
Czasami trudno przewidzieć popyt na konkretny model. Właśnie dlatego założenia produkcyjne i podział dostępnego stoku sprzedażowego bywa nietrafiony. I tak też jest w tym przypadku. Polscy klienci zainteresowali się autem, w którego tak duży sukces nie wierzył choćby sam importer. Chińska terenówka okazała się strzałem w dziesiątkę.
Nie zawsze najtańszy
Debiut nowego producenta zawsze jest okraszony dużym ryzykiem. Najlepsza strategia opiera się na zaoferowaniu produktów przystępnych cenowo, które mają szansę na zdobycie zauważalnych udziałów rynkowych. Teraz są to kompaktowe SUV-y. Jetour zaczął więc od modelu Dashing. Ten jednak nie generuje wielkiego zainteresowania.
To pokazuje, iż przepis na triumf sprzedażowy po prostu nie istnieje. Należy po prostu minimalizować ryzyko i oferować solidną konstrukcję – resztę weryfikują nabywcy. W przypadku tej marki to chińska terenówka okazała się bardzo pożądaną konstrukcją.
Jetour T2 2.0T – przód, fot. JetourTo Jetour T2, który wygląda jak delikatnie pomniejszony Defender. Nawiązania do brytyjskiego samochodu są nad wyraz oczywiste. Wystarczy spojrzeć na sylwetkę, by zauważyć zbliżone proporcje.
Nie bez znaczenia są także elementy oświetlenia. Azjatyccy projektanci starali się w pewnym stopniu uzyskać własną tożsamość stylistyczną, dlatego zastosowali grill z nazwą firmy, inne przetłoczenia i charakterystyczne detale.
Z kolei kabina przywodzi na myśl Forda Bronco. Wszystko za sprawą rozmieszczenia przyrządów oraz panelu dekoracyjnego od strony pasażera. choćby boczne dysze nawiewu mogą mylnie sugerować amerykańskie pochodzenie.
Chińska terenówka o sporych rozmiarach
Poprzez wysoko poprowadzone linie dachu i maski, Jetour T2 sprawia wrażenie większego, niż jest w rzeczywistości. Teoretycznie, ma 4785 milimetrów długości, ale to zasługa osłony koła zapasowego, która znajduje się na klapie. Bez niej jest krótszy o 173 milimetry.
To oznacza gabaryty klasy średniej (z tym rodzajem nadwozia). Podobnymi dysponuje najnowsza Skoda Kodiaq. To sugeruje, iż auto może mieć rodzinny charakter. Kwadratowa karoseria oznacza przestronną kubaturę wnętrza.
Jetour T2 2.0T – tył, fot. JetourPod maską znajduje się dwulitrowy silnik benzynowy z doładowaniem. Podobny potencjał oferuje bazowy Jeep Wrangler. Chińska terenówka wytwarza 254 konie mechaniczne i 390 niutonometrów. Podane wartości muszą poradzić sobie z masą własną wynoszącą 1880 kilogramów.
Standardem jest siedmiobiegowa przekładnia automatyczna. To skrzynia z dwoma sprzęgłami, która zapewnia płynne i szybkie działanie. Jej zadaniem jest kierowanie mocy na obie osie, co ma pomagać również poza asfaltem.
Terenowy Jetour przyspiesza do 100 km/h w 8,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 180 km/h – jak w modelach Renault. Producent podaje, iż średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 11,5 litra.
Ile kosztuje chińska terenówka?
Wspomnieliśmy, iż nie jest to najtańszy model w ofercie tej marki. Niemniej jednak popyt jest na tyle duży, iż podaż rynkowa została praktycznie wyprzedana. Za 178 300 zł można jednak kupić egzemplarz z 2026 roku, który będzie dostępny jeszcze w tej połowie roku. Potwierdza to oferta autoryzowanego salonu.
Jetour T2 2.0T – kokpit, fot. JetourChińska terenówka za 178 300 zł jest naszpikowana nowoczesnymi systemami wsparcia. To świetnie wyposażone auto, które tak naprawdę jest relatywnie tanie. Nie da się go porównać ze zwykłymi SUV-ami. Warto dodać, iż każda sztuka posiada m.in.:
- system kamer 540 stopni
- pakiet asystentów jazdy
- reflektory Full LED
- czujniki deszczu i zmierzchu
- dotykowy ekran multimediów (15,6 cala)
- system audio Sony z 12 głośnikami
- subwoofer
- cyfrowe zegary (10,25 cala)
- indukcyjną ładowarkę
- oświetlenie nastrojowe
- selektor trybów jazdy
- funkcję pełzania
- asystentów zjazdu i podjazdu
- wyświetlacz z informacjami off-road
- centralny mechanizm różnicowy
- tylny mechanizm różnicowy
- czujniki brodzenia
- automatyczną klimatyzację
- podgrzewane szyby centralne i dysze spryskiwaczy
- podgrzewane, wentylowane i elektrycznie sterowane fotele
- podgrzewaną kanapę
- elektrycznie sterowaną klapę bagażnika
- dach panoramiczny
- relingi dachowe
Wymienione funkcje stanowią tylko część całego wyposażenia. Dopłaty wymaga jedynie opcjonalny lakier (3400 zł). Standardem mieszczącym się w cenie jest biały odcień. Obok takiej propozycji trudno przejść obojętnie.

1 tydzień temu














