
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż Skoda zakończy produkcję Diesli już w połowie 2027 roku. Czeski producent właśnie pokazał następcę jednostek wysokoprężnych w Octavii, która zarazem będzie miała dużo mniejszy bagażnik niż w przypadku wariantu TDI. To może być duży cios dla czeskiego producenta.
Spis treści
- Skoda pokazała nową jednostkę hybrydową, która może zastąpić Diesla
- Czeski kompakt będzie miał dużo mniejszy bagażnik
- W 2025 roku Diesel odpowiadał za 21,6% sprzedaży Octavii w Polsce
Diesel zniknie z kolejnego popularnego modelu
fot. SkodaW ostatnich miesiącach, latach i tygodniach przestało nas dziwić, iż producenci rezygnują z silników typu Diesel. BMW zaprezentowało w zeszłym tygodniu nową, spalinową Serię 3, która po raz pierwszy od 40 lat będzie musiała radzić sobie bez jednostki wysokoprężnej w ofercie. Hyundai Tucson też nie będzie dostępny z silnikiem Diesla.
Producenci toną koszty, gdzie tylko się da, a zarówno Niemcy, jak i Koreańczycy uważają, iż silniki Diesla wymarły. Wszędzie zastępują je jednostki hybrydowe, które jednak nie są odpowiednim zamiennikiem.
Co ciekawe, w przypadku BMW sprzedaż Diesli cały czas jest bardzo duża. Podobnie jak u Skody. Na swoim rodzimym rynku w Czechach Octavia w Dieslu stanowiła w zeszłym roku ponad 41 procent sprzedaży. Podobnie w Niemczech, a w Polsce ta liczba była też dosyć spora, bo aż 21,6 procenta.
Skoda Octavia bez TDI?
fot. SkodaPierwszym modelem, który w przyszłym roku może stracić jednostkę wysokoprężną jest Octavia. Źródło z działu rozwoju marki informowało jeszcze na początku tego roku, iż Skoda chce wykonać taki ruch. Wtedy wydawało się to jednak mało prawdopodobne. Teraz, silnik, który Czesi wprowadzają, może być zapowiedzią właśnie takich działań.
Czesi zaprezentowali klasyczny napęd hybrydowy – nie „mild hybrid”, nie „plug-in”. To całkowicie nowy układ napędowy, którego koncern VW do tej pory unikał. Opiera się on na ewolucyjnej wersji turbodoładowanego, czterocylindrowego silnika 1.5. Będzie on uzupełniony dwoma silnikami elektrycznymi. Jeden z nich będzie służył jako generator i wspomagał rozruch silnika spalinowego. Drugi zaś będzie napędzał przednie koła. Hybryda będzie dostępna w dwóch wersjach mocy: 136 i 170 KM.
Diesel od tej pory miał wersje 115 lub 150 KM. Nowy silnik będzie więc mocniejszy, ale to chyba koniec jego zalet. Oprócz dwóch silników elektrycznych, Skoda dostanie też akumulator o pojemności 1,6 kWh pod podłogą bagażnika. Oznacza to, iż bagażnik w wersjach sedan czy kombi straci 1/4 swojej dotychczasowej powierzchni.
fot. SkodaCo z ceną?
Ta z całą pewnością wzrośnie. Można więc powiedzieć, iż Skoda zamieni swojego znanego bestsellera w eko ofertę. Co gorsza, cała oferta ma zostać zmodyfikowana w podobny sposób. Odświeżony Kodiaq i Karoq pojawią się w najbliższych miesiącach i w obu przypadkach możemy spodziewać się pod maską tego silnika zamiast TDI. Podobnie, jak w Superbie.

1 godzina temu












