Wjazd samochodem do lasu. Kiedy jest legalny i co grozi za złamanie przepisów?

1 godzina temu

Brak znaku zakazu albo szlabanu nie oznacza, iż samochodem można legalnie wjechać do lasu. Na drodze leśnej obowiązuje odwrotna zasada niż na pozostałych. Nie zawsze łatwo też ustalić, czy dany teren jest naprawdę lasem. Wyjaśniamy, gdzie wolno wjechać i parkować oraz jakie kary grożą za złamanie przepisów.

Wjeżdżając do lasów, trzeba mieć świadomość, iż nie tylko straż leśna, ale także policja je kontroluje. Nie musi się to odbywać w samym lesie – widoczny z drogi publicznej pojazd może wzbudzić zainteresowanie służb. Co więcej, w wielu lasach działają systemy monitoringu i fotopułapki. Zdjęcie czy nagranie numerów rejestracyjnych może wystarczyć do ustalenia sprawcy i wyciągnięcia konsekwencji.

Przepisy są proste:

  • pojazdami mechanicznymi można poruszać się tylko po drogach, na których ruch jest dopuszczony, a postój jest dozwolony w miejscach do tego wyznaczonych.

Problemem jest ich wykonanie, czyli adekwatne znakowanie. Brak tablic często frustruje kierowców, bo nie ma pewności, co wolno, a czego nie. Dlatego najbezpieczniej założyć, iż brak oznakowania oznacza brak możliwości wjazdu. Od kilku lat i tak się sporo poprawiło, więc w tej chwili większe dylematy rodzą lasy prywatne niż państwowe, bo ich właściciele nie mają obowiązków znakowania. A to przez cały czas są lasy.

Niezależnie od własności lasu zakaz to zakaz. Tablice mają tylko pomagać kierowcom, którzy nie znają przepisów. fot. Motor

Błędnym przekonaniem jest, iż po lesie prywatnym można jeździć swobodnie. Prawo mówi, iż tylko za zgodą właściciela. Taką zgodę może też wydać nadleśniczy w lesie państwowym. W innym wypadku można dostać taki sam mandat jak za wjazd do lasu państwowego. Pocieszeniem dla kierowców jest jedynie fakt, iż w praktyce służby rzadko na takich obszarach interweniują, chyba iż otrzymają zgłoszenie.

Gorszą informacją dla nieznających lub nieprzestrzegających przepisów jest ich planowana zmiana. Procedowane jest bowiem zaostrzenie kar za nielegalny wjazd do lasu – w przypadku powodowania znacznego hałasu albo niszczenia przyrody grzywna miałaby wynosić co najmniej 500 zł, a sąd miałby dodatkowo orzekać nawiązkę do 1500 zł. Projekt trafił już pod obrady Rady Ministrów, ale przez cały czas nie został on skierowany do sejmu.

Przepisy dotyczące wjazdu do lasu

  • Ustawa o lasach: Art. 29. 1. i 2.

Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb. Postój pojazdów, o których mowa w ust. 1, na drogach leśnych jest dozwolony wyłącznie w miejscach oznakowanych.

  • Kodeks Wykroczeń: Art. 161

Kto, nie będąc do tego uprawniony albo bez zgody właściciela lub posiadacza lasu, wjeżdża pojazdem silnikowym, zaprzęgowym lub motorowerem do nienależącego do niego lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone, albo pozostawia taki pojazd w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, podlega karze grzywny.

Przepisy nie są trudne, ale oznakowanie wciąż kłopotliwe

Problemem na drogach w lasach nie są przepisy, ale oznakowanie. Nadleśnictwa stawiają tablice informujące o dopuszczeniu lub zakazie ruchu, ale tylko na swoich drogach, czyli leśnych. Na drogach publicznych często nie ma żadnych znaków informujących o dopuszczeniu do ruchu, choć i tak w tym obszarze wiele się zmieniło na dobre (np. tablice „strefa ruchu”).

Definicja lasu

O lesie mówimy wtedy, gdy działka w ewidencji gruntów jest określona jako las. To nie tylko teren, na którym znajduje się duża liczba drzew. W Polsce bardzo często tereny przypominające lasy formalnie nie są lasami. Jest ich więcej niż faktycznych lasów.

Na drogach leśnych często znajdziemy takie tablice, które jednoznacznie informują kierowcę o zakazie ruchu. fot. Motor

Droga leśna

Zgodnie z przepisami ustawy o lasach drogi położone w lasach niebędące drogami publicznymi w rozumieniu przepisów o drogach publicznych to drogi leśne – oddzielna kategoria. Oznacza to tyle, iż są to drogi podlegające zarządcy lasu. jeżeli przez las biegnie droga publiczna, to nie jest ona w kompetencji zarządcy lasu. Kierowca z reguły nie wie, na jakiej drodze się znajduje, jeżeli tego nie sprawdzi.

Jak rozpoznać drogę leśną i publiczną

Co do zasady jeżeli droga leśna jest dopuszczona do ruchu, a nie jest drogą publiczną, to powinna być wyraźnie oznakowana (tablica na zdjęciu poniżej).

Takie tablice stawia się na drogach leśnych, na których dopuszczono ruch pojazdów silnikowych. fot. Motor

W tej kwestii w ostatnich latach da się zauważyć bardzo dużą poprawę – Lasy Państwowe postawiły wiele znaków na drogach leśnych. Zawsze jednak bezpieczniej przyjąć, iż ruch pojazdów nie jest dopuszczony, o ile nie ma stosownego znaku, choć coraz częściej można zauważyć również znaki informujące o zakazie ruchu na drogach leśnych.

Statusu drogi nie da się określić na podstawie jej wyglądu, choć leśne i publiczne drogi są zwykle dobrze utrzymane. Aby potwierdzić, iż dana droga jest drogą publiczną, trzeba to sprawdzić w ewidencji zarządcy lub wykazach i uchwałach samorządu. jeżeli jednak widać na niej klasyczne znaki drogowe, to można przyjąć, iż jest to droga publiczna.

Jak wjechać legalnie?

Tu z pomocą przychodzi aplikacja BDL (Bank Danych o Lasach). Z wyglądu przypomina klasyczną aplikację z mapami. Należy uruchomić funkcję „opis wydzielenia” (drzewka po lewej stronie na dole ekranu) i kliknąć w dany obszar (warto włączyć lokalizację). Dostajemy po tym informację, czy działka leśna należy do osoby prywatnej, czy do Lasów Państwowych. Działki z zadrzewieniem, ale bez wyraźnie narysowanych granic, formalnie nie są lasem.

fot. Motor

Las państwowy i prywatny

Przepisy nie rozdzielają zakazów na lasy prywatne i państwowe. Zgodnie z nimi do lasu, który jest nim formalnie, wjeżdżać nie wolno niezależnie od rodzaju własności. W praktyce jednak właściciele lasów prywatnych rzadko pilnują swoich terenów, jeżeli nie wyrządza się im szkód i nie zaśmieca. Służby też ich nie kontrolują, ale warto o tym pamiętać, by nie zaliczyć wpadki.

Kary za wjazd do lasu

W teorii kierowcy, który wjechał do lasu, grozi grzywna, czyli zgodnie z przepisami kwota od 20 zł do 5000 zł. W praktyce jest to mandat w wysokości do 500 zł. Zwykle tym surowszy, im ktoś robi to bardziej z premedytacją lub większym hałasem, porusza się szybciej albo niszczy drogę.

Warto mieć świadomość, iż w wielu lasach prowadzony jest aktywny monitoring. fot. Motor

O ile grzybiarze czasami robią to nieświadomie, nie wyrządzają szkód, choćby nie znając przepisów, o tyle osoby wjeżdżające quadami lub motocyklami albo autami terenowymi zwykle wiedzą, iż nie powinny tego robić. jeżeli sprawa oprze się o sąd, grzywna może być już choćby czterocyfrowa.

Postój w lesie

Tylko w miejscach wyraźnie oznakowanych w lesie można zostawić samochód i pójść zbierać grzyby lub na spacer. fot. Motor

W lasach postoje pojazdów silnikowych są tak samo zabronione jak sam wjazd. Niestety jeszcze łatwiej o mandat w przypadku postoju, ponieważ na drogach leśnych, na których dopuszczono ruch pojazdów, postój też jest zabroniony. W lesie zatrzymujemy się wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych. Są one wyraźnie oznakowane różnego rodzaju tablicami. Nie wolno zostawiać pojazdu przy drodze leśnej.

Niektóre obszary objęto dodatkową ochroną

Obszar Natura 2000

Taki znak to cenna informacja dla grzybiarzy. Niszczenie, choćby przypadkowe, siedlisk zwierząt ochronnych lub roślin jest surowo karane. fot. Motor

Samo objęcie lasu obszarem Natura 2000 nie oznacza wyższej kary za nielegalny wjazd lub postój. Dodatkowa odpowiedzialność może się pojawić dopiero wtedy, gdy swoim zachowaniem naruszy się zakazy ochronne Natura 2000, np. przez działanie znacząco negatywnie oddziałujące na chronione siedlisko lub gatunki. Dotyczy to nie tylko kierowców, ale także rowerzystów, pieszych i grzybiarzy. Umyślne naruszenie zakazów obowiązujących na obszarze może skutkować grzywną do 5000 zł lub choćby aresztem od 5 do 30 dni. Dodatkowo sąd może orzec m.in. obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego, a gdy to niemożliwe — nawiązkę do 10 000 zł.

W praktyce wjechanie do Obszaru Natura 2000 będącego lasem i poruszanie się po nim wytyczonymi drogami będzie takim samym wykroczeniem, jak wjechanie do zwykłego lasu. Jednakże uprawianie off-roadu w takim obszarze poza wytyczoną drogą może już skutkować znacznie wyższą karą niż za taki sam czyn w zwykłym lesie.

Park narodowy lub rezerwat

W rezerwatach przyrody i parkach narodowych obowiązuje odrębny zakaz ruchu pojazdów poza drogami publicznymi oraz trasami wyznaczonymi przez adekwatny organ. Za jego umyślne naruszenie grozi grzywna od 20 do 5000 zł lub areszt od 5 do 30 dni.

Jeżeli teren jest jednocześnie lasem, to sam wjazd do niego pojazdem może wyczerpywać także znamiona wykroczenia dotyczącego nielegalnego wjazdu do lasu; w takim przypadku stosuje się przepis przewidujący surowszą karę.

Podsumowanie

Mandaty karne za wjazd do lasu może nie są tak wysokie, jak mandaty za przekroczenie dopuszczalnej prędkości, ale nazbieranie kilku koszy grzybów może nie wystarczyć na ich pokrycie. Dlatego warto do lasów podchodzić ostrożnie, wjeżdżając do nich samochodem. Jeździmy tylko po drogach, co do których mamy pewność, iż na to pozwalają, a postoje robimy wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych. Tu już nie chodzi o sam las, ale też o spokój i bezpieczeństwo, zwłaszcza pieszych i rowerzystów.

https://magazynauto.pl/testy/subaru-crosstrek-w-terenie-test-w-terenie,aid,6278
Idź do oryginalnego materiału