Obecne Renault Clio dopiero pojawia się na kolejnych rynkach, a Francuzi już zastanawiają się nad jego następcą. Nowa generacja ma być odpowiedzią na rosnącą popularność SUV-ów. Jedno jest już pewne – Renault nie zamierza robić z Clio kolejnego modelu w stylu retro.
Renault w ostatnich latach mocno postawiło na swoją historię. Renault 5, Renault 4 i Twingo wróciły w nowoczesnej formie, ale ich stylistyka wyraźnie nawiązuje do poprzedników.
Nie oznacza to jednak, iż cała przyszła gama marki będzie wyglądać w ten sposób.
Fabrice Cambolive, szef Renault, przyznał, iż firma już analizuje, co pojawi się po obecnym Clio. Na nową generację trzeba będzie jeszcze poczekać. Jej debiut jest spodziewany dopiero w połowie przyszłej dekady.
Renault szuka pomysłu na hatchbacka
Dlaczego producent już teraz myśli o kolejnym Clio? Powód jest prosty. Klienci coraz częściej wybierają SUV-y, przez co klasyczne hatchbacki segmentu B mają coraz trudniejsze zadanie.
Renault chce więc znaleźć dla Clio nowe miejsce na rynku. Nie chodzi jednak o stworzenie kolejnego małego crossovera.
Firma analizuje możliwość zaoferowania klasycznego hatchbacka o długości około 4,1-4,2 m. Samochód ma być nowoczesny, praktyczny i atrakcyjny dla osób, które nie potrzebują SUV-a.
To może być spore wyzwanie, ponieważ segment małych samochodów gwałtownie się zmienia.
Nowe Clio nie pójdzie drogą Renault 5
Najciekawsza jest jednak deklaracja dotycząca stylistyki.
Następne Clio nie będzie samochodem retro. Renault traktuje ten model inaczej niż R5, R4 czy Twingo. Clio ma własną historię i mocną pozycję, dlatego producent chce rozwijać jego charakter zamiast wracać do dawnych wzorów.
To oznacza, iż przyszła gama Renault będzie prawdopodobnie bardziej zróżnicowana. Obok modeli wykorzystujących nostalgię pojawią się samochody zaprojektowane całkowicie od nowa.
Elektryczne czy przez cały czas z silnikiem?
Na razie Renault nie przesądza, jaki napęd trafi do przyszłego Clio. Samochód pojawi się dopiero za wiele lat, więc decyzja w tej sprawie jeszcze przed producentem.
Wiadomo jednak, w którym kierunku zmierza marka. Renault zakłada, iż w 2030 roku cała jego europejska gama będzie zelektryfikowana. Udział samochodów w pełni elektrycznych może być przy tym wyższy niż wcześniej zakładane 50 proc.
Przyszłe Clio może więc być już samochodem z zupełnie innej epoki niż obecna generacja.
Renault 5 też doczeka się następcy
Francuzi nie rezygnują przy tym z modelu, który stał się jednym z symboli obecnej strategii marki.
Renault 5 otrzyma drugą generację. Producent nie chce jednak po prostu powtórzyć obecnego pomysłu. Firma analizuje, co sprawiło, iż R5 odniosło sukces, i szuka sposobu na zaoferowanie kolejnego modelu z dodatkową wartością.
Może chodzić o nowy wariant nadwozia, bardziej sportowy charakter albo nietypową współpracę z inną marką. Na razie Renault nie zdradza szczegółów.
Jedno wydaje się natomiast jasne. Francuzi chcą korzystać ze swojej historii, ale nie zamierzają żyć wyłącznie przeszłością.
Następne Clio ma być tego najlepszym przykładem. Zamiast kolejnego retro-samochodu Renault chce stworzyć nowoczesnego hatchbacka, który znajdzie swoje miejsce w świecie zdominowanym przez SUV-y.
















