Chiński producent samochodów BYD potrzebuje w dłuższej perspektywie trzech fabryk pojazdów i fabryki akumulatorów w Europie, aby wesprzeć swoje plany rozwoju. Stwierdził to Alfredo Altavilla (63), specjalny doradca firmy w Europie, podczas prezentacji w Turynie w środę. Wyjaśnił, iż ta ekspansja jest konieczna, aby osiągnąć zakładane cele wolumenowe, jednocześnie przestrzegając przepisów Unii Europejskiej (UE). Dodał jednak, iż nie stanie się to z dnia na dzień.
BYD w tej chwili zwiększa produkcję w swoim pierwszym europejskim zakładzie na Węgrzech. Decyzja w sprawie drugiego zakładu produkcyjnego ma zapaść do końca roku, dodał Altavilla. Firma wolałaby przejąć i zmodernizować istniejący zakład, niż budować zupełnie nowy. Hiszpania i Francja należą do preferowanych lokalizacji . Akcje producenta, notowanego w Szanghaju i Hongkongu, ostatnio były notowane o prawie 3 procent wyżej.
BYD i inni chińscy producenci, tacy jak Xpeng, Chery i Xiaomi, stanowią coraz silniejszą konkurencję dla europejskich producentów, nie tylko w Chinach, ale także na ich rodzimych rynkach. Podczas gdy sprzedaż niemieckich producentów ma spaść w 2026 roku do najniższego poziomu od 2014 roku, chińscy producenci samochodów wyeksportowali już w tym roku ponad sześć milionów pojazdów. W Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoszech osiągnęli już dwucyfrowe udziały w rynku. Ta walka konkurencyjna ma poważne konsekwencje. Jak informuje magazyn „Manager” w obszernym raporcie branżowym, w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym może zostać zlikwidowanych kolejnych 200 000 miejsc pracy – oprócz tych, które już zostały zlikwidowane.
Chińscy producenci samochodów potrzebują Europy
Chińscy producenci są również coraz bardziej uzależnieni od eksportu, ponieważ popyt w Chinach ostatnio był słaby. Eksport BYD wzrósł o 71 procent w pierwszej połowie roku, do ponad 790 000 pojazdów, co stanowi 44 procent całkowitej sprzedaży producenta samochodów.

9 godzin temu















