Toyota Corolla od lat jest numerem jeden polskiego rynku, ale właśnie zyskała nowego groźnego rywala. Kia K4 to bezpośredni sukcesor cenionego Ceeda i model, któremu nie brakuje zalet. Jak wypadnie w konfrontacji bestsellerem Toyoty?
Zalew europejskiego rynku SUV-ami czy crossoverami i postępująca elektryfikacja mocno wpłynęły na kondycję tradycyjnych segmentów, w tym kompaktów. Część marek, jak Ford czy Fiat, wycofała się z tej klasy, część, np. Renault, została w niej, ale tylko z elektrycznym modelem, inne „przerobiły” swoje kompakty na crossovery, jak Citroen czy DS. Wciąż jest jednak grupa producentów, która nie zamierza rezygnować z tego kawałka rynkowego tortu i przez cały czas pojawiają się w tym segmencie nowe modele.
Najlepszy przykład to sukcesor popularnego Ceeda. Jak przystało na nowość Kii, K4 jest „o poziom” lepsze od poprzednika. Większe, nowocześniejsze, lepiej wyposażone. Ale czy wystarczająco dobre, by stawić czoła Toyocie Corolli, samochodowi popularnemu w Europie (26. miejsce w zeszłorocznym rankingu sprzedaży; 4. wśród kompaktów) i wyjątkowo rozchwytywanemu w Polsce (od 2021 roku najchętniej wybierane nowe auto nad Wisłą)?
W bogatych wersjach wyposażeniowych obydwa testowane kombi wyglądają co najmniej nieźle.
fot. Adam Mikuła/Motor
W naszym porównaniu: wersje kombi obydwu modeli z najmocniejszymi układami napędowymi i w prawie najbogatszych wariantach wyposażeniowych.
Praktyczne kombi
Rzut oka na oba auta i nie ma wątpliwości, które nowsze. Nic zresztą dziwnego – aktualna, dwunasta generacja Corolli debiutowała na salonie w Genewie w 2018 r., razem z ostatnią odsłoną Ceeda. Z pomocą liftingu z 2022 r. wciąż nie wygląda przestarzale, ale to K4 przyciąga wzrok oryginalnymi liniami i długimi listwami LED-ów podkreślającymi jego sporą szerokość (185 cm vs 179 Corolli). Długością 469,5 cm też pokonuje rywala, ale tylko o 3,5 cm. A pokaźnym, mierzącym 272 cm rozstawem osi o 2 cm. Toyota jest za to wyższa – o 2,5 cm.
2462
Te spore kompakty nie powinny zatem zawodzić przestronnością czy pakownością. I nie zawodzą – i w K4, i w Corolli kierowca może odsunąć wygodny fotel daleko do tyłu. W testowanej Kii zrobi to elektrycznie, łącznie z regulacją podparcia lędźwiowego i nachylenia siedziska, do dyspozycji ma też dwupłaszczyznowo ustawiany zagłówek. Toyota odpowiada ręcznym przestawianiem trochę wyżej zamontowanego fotela (elektryczna jest tylko „lędźwiówka”) ze skokową regulacją oparcia i nieco za krótkim siedziskiem. Miejsca w obu autach wystarczy kierowcom do niemal 2 m wzrostu, a z tyłu nie powinni narzekać pasażerowie mierzący do ok. 185-190 cm.
Bagażniki nie odstają. Ten w Kii ma aż 604 l pojemności i trzy duże schowki pod dnem, do tego dwa haki na burtach i roletę poruszającą się w prowadnicy. Kufer Corolli mieści nieco mniej, choć jego 581 l to przez cały czas dużo. Toyota też zadbała o haczyki na zakupy, ale tylko tu obok są dźwigienki do zdalnego składania oparć, a po ich złożeniu uzyskuje się większą przestrzeń niż w K4 (1591 vs 1439 l). Podłogę ustawia się na dwóch poziomach, a niżej kryje się niemała wnęka.
| benzynowy, turbo | benzynowy + elektr. |
| 1598 cm3 | 1987 cm3 |
| R4/16 | R4/16 |
| 180 KM/6000 | 133 KM/6000 |
| – | 112/178 KM |
| 265 Nm/1500 | 190 Nm/4400 |
| – | 206/b.d. Nm |
| przedni | przedni |
| aut./7-biegowa | aut./bezstopniowa |
| 470/185/144 cm | 466/179/146 cm |
| 272 cm | 270 cm |
| 10,7 m | 10,8 m |
| 1465/515/1410 kg | 1440/515/750 kg |
| 604/1439 l | 581/1591 l |
| 47 l (Pb 95) | 43 l (Pb 95) |
| 225/45 R17 | 225/40 R18 |
| 210 km/h | 180 km/h |
| 8,0 s | 7,7 s |
| 6,7-7,1 l/100 km | 4,8 l/100 km |
| 660-700 km | 890 km |
| od 143 990 zł | od 135 800 zł |
| 143 990 zł |
162 900 zł |
Obydwa kombi mogą się pochwalić 515 kg ładowności, ale koreańskie pociągnie przyczepę ważącą do 1410 kg, a japońskie do 750 kg.
Dwie epoki
Na razie K4 można kupić z jedną z trzech benzynowych jednostek bez wsparcia choćby układu mild hybrid (z czasem dołączy hybryda). Do testu trafił topowy wariant z silnikiem 1.6 turbo o mocy 180 KM i 7-biegowym dwusprzęgłowym automatem. Zestaw ten zapewnia niezłe osiągi (0-100 km/h w niecałe 8 s, 100-140 km/h w 6,6 s) i sprawną reakcję na ruchy prawego pedału. Ma typową dla Kii skłonność do zawahania przy niedużym dodaniu gazu i podczas ruszania, ale można się do tego prędko przyzwyczaić albo wybrać tryb Sport, w którym reakcje Kii są odczuwalnie szybsze.
Corolla jest w sprzedaży w dwóch hybrydowych wersjach. Słabsza, z silnikiem 1.8, rozwija systemową moc 140 KM, a testowana łączy jednostkę 2.0 (133 KM) ze 112-konną elektryczną i ma 178 KM mocy. Jak przystało na Toyotę, napęd trafia do kół za pośrednictwem bezstopniowej skrzyni e-CVT, więc podczas ostrego rozpędzania trzeba się liczyć z tym, iż silnik rozkręci się do maksymalnych obrotów i będzie na nich wył aż do ujęcia gazu. Przy pośrednio wciśniętym akceleratorze obroty (i hałas) są już niewysokie, a osiągi pozostają więcej niż wystarczające. Podczas naszych pomiarów Corolla rozpędzała się trochę wolniej niż Kia (zwłaszcza powyżej „setki”), ale wciąż szybko: od 0 do 100 km/h w 8,3 s, a od 100 do 140 – w 7,8 s.
| 3,0 s | 3,1 s |
| 7,9 s | 8,3 s |
| 14,5 s | 16,1 s |
| 36,6 m | 36,2 m |
| 37,3 m | 36,0 m |
| 54,1 dB | 52,9 dB |
| 65,3 dB | 65,2 dB |
| 98 km/h | 95 km/h |
| 2,4 | 2,6 |
| 9,2/5,2/7,2 l/100 km | 5,4/4,6/5,0 l/100 km |
| 650 km | 860 km |
Choć Toyota trafiła do testu w usportowionym wydaniu GR Sport, daleko jej do sportowego auta. Prowadzi się pewnie i stabilnie pokonuje łuki mimo niemałych wychyłów nadwozia, m.in. z powodu wyraźnej podsterowności i dosyć „nadopiekuńczego” ESP nie jest jednak autem zachęcającym do aktywnej jazdy po krętej drodze. Ale K4 też nie jest, choć łuki pokonuje trochę zwinniej, mniej przechylając się na bok i chętniej zacieśniając tor jazdy po ujęciu gazu. Obydwa auta sprawnie hamują, oba zapewniają też bardzo przyzwoity komfort podróży, ze wskazaniem na Kię, której zawieszenie skuteczniej radzi sobie np. z powtarzającymi się wybojami.
2463
Drogie oszczędzanie
W jednej dziedzinie Kia jest z góry skazana na porażkę – bez jakiegokolwiek hybrydowego komponentu nie ma szans okazać się oszczędniejsza od mistrza w tej dziedzinie, czyli hybrydowej Toyoty. Japoński producent obiecuje średnie zużycie na poziomie 4,8 l/100 km, a testowany wynik 5 l wcale nie odbiega daleko od tych zapewniań. Corolla zwykle pali ok. 4,5-5,5 l na 100 km i dopiero trasy szybkiego ruchu przynoszą wyższe rezultaty: ok. 6 l przy 120 km/h i blisko 8 l przy 140 km/h.
K4 przy autostradowej prędkości też potrzebuje ok. 8 l benzyny na każde 100 km, na „ekspresówce” zadowala się mniej niż 7 l, a na typowej drodze krajowej pali ok. 5 l, ale znaczny miejski wynik (ponad 9 l/100 km) podnosi średnie testowe spalanie do poziomu 7,2 l. Niemal mieszczącego się w katalogowym zakresie 6,7-7,1 l, ale aż o 44% wyższego niż w Toyocie.
Cóż jednak z tego, jeżeli za tę ostatnią w testowanym wydaniu trzeba zapłacić o prawie 19 tys. zł więcej niż za opisywane K4. I to przy zupełnie porównywalnym wyposażeniu. Corolla ma co prawda po swojej stronie argument niezawodności, potwierdzonej przez grubo ponad 30 mln wyprodukowanych hybryd, ale Kia odpowiada gwarancją na 7 lat/150 000 km (Toyota: 3 lata/100 000 km).
| 50 | 32 | 29 |
| 10 | 7 | 7 |
| 10 | 8 | 8 |
| 10 | 9 | 8 |
| 20 | 14 | 13 |
| 100 | 70 | 65 |
| 30 | 16 | 16 |
| 10 | 7 | 7 |
| 10 | 8 | 7 |
| 30 | 20 | 26 |
| 80 | 51 | 56 |
| 30 | 21 | 21 |
| 30 | 24 | 21 |
| 10 | 7 | 7 |
| 20 | 11 | 12 |
| 90 | 63 | 61 |
| 50 | 16 | 10 |
| 40 | 24 | 23 |
| 30 | 17 | 16 |
| 10 | 4 | 3 |
| 130 | 61 | 52 |
| 400 | 245 | 234 |
| 1 | 2 |
Kia K4 Kombi, Toyota Corolla TS Kombi – podsumowanie porównania kompaktowych kombi
fot. Adam Mikuła/Motor
K4 to godny sukcesor Ceeda – poprawiony praktycznie pod każdym względem. Jak wynika z naszego porównania, lepszy także od najpopularniejszego auta na naszym rynku, choć o zwycięstwie Kii przesądził w dużej mierze korzystniejszy cennik. Ale Toyota Corolla wcale nie jest na przegranej pozycji, dla szukających jak najoszczędniejszego kombi to wciąż najlepszy wybór.

2 godzin temu













