To, czego dokonał pewien kierowca zza oceanu, dosłownie rozwaliło mi system. Wyobraźcie sobie, iż gość przejechał ponad 160 tysięcy kilometrów w zaledwie osiem miesięcy. I to za kierownicą auta, z którego wielu wciąż lubi się pośmiać, chociaż jego nowa generacja to świetny samochód.