Volkswagen wstrzymuje prace nad elektrycznym Golfem. Spalinowy model zostanie z nami dłużej

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Volkswagen miał duże plany wobec elektrycznego Golfa, ale na razie musi odłożyć je na bok. Koncern zdecydował o tymczasowym wstrzymaniu prac nad nowym ID. Golfem, ponieważ w obecnej sytuacji finansowej nie chce rozpoczynać kolejnych kosztownych inwestycji. To zła wiadomość dla osób czekających na elektrycznego następcę kultowego kompaktu, ale jednocześnie szansa na dłuższe życie obecnej generacji.

Decyzję ujawniono przy okazji prezentacji wyników finansowych Volkswagena za pierwsze dziewięć miesięcy 2026 roku. David Powels, dyrektor finansowy marki, przyznał, iż firma musi ostrożniej podchodzić do wydawania pieniędzy i dokładniej wybierać projekty, które będzie rozwijać. Jednym z nich jest właśnie przyszły elektryczny Golf.

Nie oznacza to jednak, iż samochód został skasowany. Volkswagen mówi o tymczasowym wstrzymaniu prac, a nie rezygnacji z modelu. Problem w tym, iż nie wiadomo, kiedy inżynierowie wrócą do projektu i jak mocno wpłynie to na termin premiery.

Elektryczny Golf miał pojawić się około 2030 roku

Na elektrycznego Volkswagena Golfa i tak trzeba było jeszcze poczekać. Wcześniej pojawiały się informacje o możliwym debiucie w 2028 roku, ale szef marki Thomas Schäfer sugerował, iż nie ma potrzeby wprowadzania tego modelu tak szybko. Bardziej realny wydawał się rok 2030.

Na drodze do premiery stoi jednak nie tylko sytuacja finansowa. ID. Golf ma powstać na nowej platformie SSP, która w przyszłości będzie wykorzystywana w wielu elektrycznych modelach Grupy Volkswagena. Jej wdrożenie już wcześniej się opóźniało, między innymi z powodu problemów z oprogramowaniem i rosnących kosztów rozwoju.

Co ciekawe, pierwsze samochody wykorzystujące tę architekturę mają pojawić się w ofercie Audi i Porsche. Volkswagen będzie musiał poczekać na swoją kolej. Teraz doszedł do tego kolejny problem: koncern nie chce inwestować w nowe modele, jeżeli nie ma pewności, iż może bezpiecznie pokryć koszty ich rozwoju.

Nie pomaga również fakt, iż samochody elektryczne wciąż są dla Volkswagena mniej rentowne niż porównywalne modele spalinowe. W obecnych warunkach trudno więc oczekiwać, iż producent będzie realizował wszystkie wcześniejsze plany bez zmian.

Spalinowy Volkswagen Golf może dostać kolejną modernizację

Opóźnienie elektrycznego następcy może mieć dość nieoczekiwany skutek. Obecny Volkswagen Golf może pozostać na rynku dłużej, niż pierwotnie zakładano, a niewykluczone, iż doczeka się kolejnej modernizacji już w 2027 roku.

Według doniesień Motor1 ma to związek z planowanym przeniesieniem produkcji Golfa i Golfa Varianta z Wolfsburga do fabryki w Puebla w Meksyku. Zmiana zakładu jest częścią szerszej restrukturyzacji Volkswagena i ma pomóc w ograniczeniu kosztów. Możliwe, iż producent wykorzysta tę okazję, aby przy okazji odświeżyć obecny model i zapewnić mu kilka kolejnych lat rynkowej kariery.

Na razie Volkswagen nie potwierdził jednak takiego scenariusza. Nie znamy też zakresu ewentualnych zmian. Można się natomiast spodziewać, iż skoro na elektrycznego następcę trzeba będzie poczekać, marka będzie chciała utrzymać atrakcyjność obecnego Golfa.

Tym bardziej iż nie chodzi wyłącznie o wersje benzynowe i wysokoprężne. W ofercie są również odmiany hybrydowe, w tym Golf eHybrid i Golf GTE z napędem plug-in. To właśnie one będą musiały w najbliższych latach podtrzymywać zainteresowanie klientów szukających bardziej zelektryfikowanego kompaktu.

Škoda Octavia i Cupra Leon też mogą odczuć skutki tej decyzji

Na tym sprawa się nie kończy. Golf dzieli wiele rozwiązań technicznych z innymi modelami koncernu, między innymi Škodą Octavią i Cuprą Leon. o ile Volkswagen zdecyduje się wydłużyć życie obecnej generacji kompaktu, może to mieć wpływ również na harmonogramy kolejnych modeli opartych na tej samej platformie.

Nie oznacza to oczywiście, iż Octavia i Leon automatycznie pozostaną na rynku dłużej. Takiego scenariusza nikt oficjalnie nie potwierdził. Trudno jednak zakładać, iż przy obecnych oszczędnościach koncern będzie spieszył się z wymianą kilku spokrewnionych konstrukcji, jeżeli może jeszcze przez jakiś czas rozwijać te, które już ma w ofercie.

Volkswagen zwalnia tempo elektryfikacji

Wstrzymanie prac nad ID. Golfem pokazuje, iż Volkswagen musi dziś znacznie ostrożniej podchodzić do swoich planów. Elektryfikacja przez cały czas pozostaje ważnym kierunkiem, ale koncern nie zamierza za wszelką cenę realizować wszystkich projektów zgodnie z wcześniejszym harmonogramem.

Dla klientów oznacza to, iż elektryczny Golf gwałtownie nie trafi do salonów, a obecna generacja może jeszcze przez kilka lat pozostać ważnym modelem w gamie marki. To dość zaskakujący obrót spraw, biorąc pod uwagę, jak dużą rolę Volkswagen przypisywał elektromobilności.

Na razie kultowy kompakt musi więc radzić sobie w dobrze znanej, spalinowej i hybrydowej postaci. Jego elektryczny sukcesor nie został skreślony, ale na powrót do prac nad nim trzeba będzie poczekać.

Idź do oryginalnego materiału