Flagowy model Audi znika po ponad 30 latach produkcji. Co z jego następcą?

4 godzin temu

Audi zakończyło przyjmowanie zamówień na A8 – limuzynę, która od 1994 roku rywalizowała z Mercedesem klasy S i BMW serii 7. Samochodu już nie można konfigurować w Niemczech, a o następcy na razie cicho.

Audi A8 (D2) zadebiutowało w 1994 roku jako rywal dla Mercedesa klasy S i BMW serii 7. Tym, co wyróżniało to auto na ich tle, było aluminiowe nadwozie. Ostatnie wcielenie „A-ósemki” (D5) trafiło na rynek w 2017 roku, a 4 lata później przeszło delikatny lifting.

Teraz Audi zamknęło możliwość konfigurowania swojej flagowej limuzyny w Niemczech, co sugeruje jej koniec. Przedstawiciele koncernu na łamach portalu motor1.com potwierdzili, iż ostatnie zamówienia na to auto zostały przyjęte 18 lutego bieżącego roku.

Napis nad samochodem w polskim konfiguratorze świadczy o zbliżającym się końcu A8. screen: Audi

Nad Wisłą konfigurator przez cały czas działa, ale zamówienia do produkcji są już niedostępne. Można co najwyżej sięgnąć po samochód z placu. Obecnie dostępnych jest 13 egzemplarzy A8 w cenie od 623 500 zł za 286-konny model 50 TDI quattro do 889 140 zł za potężne, 571-konne S8.

https://magazynauto.pl/uzywane/uzywane-audi-a8-d2-dane-techniczne-silniki-historia-zalety-wady-typowe-usterki-ceny,aid,5084

Nowocześniejsi rywale

W segmencie dużych limuzyn tempo zmian technologicznych ma ogromne znaczenie. Mercedes właśnie odnowił klasę S, a BMW serii 7, pokazane w 2022 roku, jest oferowane również jako model czysto elektryczny, określany jako i7.

Na ich tle Audi A8 wygląda jak auto starsze o generację. Szczególnie wewnątrz, gdzie nie oferuje równie nowoczesnych doświadczeń cyfrowych.

Choć kokpit A8 prezentuje się elegancko, cyfrowe zegary ani system multimedialny na nikim nie zrobią już dziś wrażenia. fot. Audi

Obecnie duże limuzyny sprzedają się coraz gorzej, o czym świadczy choćby niedawne wycofanie Lexusa LS z większości rynków. A8 ostatnio nie znajdowało zbyt wielu klientów zarówno w Niemczech, jak i w Chinach oraz w USA.

Wynika to nie tylko ze starzejącej się konstrukcji tego auta, ale i ze zmieniających się preferencji klientów, którzy coraz chętniej sięgają po SUV-y. To kwestia zarówno mody, jak i ich lepszej funkcjonalności. Są wyższe i łatwiej się do nich wsiada oraz z nich wysiada. To ważne, ponieważ takie auta kupują głównie osoby starsze.

https://magazynauto.pl/wiadomosci/nowy-mercedes-klasy-s-zmiany-silniki-dane-techniczne-wyposazenie,aid,5940

Niejasna przyszłość

Przyszłość A8 pozostaje niejasna. Nie ma dziś ani gotowego następcy, ani potwierdzonego programu rozwojowego. Audi rozważało kiedyś wykorzystanie platformy planowanej dla przyszłego Porsche K1, ale ten kierunek został porzucony.

Pod koniec 2023 roku następcę A8 wciąż jeszcze zapowiadał imponujący elektryczny koncept Grandsphere, pokazany w 2021 r. To mierzące 535 cm auto na jednym ładowaniu miało pokonać 750 km, a w trybie jazdy autonomicznej zapewniać jego obsługę opartą na połączeniu funkcji eye tracking (śledzenia ruchów gałek ocznych) i sterowania gestami. Ale od tamtej pory o nowym A8 już nikt nie mówi.

Audi Grandsphere zapowiadało kolejną generację A8, ale... na razie o niej cisza. fot. Audi

Niewykluczone jednak, iż to auto jeszcze powróci. Tyle iż raczej z napędem elektrycznym lub hybrydowym. Na razie Audi musi skupić się na segmentach, które przynoszą mu najwięcej zysków i skrócić dystans do BMW i Mercedesa.

Cały 2025 rok ta niemiecka marka zamknęła liczbą 1 623 551 sprzedanych aut. Dla porównania rywal ze Stuttgartu znalazł 1 800 800 nabywców na swoje samochody osobowe, a z Bawarii – 2 169 761.

Idź do oryginalnego materiału