Zacznijmy od najmniejszego w rodzinie. Lexus LBX to auto, które udowadnia, iż mały nie musi oznaczać "biednie wyposażony". W segmencie B-SUV Premium rzadko się zdarza, żeby baza oferowała tyle dobroci. W standardzie dostajecie m.in. elektryczne klamki, dwustrefową klimę i system multimedialny z nawigacją w chmurze.
Pod maską pracuje hybryda o mocy 136 KM. Może nie urwiecie nią głowy pasażerom przy starcie spod świateł (9,2 s do setki), ale spalanie na poziomie 4,4 l/100 km sprawi, iż zapomnicie, jak wygląda wasz ulubiony kasjer na stacji, a przy tych cenach paliw, to świetna sprawa.
Co najlepsze, cena Lexusa LBX w wyprzedaży startuje od 133 800 zł, a w najmie KINTO One możecie go mieć już od 730 zł netto miesięcznie. W cenie jest choćby efektowny lakier Passionate Yellow, idealny, żeby nie szukać auta pół godziny na parkingu pod centrum handlowym.
Lexus UX i NX: Hybrydowa potęga w standardzie
Jeśli LBX jest dla was za ciasny, na stole leżą więksi gracze. Lexus UX 300h to już nowa, piąta generacja napędu hybrydowego. Mamy tu solidne 199 KM, co w kompaktowym crossoverze robi robotę. W wersji Business z pakietem Tech standardem jest 12,3-calowy wirtualny kokpit, podgrzewana kierownica i fotele. Cena? Od 172 700 zł.
Z kolei Lexus NX 350h, czyli absolutny bestseller marki w Polsce, wjeżdża w specyfikacji Elegance z pakietem Comfort. Tutaj nie ma kompromisów:
Napęd hybrydowy o niskim zużyciu paliwa (od 5,7 l/100 km);
Elektrycznie unoszona klapa bagażnika (sterowana ruchem nogi, zbawienie przy zakupach);
Bezprzewodowa ładowarka indukcyjna;
Efektowny lakier Radiant Red Metalik w cenie.
Za tak wyposażonego NX-a trzeba zapłacić 209 900 zł, co przy dzisiejszych cenach rynkowych za segment premium jest ofertą, obok której trudno przejść obojętnie.
Tutaj nie ma gwiazdek
To, co najbardziej lubię w podejściu Lexusa, to brak kastrowania bazowych wersji z systemów bezpieczeństwa. Nieważne, czy bierzesz najtańszego LBX-a, czy topowego NX-a, w każdym masz Lexus Safety System +3. To pakiet, który sam zahamuje przed przeszkodą, utrzyma auto na pasie ruchu i ostrzeże przed otwarciem drzwi, gdy z tyłu nadjeżdża rowerzysta.
Dla tych, którzy nie lubią pozbywać się gotówki naraz, Japończycy przygotowali kilka asów w rękawie: Najem KINTO One, kredyt ze stałym oprocentowaniem oraz Leasing 102,9 proc. dla firm.

2 godzin temu











