusem a taksówką. Zamawiany pojazd może zabrać więcej osób, podjechać w dogodne miejsce, ale nie jest przywiązany do sztywnego rozkładu jazdy i konkretnej trasy. Dzięki temu nie wozi powietrza, bo jedzie tam, gdzie jest taka potrzeba. Na dodatek część busów to pojazdy elektryczne.
Jak wyjaśnia miasto, system oparto na algorytmie, który analizuje zgłoszenia i wytycza optymalną trasę busa tak, aby odebrać osoby jadące w tym samym kierunku. Zadaniem programu jest „dotarcie tam, gdzie tradycyjna komunikacja kursuje rzadko lub nie dojeżdża wcale”.
Jak to działa? W darmowej aplikacji wpisuje się adres docelowy i zamawia przejazd. Program odpowiada dokładną godziną przyjazdu busa, wskazując wirtualny przystanek. Mają to być „bezpieczne, charakterystyczne miejsca” położone w pobliżu aktualnej lokalizacji zamawiającego. Użytkownik śledzi pojazd na mapie, więc od razu widzi, gdzie bus jest i co się z nim dzieje, jeżeli nie przyjeżdża na czas.
– Pamiętaj tylko, iż bus realizuje kursy dla wielu osób jednocześnie. Aby system działał sprawnie, pojazd nie może czekać na spóźnialskich pasażerów – punktualność jest tu kluczowa dla komfortu wszystkich podróżnych – apelował Zgierz na swojej stronie.
Sposób na transportowe wykluczenie?
Miejskie Usługi Komunikacyjne w Zgierzu, w poszukiwaniu rozwiązań służących przeciwdziałaniu wykluczeniu komunikacyjnemu, proponują rozwiązanie dedykowane w pierwszej kolejności mieszkańcom tych rejonów miasta, do których autobusy nie docierają lub kursują zbyt rzadko. Nowa usługa ma szansę realnie zafunkcjonować przede wszystkim na obszarach, gdzie dostępność tradycyjnej komunikacji miejskiej jest w tej chwili ograniczona – zwłaszcza ze względu na niską częstotliwość kursowania. Transport na życzenie stanowić będzie uzupełnienie publicznego transportu zbiorowego – wyjaśniało miasto.
Płatność za przejazd będzie odbywać się bezgotówkowo, dzięki przedpłaconego konta w aplikacji. Bilet, bez względu na długość trasy, kosztuje 4 zł.
W pierwszym etapie busy będą kursować od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00–18:00. Wyniki tego etapu posłużą do „ewentualnego rozszerzenia usługi o godziny wieczorne i nocne w przyszłości”.
Fakt, iż przewozy zamawia się w aplikacji i brakuje płatności gotówką, zrodził pytania, czy system nie wyklucza cyfrowo mieszkańców, którzy nie korzystają z takich rozwiązań. Na antenie Radia Łódź prezydent Zgierza Przemysław Staniszewski zapewnił, iż miasto będzie szukało innych sposobów, ale dopiero na kolejnych etapach realizacji.
Zdjęcie główne przerobione przy pomocy SI.










