Xiaomi na poważnie bierze się za europejski rynek samochodowy i na starcie uderza prosto w Teslę. Jak informuje Electrek, chiński producent bezpardonowo przejmuje kluczowych menedżerów logistyki Elona Muska. Firma agresywnie buduje swoje lokalne struktury operacyjne, aby perfekcyjnie przygotować grunt pod premierę aut zaplanowaną na 2027 rok.
Z obozu Tesli prosto do dowództwa Xiaomi
Wszystko wskazuje na to, iż Xiaomi postanowiło uczyć się od – a adekwatnie na koszt – najlepszych. Najnowszym i najbardziej wymownym transferem jest zatrudnienie Dietera Lorenza na stanowisku szefa dostaw i logistyki w Europie. Lorenz to weteran Tesli, z którą był związany przez ponad sześć lat w Niemczech. Przeszedł tam drogę od nadzorcy operacyjnego w 2020 roku, aż po stanowisko senior managera ds. operacji dostaw na całą Europę Środkową. Będąc jednym z najważniejszych trybów w regionalnej maszynie logistycznej Elona Muska.
To właśnie Lorenz był odpowiedzialny za ogromną rozbudowę możliwości logistycznych Tesli, gdy na europejski rynek wkraczały modele 3 i Y. Teraz tę samą infrastrukturę, import aut z Chin i dostarczenie ich z portu prosto na podjazdy klientów w kilkunastu krajach o różnych przepisach, ma odtworzyć dla Xiaomi. Co więcej, z opublikowanego przez niego pożegnania w serwisie LinkedIn wynika, iż nie jest on jedynym pracownikiem operacyjnym Tesli, który przeszedł do chińskiego giganta. Towarzyszy mu m.in. inny były pracownik europejskiego oddziału amerykańskiej marki. To sugeruje celową i agresywną rekrutację wycelowaną w ekspertów Tesli.
Tak wygląda Xiaomi SU7Niemiecki przyczółek i operacyjna ofensywa
Zatrudnienie Lorenza to tylko jeden z elementów szerszej strategii. Xiaomi buduje pełny, europejski zespół operacyjny. We wrześniu 2025 roku firma otworzyła w Monachium swoje Europejskie Centrum Badań i Rozwoju oraz Designu. Na jego czele stanęli sprawdzeni gracze z rynku niemieckiego: Rudolf Dittrich, były menedżer BMW Motorrad oraz Kai Langer, były szef designu w BMW i.
Wspomniane centrum to oficjalny przyczółek do europejskiej ekspansji. Producent nie skupia się już wyłącznie na badaniach. Xiaomi aktywnie rekrutuje na stanowiska dyrektorów krajowych, szefów operacji detalicznych oraz specjalistów ds. logistyki pojazdów na kluczowych rynkach, w tym w Niemczech, Francji i Hiszpanii. realizowane są intensywne przygotowania pod kątem unijnych regulacji, homologacji oraz rygorystycznych norm bezpieczeństwa. Co więcej, w planach są już oficjalne showroomy w największych europejskich metropoliach. Tak właśnie działa firma, która w 2027 roku zamierza na poważnie rozpocząć sprzedaż.
Tak wygląda Xiaomi SU7Tesla krwawi, Xiaomi bije rekordy sprzedaży
Drenaż talentów jest dla Tesli szczególnie bolesny w obecnej sytuacji rynkowej. Europejskie rejestracje amerykańskiego producenta drastycznie spadły w 2025 roku. Według serwisu Electrek o 27,8%, osiągając poziom zaledwie 235 tysięcy sztuk. Utrata kluczowych ekspertów odpowiedzialnych za sprawną logistykę w momencie kryzysu sprzedażowego to dla firmy Elona Muska cios w samo serce. Ponadto, w minionym czasie z Tesli odeszło kilkudziesięciu wyższych rangą pracowników szczebla kierowniczego w pionach inżynierii, finansów, a choćby przy kluczowych projektach montażowych.
Na tym tle Xiaomi prezentuje się jako rozpędzony walec. Chiński producent niedawno zatrudnił Kong Yanshuang, byłą dyrektor generalną Tesli w Chinach, do kierowania swoimi operacjami sprzedaży. W samym 2025 roku Xiaomi dostarczyło klientom ponad 410 tysięcy aut elektrycznych. Natomiast na rok 2026 celuje w 550 tysięcy sztuk. Zainteresowanie marką jest gigantyczne. Wystarczy wspomnieć, iż odświeżony sedan SU7 w zaledwie 34 minuty zebrał 15 tysięcy zamówień.
Globalny gracz, a nie wschodnia ciekawostka
Wejście Xiaomi w motoryzację to nie jest jednorazowy eksperyment. Model SU7 już teraz pokazuje na chińskich drogach, iż firma potrafi stworzyć konkurencyjny, nowoczesny pojazd. Oficjalne deklaracje potwierdzają, iż Xiaomi nie godzi się na łatkę „chińskiej ciekawostki”. Marka chce być globalnym liderem, a Europa jest kolejnym kluczowym przystankiem w tej układance. Pozostaje tylko czekać, kiedy zobaczymy pierwsze samochody tej marki na polskich drogach. A wydaje się, iż to już bliżej, niż dalej.
Źródło tekstu: Electrek / Zdjęcie otwierające: Xiaomi

2 godzin temu













