Twórcy Forza Horizon 6 wreszcie pokazali to, na co gracze czekali od miesięcy – pełną mapę gry oraz pierwszy rozbudowany materiał z rozgrywki. Efekt? Jedna z najbardziej ambitnych odsłon serii, która może wyznaczyć nowy standard dla gier wyścigowych z otwartym światem.

Premiera zaplanowana na 19 maja 2026 roku zbliża się wielkimi krokami, a najnowsze materiały tylko podkręcają oczekiwania.
Pierwszy gameplay: Japonia w pełnej krasie
Sześciominutowy materiał prezentuje prolog gry i jasno pokazuje kierunek, w jakim podąża seria. Gracz rozpoczyna swoją przygodę za kierownicą Nissana GT-R Nismo (2024), przemierzając malownicze drogi wśród kwitnących wiśni. Następnie akcja przenosi się na wiejskie tereny, gdzie spokojne krajobrazy kontrastują z dynamiczną jazdą.
W dalszej części gameplay’u nie brakuje spektakularnych zmian tempa – od jazdy rajdową maszyną Polaris RZR Pro 4 po ośnieżonych zboczach, aż po klasyczne górskie trasy typu touge, gdzie pojawia się Porsche 911 GT2 (1995). Całość kończy się przejazdem futurystycznym GR GT Prototype (2025), który zdobi okładkę gry.
Materiał nie tylko pokazuje różnorodność pojazdów, ale przede wszystkim ogromną skalę i zróżnicowanie świata – od spokojnych wiosek po widowiskowe lokalizacje, takie jak platforma startowa rakiet.
Pełna mapa Japonii – największa w historii serii
Równolegle twórcy zaprezentowali kompletną mapę gry, która już teraz określana jest jako największa i najbardziej zróżnicowana w historii Forza Horizon.
Na południu znajduje się rozbudowane Tokyo City – największe miasto, jakie kiedykolwiek pojawiło się w serii. Według twórców jest ono choćby pięciokrotnie większe niż wcześniejsze obszary miejskie i zostało podzielone na cztery unikalne dzielnice.
Na północy dominują ośnieżone góry inspirowane japońskimi Alpami, a pomiędzy nimi rozciągają się małe miasteczka, lotniska, plaże i gęsta sieć krętych dróg.
Nie zabrakło też tras inspirowanych realnymi lokalizacjami, jak tokijska pętla C1 czy słynne górskie odcinki znane fanom japońskiej motoryzacji.
Nowe podejście do eksploracji
Jedną z największych zmian jest filozofia rozgrywki. Forza Horizon 6 stawia na eksplorację bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Po krótkim wprowadzeniu świat staje się całkowicie otwarty, a gracz sam decyduje, co chce robić. Zamiast podążać od ikony do ikony, gra zachęca do odkrywania – skręcania w nieznane drogi, szukania aktywności i tworzenia własnej historii.
Nowością jest system „mgły wojny” na mapie – odkrywamy ją stopniowo, co daje realne poczucie podróży i postępu.
Więcej swobody i życia w świecie gry
Twórcy wprowadzili także szereg nowych mechanik:
- Aftermarket Cars – możliwość kupowania unikalnych aut napotkanych w świecie gry,
- Time Attack i Drag Races – aktywności z elementami rywalizacji asynchronicznej,
- kolekcjonerskie przedmioty rozsiane po mapie,
- Journal – system dokumentowania podróży poprzez zdjęcia,
- w pełni personalizowane garaże i domy.
Wszystko to ma sprawić, iż świat gry będzie nie tylko miejscem wyścigów, ale przestrzenią do życia i eksploracji.
Japonia jako spełnione marzenie fanów
Twórcy nie ukrywają, iż Japonia była jedną z najbardziej wyczekiwanych lokalizacji w historii serii. Jak podkreślają, celem było stworzenie świata, w którym festiwal Horizon nie dominuje nad krajem, ale staje się jego częścią.
Efekt to wyjątkowe połączenie kultury motoryzacyjnej, krajobrazów i swobody rozgrywki.
Najbardziej ambitna Forza w historii?
Po pierwszych materiałach trudno nie odnieść wrażenia, iż Forza Horizon 6 może być przełomem dla całej serii. Ogromna mapa, nacisk na eksplorację i jeszcze większa swoboda sprawiają, iż gra nie jest już tylko festiwalem wyścigów – to pełnoprawna przygoda w otwartym świecie.
Jeśli finalna wersja spełni obietnice twórców, gracze mogą dostać coś więcej niż kolejną odsłonę serii. Mogą dostać najlepszą Forzę Horizon w historii.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.















