Samodzielne oklejanie reflektorów folią PPF. Sprawdzamy, czy to trudne

1 godzina temu

Oklejenie reflektorów folią PPF można zlecić specjaliście, ale da się też zrobić to samemu. Sprawdziliśmy, czy osoba z niewielkim doświadczeniem poradzi sobie z gotowymi formatkami dociętymi do lamp konkretnego auta.

Wykonane z poliwęglanu klosze reflektorów samochodowych są stale narażone na uszkodzenia. Podczas jazdy uderzają w nie podrywane spod kół poprzedzających aut drobinki piasku czy wyrwane z asfaltu nieduże kamienie. Negatywny wpływ na klosze ma także promieniowanie UV, w wyniku którego na powierzchni lamp powstają niewielkie pęknięcia, a bezbarwne tworzywo z czasem żółknie.

To nie koniec. Wprawdzie powierzchnia kloszy reflektorów jest fabrycznie zabezpieczona przed działaniem czynników zewnętrznych, jednak z czasem jej odporność na środki chemiczne używane w myjniach samoobsługowych maleje. W procesie pogarszania stanu kloszy reflektorów nie bez znaczenia jest też kontakt z zalegającą zimą na drogach solą.

Jednym słowem, wszystkie podobne czynniki wpływają na powolne matowienie poliwęglanowych kloszy reflektorów. To z kolei oznacza spadek ich skuteczności i pogorszenie oświetlenia drogi.

Lepiej zabezpieczać

Kiedy już dojdzie do zużycia plastikowych kloszy, trzeba je zregenerować lub kupić nowe lampy. Oba rozwiązania oznaczają wydatki. Szlifowanie i polerowanie kloszy w studiu detailingowym to koszt rzędu 350-700 zł za parę w zależności od twardości poliwęglanu, stopnia zużycia i kształtu lamp.

https://magazynauto.pl/porady/pianka-do-renowacji-matowych-i-pozolklych-reflektorow-test,aid,5007

Koszt wymiany reflektorów zależy od modelu auta i dostępności. W przypadku starszych i popularnych modeli kupno nowych lamp to wydatek kilkuset złotych. Trzeba jednak pamiętać, iż najtańsze reflektory są często kiepskiej jakości i mają niską trwałość. Przy wyborze oryginalnych reflektorów choćby w przypadku popularnych aut wydatki mogą iść w tysiące złotych. Z kolei komplet lamp w technologii LED do nowoczesnego auta może kosztować choćby kilkanaście tysięcy złotych.

https://magazynauto.pl/porady/ile-kosztuje-oryginalny-reflektor-aso,aid,6613

Nic dziwnego, iż coraz więcej kierowców decyduje się na zabezpieczenie kloszy reflektorów swoich aut poprzez naklejenie na nie bezbarwnej folii. Można to zrobić na kilka sposobów. Najprościej zlecić czynność studiom zajmującym się oklejaniem. Za taką usługę zapłacimy 300-500 zł za parę lamp.

https://magazynauto.pl/porady/zabezpieczenie-nadwozia-zobacz-jak-mozna-je-chronic-przed-czynnikami-zewnetrznymi-powloki-ceramiczne-folie-ppf-ochrona-felg-opon-szyb-i-plastikow,aid,4575

Samodzielna aplikacja folii

Innym wyjściem jest samodzielne oklejenie kloszy. Przez internet można zamówić folię w dwóch wersjach: większe arkusze, które docina się na reflektorach, lub gotowe formatki wycięte pod konkretne lampy. Docinanie folii na kloszach wymaga doświadczenia, dlatego lepiej zostawić to specjalistom. Najbezpieczniej skorzystać z gotowych zestawów.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy osobie o małym doświadczeniu uda się skutecznie zaaplikować folię PPF na reflektory. Zamówiliśmy wycięte formatki folii przeznaczone do naklejenia na lampy Skody Fabii.

Postępując zgodnie z instrukcją sprzedawcy, przygotowaliśmy klosze, odtłuszczając je po umyciu 50-procentowym roztworem rozpuszczalnika izopropylowego i wody demineralizowanej. Folię kleiliśmy na mokro, używając roztworu wody i płynu do mycia naczyń. Do usuwania wody spod folii użyliśmy gumowej rakli. Czy uzyskaliśmy oczekiwany efekt?

Folia do naklejania na reflektory

  • Cena: 110 zł
fot. Robert Magdziak/Motor
  • Chroni reflektory przed uszkodzeniem mechanicznym
  • Zabezpiecza poliwęglan przed promieniowaniem UV
  • Samoczynnie regeneruje się pod wpływem temperatury

Folię PPF do oklejenia reflektorów zamówiliśmy na portalu aukcyjnym. Wybraliśmy produkt docięty do kształtu lamp konkretnego auta. Gotowe formatki zostały dostarczone zwinięte w rulon. Sprzedawca zamieścił w opisie aukcji dokładną instrukcję opisującą przygotowanie powierzchni lamp i aplikację folii. Zestaw przeznaczony do Skody Fabii kosztował 110 zł.

Oklejamy reflektory folią PPF dociętą na wymiar

1. Sprawdzenie wymiarów

fot. Robert Magdziak/Motor

Test przeprowadziliśmy na 5-letniej Skodzie Fabii. Reflektory auta były w bardzo dobrym stanie, a jego właściciel postanowił je zabezpieczyć folią PPF. Przez internet zamówiliśmy dociętą do kształtu lamp Fabii folię. Gotowe formatki nie wymagają docinania na aucie i są wygodniejsze dla początkujących. Przed rozpoczęciem prac przyłożyliśmy produkt do reflektora, aby upewnić się, iż otrzymaliśmy adekwatny produkt.

2. Czyszczenie reflektorów

fot. Robert Magdziak/Motor

Przed oklejaniem reflektorów powinno się je dokładnie umyć. Wyczyścić należy też okolicę lamp, by podczas prac pod folię nie dostał się brud zalegający np. na pokrywie silnika. Po umyciu auta wodą z szamponem powierzchnię reflektorów należy odtłuścić. Najlepiej użyć do tego rozpuszczalnika izopropylowego. Uwaga! Do czyszczenia kloszy z poliwęglanu należy rozcieńczyć rozpuszczalnik z wodą demineralizowaną w proporcji 1:1.

3. Spryskanie wodą z płynem

fot. Robert Magdziak/Motor
fot. Robert Magdziak/Motor

Zgodnie z instrukcją sprzedawcy przygotowaliśmy roztwór montażowy. Do opryskiwacza, w którym znajdowała się woda demineralizowana, wlaliśmy kilka kropel płynu do mycia naczyń. Następnie spryskaliśmy cieczą reflektor. Po oderwaniu folii na jej klejącą stronę także rozpyliliśmy roztwór montażowy. Wodę z mydłem można zastąpić żelem do aplikacji folii PPF, który jest gęstszy i wolniej spływa z reflektorów.

4. Dopasowanie folii do lampy

fot. Robert Magdziak/Motor

Na obficie spryskanej lampie należy umieścić formatkę. Dzięki znajdującej się pomiędzy powierzchniami cieczy folię można dowolnie przesuwać. Trzeba ją dopasować tak, by dokładnie pokrywała powierzchnię reflektora. Docięta do konkretnego kształtu folia powinna kończyć się na krawędziach klosza.

5. Usuwanie wody spod folii

fot. Robert Magdziak/Motor

Odpowiednio ustawioną folię należy przytrzymać jedną ręką, a drugą dzięki rakli usuwać znajdującą się pod nią ciecz. Ważne jest, by wodę wypychać od środka klosza w kierunku krawędzi. W razie potrzeby na tym etapie folię można oderwać i ponownie osadzić na kloszu, spryskując wcześniej jego powierzchnię.

6. Ocena efektu

fot. Robert Magdziak/Motor

Po aplikacji folii postąpiliśmy zgodnie z zaleceniami sprzedawcy – przez 48 godzin nie myliśmy samochodu. Samodzielne naklejenie folii PPF na reflektory przyniosło oczekiwany efekt – bezbarwna warstwa zabezpieczyła klosze lamp. Warto wiedzieć, iż drobne rysy na folii można usunąć, podgrzewając ją opalarką.

To warto wiedzieć

Żel i rakla

fot. Robert Magdziak/Motor

Kupując gotowe zestawy przeznaczone do oklejania PPF, można trafić na oferty zawierające żel do aplikacji i raklę. Kupując jedynie folię, warto się wyposażyć w takie akcesoria. Małe opakowanie żelu kupimy za około 10 zł, a przyzwoitej jakości rakla to wydatek 15-25 zł.

Tu będzie trudno

Osoby o małym doświadczeniu poradzą sobie z oklejeniem reflektorów o gładkiej powierzchni i prostym kształcie. Wypukłe lub wklęsłe klosze z ostrymi krawędziami lepiej okleić u specjalistów.

Folia na wyświetlacz

fot. Motor

W internecie można też kupić folię do aplikacji na ekranach dotykowych. Jej zadaniem jest zabezpieczenie powierzchni przed porysowaniem. Ponadto oklejenie ekranu matową folią ogranicza powstawanie odcisków palców i smug na jego powierzchni. Taka powłoka zmniejsza też odbijanie światła. Tego rodzaju folię klei się na sucho – bez użycia płynu.

Aplikacja folii do oklejania reflektorów: podsumowanie

Przeprowadzony przez nas test pokazał, iż osoba o małym doświadczeniu jest w stanie skutecznie zaaplikować folię PPF na reflektory. Najważniejsze, aby wybrać produkt dopasowany do konkretnego auta, który nie wymaga docinania. Trzeba się też wyposażyć w raklę lub wybrać zestaw zawierający takie narzędzie. Ważne jest, aby do odtłuszczania poliwęglanowych kloszy rozcieńczyć rozpuszczalnik izopropylowy. Zbyt duże stężenie może uszkodzić powierzchnię lamp. Warto też wiedzieć, iż oklejanie PPF jest zabiegiem odwracalnym, a zużytą folię można usunąć. Warto wykonać takie zabezpieczenie kloszy przed zimą.

Idź do oryginalnego materiału