Przedostatnia runda sezonu 2026 Clio Cup Bohemia odbywa się w ten weekend na Autodromie Brno. Piątkowe kwalifikacje odbywały się przy padającym deszczu, a najlepszy z Polaków zajął trzecią pozycję.
Opady towarzyszyły zawodnikom od samego rana, nie pozwalając temperaturze toru i powietrza przekroczyć więcej niż kilkunastu stopni. Deszcz utrzymywał się także w momencie rozpoczęcia 20-minutowych kwalifikacji.
Tempo od początku nadawał lider klasyfikacji generalnej Bartłomiej Mirecki, który już w ten weekend może przypieczętować tytuł mistrzowski. Polak na swoim pierwszym pomiarowym okrążeniu wykręcił czas 2:34,974, który pozostawał niepoprawiony przez kolejnych kilkanaście minut.
Losy sesji zmieniła czerwona flaga na niecałe pięć minut do końca, spowodowana przez Ivana Prantnera, który wypadł z toru i trzeba było wyciągać go ze żwirowego pobocza.
W trakcie przerwy deszcz ustąpił, a warunki na torze poprawiały się z minuty na minutę. Po wznowieniu sesji czasu wystarczyło tylko na jedno pomiarowe okrążenie, które miało zdecydować o wynikach.
Mirecki, który wyjechał na tor jako pierwszy, poprawił swój czas na 2:34,818, ale to nie wystarczyło do utrzymania pierwszej pozycji. Szybciej od Polaka pojechali Matic Preša i Miha Primožič, który to z wynikiem 2:34,224 zakończył sesję na pierwszym miejscu.
Ubiegłoroczny mistrz Tomáš Pekař wystartuje do pierwszego wyścigu z szóstej pozycji i będzie mieć utrudnione zadanie, jeżeli chce utrzymać szanse na kolejny tytuł. Matematyczne szanse na mistrzostwo ma na tym etapie jeszcze Julian Śmiechowski, który ruszy dopiero z 22. pola.
Wśród Polaków drugi najlepszy wynik uzyskał Filip Dziwok, który znalazł się w pierwszej dziesiątce tuż przed zespołowymi kolegami Rafałem Paprotą, Alanem Kluzą i Pawłem Wysmykiem. Piotr Ławski był 17., przed Oskarem Marszałkowskim i Dawidem Babrajem. Krzysztof Dudek był 23.
Oba wyścigi rundy Clio Cup Bohemia w Brnie zaplanowano na sobotę i powinny odbyć się w suchych warunkach.














