W Szwecji Saab 9-3 mógł być reklamowany jako drugie auto w rodzinie – wręcz samochód dla żony. W polskich realiach końca lat 90. takie określenie oznaczało jednak zwykle coś zupełnie innego niż auto ze 185-konnym, turbodoładowanym silnikiem, kokpitem jak w samolocie, ogromnym bagażnikiem i ceną, która skutecznie zawężała grono odbiorców.
Gdy mówimy o drugim aucie w rodzinie, zwykle myślimy o czymś małym i tanim, jak choćby Seicento i Tico. Jednak wcale nie musi tak być. Saab w rodzimym kraju reklamuje najmniejszy ze swoich modeli jako samochód dla żony – wręcz doskonały do krótkiego wypadu na zakupy.
Rzeczywiście, 3-drzwiowy Saab 9-3 pod niemal każdym względem odpowiada codziennym potrzebom pani domu: duży bagażnik, dynamiczny i elastyczny silnik, odpowiedni komfort i bezpieczeństwo. Niestety za wszystko to trzeba sporo zapłacić. prawdopodobnie dlatego tylko kilka polskich rodzin dało się przekonać sloganom reklamowym naszych sąsiadów ze Skandynawii.
Poza tym paniom może nie odpowiadać chyba nazbyt konserwatywny wygląd nadwozia. Tradycyjna dla marki stylizacja sprawia jednak, iż trudno jest pomylić Saaba z jakimkolwiek innym autem. Masywna sylwetka niewątpliwie podkreśla też, iż mamy do czynienia z bezpieczną limuzyną. Wrażenie to w pełni potwierdza lista standardowego wyposażenia z dziedziny bezpieczeństwa (m.in. cztery airbagi, napinacze pasów, aktywne zagłówki, wzmocnienia nadwozia) i bardzo korzystne dla szwedzkiego auta wyniki testów zderzeniowych.
Nowy Saab 9-3 kilka różni się od swego poprzednika – modelu 900. Ma ten sam charakterystyczny kształt klina z wysoko prowadzoną tylną krawędzią. Wadą takiej konstrukcji nadwozia jest słaba widoczność do tyłu.
fot. Jarosław Horodecki/Motor
Dobre zabezpieczenie pasażerów przed skutkami ewentualnych kolizji jest bardzo ważne. Choćby dlatego, iż dwulitrowy, turbodoładowany silnik o mocy 185 KM to jednostka o dużym temperamencie. Na jej wysoką elastyczność ma jednak wpływ przede wszystkim maksymalny moment obrotowy 263 Nm uzyskiwany już przy 2100 obr/min. Zaledwie 8,5 sekundy, jakie Saab potrzebuje na osiągnięcie 100 km/h, to naprawdę bardzo mało, a w mieście taka prędkość to o wiele za dużo.
Gdy postanowimy w pełni korzystać z drzemiących pod maską niemal dwustu koni, trzeba też wziąć pod uwagę bardzo wysokie zużycie paliwa. Wciskanie gazu „do dechy” i dochodzenie do maksymalnych obrotów silnika sprawia, iż chwilowe zużycie paliwa może choćby przekroczyć 25 l/100 km. Przy spokojnej jeździe miejskiej można jednak zmusić auto do spalania o połowę mniejszego.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/szwedzka-filozofia-samochodu-wrazenia-z-jazdy-saabem-9000i-16-motor-nr-2-1990,aid,4166Bardzo charakterystyczna dla wszystkich aut Saaba jest deska rozdzielcza z mnóstwem przycisków, przypominająca nieco kokpit małego samolotu. Może to przyprawić o prawdziwy zawrót głowy osoby, które mają problemy z obsługą zwykłego magnetowidu. Wszystkie przyciski są jednak wyraźnie oznaczone i bez trudu można rozszyfrować ich funkcje, zwłaszcza związane z obsługą radioodtwarzacza i elektronicznej klimatyzacji.
Deska rozdzielcza niewątpliwie nie należy do najpiękniejszych. Taki jest jednak styl szwedzkiego producenta. Wszystkie najpotrzebniejsze przełączniki są pod ręką. Gorzej, gdy ktoś chce skorzystać ze wszystkich możliwości auta.
fot. Jarosław Horodecki/Motor
Nieco problemów może przysporzyć korzystanie z komputera pokładowego. Może on podawać m.in. odległość od celu podróży i przewidywany czas jazdy, temperaturę na zewnątrz, aktualny czas i datę, szacunkowy dystans, jaki da się przejechać na paliwie znajdującym się w zbiorniku, średnie zużycie paliwa i średnią prędkość. Wszystkie te funkcje obsługuje się dzięki różnych kombinacji czterech klawiszy.
Komputer testuje także poszczególne podzespoły auta (w tym światła), informuje o potrzebie dolania płynu do spryskiwacza i płynu chłodniczego lub udania się na przegląd. Krótko mówiąc, urządzenie to zdejmuje z kierowcy obowiązek pamiętania o potrzebach samochodu.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/saab-scania-modele-95-i-99-motor-nr-35-1970,aid,4655Saab 9-3 ze 185-konnym silnikiem, to na pewno bardzo ciekawe, ale niestety także bardzo drogie auto. W polskich warunkach może stanowić interesującą alternatywę dla osób, które chcą mieć auto prestiżowe, jednak wyróżniające się w tłumie niemieckich limuzyn. istotną zaletą Saaba jest także i to, iż cieszy się on o wiele mniejszą popularnością wśród złodziei niż np. Audi, BMW czy Mercedes.
| R4/4 | R6/4 | R4/4 |
| 1985 | 2793 | 2295 |
| 136/185 – 5500 | 142/193 – 5300 | 142/193 – 5300 |
| 263 – 2100 | 280 – 3950 | 280 – 2500 |
| 1380 | 1320 | 1350 |
| 464/171/144 | 443/171/137 | 457/172/137 |
| 260 | 270 | 269 |
| 11,1 | 10,4 | 10,7 |
| 495 | 405 | 420 |
| 230 | 236 | 234 |
| 8,5 | 7,3 | 8,4 |
| 68 | 62 | 62 |
| 7,3/14,2 | 6,7/13,5 | 7,3/14,1 |
| 131 100 | 138 300 | 172 700 |
Saab 9-3 SE 3d 2.0T: plusy i minusy
Plusy
- bardzo dynamiczny i elastyczny silnik
- duży bagażnik
- wysoki poziom bezpieczeństwa
Minusy
- wysoka cena
- słaba widoczność do tyłu
- utrudniony dostęp do tylnych siedzeń
Saab 9-3 SE 3d 2.0T: cena i wyposażenie
- Cena: 129 800 zł
Wyposażenie standardowe: poduszki powietrzne kierowcy, pasażera i boczne z przodu, napinacze przednich pasów bezpieczeństwa, ABS, elektrycznie sterowane szyby i lusterka boczne, centralny zamek, wspomaganie układu kierowniczego, wycieraczki i spryskiwacze reflektorów, blokada skrzyni biegów, skórzana tapicerka, przednie światła przeciwmgłowe, automatyczna klimatyzacja, radioodtwarzacz CD, aluminiowe obręcze.
Wyposażenie dodatkowe auta testowego: elektrycznie sterowany dach (4100 zł), alarm z immobiliserem (1450 zł), podgrzewane przednie fotele (1400 zł), elektrycznie sterowane przednie fotele i pamięć ustawień fotela kierowcy (5350 zł), tempomat i Saab Car Computer (2000 zł).
Cena auta testowego: 144 100 zł.
Kurs: 1 SEK = 0,4451 zł
Szerokie drzwi ułatwiają zajmowanie miejsc z przodu. Pasażerowie tylnej kanapy będą musieli się trochę pogimnastykować. Elektrycznie sterowane fotele z pamięcią to rzecz bardzo wygodna, ale też kosztowna. o ile autem kieruje tylko jedna osoba, pamięć ustawień wydaje się zbędna.
fot. Jarosław Horodecki/Motor
Z tyłu jest bardzo dużo miejsca i siedzi się tam bardzo wygodnie. Natomiast niełatwo jest wejść i wyjść z samochodu. Niestety, po pochyleniu oparcia przednie fotele nie przesuwają się do przodu.
fot. Jarosław Horodecki/Motor
W ogromnym bagażniku pomieścić można nie tylko największe zakupy, ale także komplet bagaży całej rodziny na weekendowy wypad poza miasto lub choćby wakacyjny wyjazd.
fot. Jarosław Horodecki/Motor
Zdjęcia opracowane do publikacji internetowej na podstawie skanu archiwalnego wydania „Motoru”.

1 dzień temu













