To już pewne. Top Gear powróci na antenę BBC. Informacja została potwierdzona przez Eda Havarda, dyrektora ds. rozrywki BBC, podczas Edinburgh TV Festival. Stacja nie zdradza jeszcze, kto znajdzie się w składzie prowadzących, ale wokół nowej wersji programu już pojawiają się pierwsze nazwiska.
Powrót Top Gear następuje w bardzo ciekawym momencie. Zaledwie kilka miesięcy temu Amazon zaprezentował nowe trio, które przejęło The Grand Tour po Jeremy’m Clarksonie, Richardzie Hammondzie i Jamesie Mayu. W efekcie na ekranach ponownie mogą pojawić się dwa konkurencyjne programy o bardzo podobnej formule.
„Było wiele spekulacji na ten temat i możemy potwierdzić, iż Top Gear wraca” – powiedział Havard podczas czwartkowego spotkania w Edynburgu.
Top Gear wraca po czterech latach
Ostatnią ekipę prowadzących Top Gear tworzyli Andrew Flintoff, Paddy McGuinness i Chris Harris. Ich odcinki zaczęły pojawiać się na antenie w 2019 roku i okazały się znacznie trwalszym wcieleniem programu niż wcześniejsza próba z Chrisem Evansem i Mattem LeBlancem.
Era Flintoffa, McGuinnessa i Harrisa zakończyła się jednak w 2022 roku. Program zawieszono po poważnym wypadku Andrew Flintoffa podczas nagrywania materiału. Prowadzący rozbił Morgana Super 3 i doznał poważnych obrażeń.
Od tego czasu BBC nie zdecydowało się na wznowienie produkcji. Teraz sytuacja się zmieniła i stacja oficjalnie potwierdziła powrót programu.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie nowy Top Gear trafi na antenę ani jak będzie wyglądała jego formuła. BBC nie ujawniło również nazwisk nowych prowadzących.

Jimmy Carr na czele nowej ekipy?
Brak oficjalnych informacji nie powstrzymał jednak brytyjskich mediów przed spekulacjami. Jednym z najczęściej wymienianych kandydatów jest komik i prezenter Jimmy Carr.
Carr nie jest dla Top Gear zupełnie obcą postacią. Pojawił się w programie już w 2004 roku jako uczestnik segmentu Gwiazda w aucie za rozsądną cenę. Wówczas ustanowił najlepszy czas wśród celebrytów, prowadząc Suzuki Lianę.
Carr jest również znanym miłośnikiem samochodów, choć jego podstawowe doświadczenie pochodzi ze świata komedii i telewizji rozrywkowej. Wśród potencjalnych kandydatów pojawia się także Joe Marler, były reprezentant Anglii w rugby.
Na razie są to jednak wyłącznie spekulacje. BBC nie potwierdziło żadnego nazwiska.
BBC ma trudne zadanie
Powrót Top Gear będzie dla BBC ogromnym wyzwaniem. Program przez lata przechodził kolejne zmiany obsady, ale żadna z nich nie zbliżyła się do popularności ery Jeremy’ego Clarksona, Richarda Hammonda i Jamesa Maya.
To właśnie ta trójka stworzyła wersję programu, która stała się światowym fenomenem. Clarkson, Hammond i May nie byli wyłącznie prezenterami motoryzacyjnymi. Ich różne charaktery, sposób prowadzenia rozmów i wieloletnia relacja sprawiły, iż dla wielu widzów samochody były tylko jednym z elementów całego widowiska.
Po ich odejściu BBC próbowało różnych kombinacji. Chris Evans i Matt LeBlanc nie spełnili oczekiwań, później program znalazł bardziej stabilny skład z Flintoffem, McGuinnessem i Harrisem. Ten ostatni, jako doświadczony dziennikarz motoryzacyjny i kierowca, był szczególnie ceniony przez fanów samochodów.
Teraz BBC musi znaleźć kolejną odpowiedź na pytanie, czym ma być Top Gear w drugiej połowie lat 20.

The Grand Tour będzie konkurencją
Sytuację komplikuje fakt, iż Amazon również nie zamierza pozwolić temu formatowi zniknąć.
Po zakończeniu współpracy z Clarksonem, Hammondem i Mayem The Grand Tour otrzymało nowych prowadzących. James Engelsman, Thomas Holland i Francis Bourgeois tworzą trio, które ma kontynuować program w nowej formule.
Pierwszy sezon z nową ekipą zadebiutuje 4 września. Zwiastun pokazuje, iż Amazon pozostaje wierny podstawowym założeniom programu: będą szybkie samochody, dalekie podróże, rywalizacja i absurdalne wyzwania. Nowi gospodarze pojawią się między innymi w Japonii, Stanach Zjednoczonych, Malezji i Angoli.
W pewnym sensie sytuacja zatoczy więc koło. Clarkson, Hammond i May przenieśli się kiedyś z BBC do Amazona, zabierając ze sobą formułę, która wcześniej uczyniła Top Gear światowym hitem. Teraz obie marki będą musiały udowodnić, iż potrafią funkcjonować bez swojego najbardziej rozpoznawalnego trio.
Dwa programy, jeden problem
Rywalizacja Top Gear i The Grand Tour może być jednym z ciekawszych motoryzacyjnych pojedynków telewizyjnych najbliższych lat.
Oba programy stoją przed podobnym problemem: jak stworzyć atrakcyjne widowisko bez Clarksona, Hammonda i Maya. Amazon zdecydował się na całkowitą zmianę pokoleniową i postawił na osoby wywodzące się między innymi z YouTube’a i mediów społecznościowych. BBC na razie nie zdradza swojej strategii.
Jedno jest pewne: powrót samej nazwy Top Gear nie gwarantuje sukcesu. BBC będzie musiało znaleźć prowadzących, którzy stworzą własną chemię, zamiast próbować odtworzyć to, co działało dwie dekady temu.
Pierwszy test nadejdzie już we wrześniu, kiedy zadebiutuje nowe The Grand Tour. Później do gry ponownie wkroczy Top Gear. Widzowie dostaną więc szansę sprawdzenia, czy era po Clarksonie, Hammondzie i Mayu rzeczywiście może przynieść nowy złoty okres telewizyjnej motoryzacji.














