
Opony to jeden z kluczowych elementów wyczynowych samochodów rajdowych. Często jedyny, którego powstawanie jest poza kontrolą ekip fabrycznych. Choć biorą w tym czynny udział, to dostawca ogumienia sporo pracy wykonuje sam. Dodatkowo Hankook, w przeciwieństwie do poprzedników, musiał zmierzyć się w Rajdowych Mistrzostwach Świata (WRC) z niezwykłą zmiennością regulaminów.
- Hankook trafił na karuzelę regulaminowa w WRC
- Stworzenie opony wyczynowej to bardzo długi proces
Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy z Hankook Tire Polska.
Hankook trafił na karuzelę regulaminowa w WRC
Od 5 lat WRC przeszło na model pojedynczego dostawcy opon. W zeszłym roku w miejsce Pirelli wszedł Hankook, który nigdy wcześniej nie zapewniał ogumienia do światowego czempionatu w rajdach samochodowych. Koreańskiemu producentowi przyszło zadebiutować w nietypowych warunkach. Poprzedni dostawcy, zarówno w czasach rywalizacji producentów, jak i pojedynczych dostawców, operowali w dość stabilnej sytuacji regulaminowej.
fot. M-Sport Ford WRTW przypadku Hankooka, co sezon sytuacja w topowej kategorii WRC ulega zmianie. W 2025 r. samochody Rally1 miały układy hybrydowe, ale w 2026 r. to zostały porzucone. Ta zmiana wpływa na zachowanie samochodu, a w tym na wymagania wobec opon. W 2027 r. nastąpi kolejna zmiana, ponieważ auta Rally1 będą przez cały czas bazować na konstrukcjach rurowych, ale w oparciu o technologie rajdówek Rally2. Z takimi realiami nie mierzono się jeszcze w historii WRC.
Stworzenie opony wyczynowej to bardzo długi proces
Powstawanie opon wyczynowych jest w pewnym sensie zbliżone do rozwoju nowego samochodu rajdowego. Cały proces może zająć choćby 2 lata, zwłaszcza w przypadku poprawy pierwszej ewolucji. „Normalnie rozwój opon zajmuje przynajmniej rok, ale w zależności od tego jak przebiegają testy, może to zająć dłużej” – wyjaśnia w rozmowie z WRC Motorsport & Beyond Manfred Sandbichler, który od prawie 23 lat odpowiada za wyczynowe opony Hankook. „Rzecz jasne, każde nasze ogumienie jest najpierw testowane w symulatorze zanim zaczniemy robić to w rzeczywistych warunkach” – dodaje.
Manfred Sandbichler. // fot. Jiyeon ChoiDługi czas rozwoju opon jest związany ze zbieraniem dokładnych danych. Swoją robotę mają do zrobienia nie tylko czujniki, ale też telemetria zespołów czy odczucia kierowców. Przed debiutem w WRC w 2025 r., Hankook był niemal w stałym kontakcie z FIA. Konieczne było umawianie się na testy z każdym zespołem fabrycznym i doświadczonymi zawodnikami. Nie jest to takie proste, ponieważ producenci mają bardzo rygorystyczne przepisy dotyczące testów. Każdy test opon jest w końcu okazją do sprawdzenia różnych parametrów zawieszenia czy układów napędowych.
Konieczne jest także jak najlepsze dopracowanie produktu. Trudno bowiem w trakcie sezonu wprowadzić poprawkę, ponieważ wyprodukowanie wystarczającej ilości opon to długotrwały proces. „Każda modyfikacja wymaga ponownej fazy testów a terminarz jest zbyt ciasny, aby tego dokonać” – wyjaśnia nam Manfred Sandbichler. Nie trudno się zatem domyślić, iż w tym roku wyczynowe opony Hankook są dokładnie takie same jak przed rokiem. To na zespołach spoczywa dostosowanie samochodów Rally1 pozbawionych hybryd do ich charakterystyki.

2 godzin temu













