Volvo zebrało już ponad 50 tys. zamówień z Europy na elektryczne EX60. Problem w tym, iż produkcja nowego SUV-a nie przebiega tak szybko, jak zakładano. Od kwietnia powstało około 5 tys. egzemplarzy, a producent przyznaje, iż wdrożenie nowych technologii wydłuża proces zwiększania produkcji. To kiepska wiadomość dla marki, która liczy na to, iż właśnie ten model pomoże jej poprawić wyniki finansowe.
Volvo EX60 ma duże zainteresowanie, ale produkcja nie nadąża
EX60 to jeden z najważniejszych nowych modeli w planach szwedzkiej marki. Elektryczny SUV ma odegrać istotną rolę w dalszym rozwoju Volvo, a pierwsze dane dotyczące zamówień wyglądają obiecująco. Ponad 50 tys. zamówień z Europy pokazuje, iż nowy model przyciągnął uwagę klientów.
Na razie problemem pozostaje jednak tempo produkcji. Od jej rozpoczęcia w kwietniu powstało około 5 tys. samochodów. Volvo stopniowo zwiększa liczbę wytwarzanych egzemplarzy, ale rozruch fabryki trwa dłużej, niż zakładano. W efekcie finansowe korzyści, na które liczy producent, pojawią się później.
Nie jest to pierwsza oznaka trudności. Już we wrześniu prezes Volvo Cars Håkan Samuelsson ostrzegał, iż osiągnięcie celu zakładającego wyprodukowanie 40 tys. egzemplarzy EX60 do końca 2026 roku będzie bardzo trudne. Wskazywał wtedy, iż zwiększanie produkcji przebiega wolniej, niż oczekiwano.
Teraz Volvo potwierdza, iż problem przez cały czas istnieje, choć firma zapewnia, iż sytuacja stopniowo się poprawia.

Nowa technologia komplikuje produkcję Volvo EX60
Powodem są nowe rozwiązania konstrukcyjne zastosowane w platformie SPA3. Największym wyzwaniem okazał się montaż akumulatora, który w EX60 jest integrowany bezpośrednio ze strukturą podwozia. Technologia ta nosi nazwę cell-to-body.
W takim rozwiązaniu akumulator staje się częścią konstrukcji samochodu, a jego montaż wymaga precyzyjnego, zautomatyzowanego procesu. Nie wystarczy po prostu umieścić gotowej baterii w podwoziu. Cała operacja musi być odpowiednio zintegrowana z kolejnymi etapami produkcji.
Według przedstawicieli Volvo właśnie ten proces okazał się trudniejszy, niż początkowo zakładano. Akumulator składa się z około 100 ogniw, a ich montaż wymaga skomplikowanej linii produkcyjnej. Zanim fabryka osiągnie odpowiednie tempo pracy, konieczne jest dopracowanie całego procesu.
Volvo zainwestowało około 750 mln funtów w zakład Torslanda pod Göteborgiem, przygotowując go do produkcji samochodów opartych na nowej architekturze. EX60 korzysta również z megacastingu, czyli technologii pozwalającej zastępować wiele mniejszych elementów nadwozia pojedynczymi, dużymi odlewami. Producent zaznacza jednak, iż to nie megacasting sprawił największe problemy.
Obecne trudności nie mają też związku z oprogramowaniem, które opóźniło wprowadzenie większego modelu EX90 w 2024 roku. Tym razem wyzwaniem jest przede wszystkim proces produkcyjny i montaż akumulatora.

Volvo ma również problem z wynikami finansowymi
Opóźnienia związane z EX60 pojawiają się w trudnym momencie dla szwedzkiej marki. W trzecim kwartale 2026 roku przychody Volvo Cars wyniosły około 26,4 mld zł. Rok wcześniej w tym samym okresie było to około 34,1 mld zł.
Firma wykazała również stratę operacyjną w wysokości około 2,2 mld zł. Po wyłączeniu udziału w wynikach spółek joint venture i stowarzyszonych oraz pozycji wpływających na porównywalność wyników strata wyniosła około 1,46 mld zł.
Volvo wskazuje na trudną sytuację rynkową, szczególnie w Chinach i Stanach Zjednoczonych. W Chinach przychody marki spadły niemal o połowę rok do roku, między innymi z powodu silnej konkurencji ze strony lokalnych producentów i presji cenowej. W USA na wyniki wpływały z kolei cła oraz wycofanie zachęt dla nabywców samochodów zelektryfikowanych.
W odpowiedzi firma zapowiedziała dodatkowe oszczędności w wysokości około 2 mld zł oraz redukcję około 2500 miejsc pracy na całym świecie. Pełne efekty tych działań mają być widoczne do końca 2027 roku.
W tej sytuacji sprawne zwiększenie produkcji EX60 jest dla Volvo szczególnie ważne. Producent liczy, iż nowy SUV stanie się jednym z modeli przynoszących firmie największe zyski. Na razie musi jednak uporać się z problemami, które opóźniają osiągnięcie pełnej wydajności fabryki.

















