Przewaga Europy nad Chinami w wyścigu o elektro-auta stopniała do 1 pkt proc.

10 godzin temu

Chińskie marki przez cały czas są najczęściej wskazywanym przyszłym liderem sprzedaży samochodów elektrycznych, ale ich przewaga wyraźnie topnieje.

Jak wynika z EuroMotoBarometru 2026, 32% przedstawicieli europejskiego sektora automotive przewiduje, iż w 2035 r. liderem sprzedaży EV na ich rynku będzie producent z Chin, a 31% stawia na europejską markę. Dwa lata temu różnica była znacznie większa: na Chiny wskazywało 44% badanych, a na producenta europejskiego 36%. Jednocześnie odsetek wskazań na marki lokalne wzrósł z 5% do 19%. Eksperci Exact x Forestall, firmy dostarczającej rozwiązania w zakresie kontroli jakości, zwracają uwagę, iż o wyniku tego wyścigu zdecyduje nie tylko technologia, ale także zdolność Europy do budowania popytu na auta elektryczne poprzez konkurencyjne ceny, rozwój infrastruktury i stabilne instrumenty wsparcia.

Dziś dystans między chińskim, a unijnym przemysłem, motoryzacyjnym zdecydowanie się zmniejszył

Zmianę nastrojów widać również w Polsce. W 2024 r. co drugi przedstawiciel rodzimej branży automotive (50%) przewidywał, iż w 2035 r. liderem sprzedaży aut elektrycznych na polskim rynku będzie chińska marka. w tej chwili uważa tak 43% badanych. Jednocześnie odsetek wskazań na europejskiego producenta spoza Polski wzrósł z 30% do 36%. Dystans między chińskimi i europejskimi markami skurczył się więc w ciągu dwóch lat z 20 do zaledwie 7 pkt proc.

– Jeszcze dwa lata temu wyniki MotoBarometru były dla europejskiej motoryzacji mocnym sygnałem ostrzegawczym. Chińscy producenci mieli wyraźną przewagę w prognozach branży i wydawało się, iż ich droga do pozycji lidera jest niemal przesądzona. Dziś ten dystans zdecydowanie się zmniejszył. Nie oznacza to, iż chińska konkurencja osłabła. Przeciwnie, pod względem skali, kosztów, szybkości działania czy rozwoju technologii przez cały czas jest niezwykle silna. Zmieniło się natomiast postrzeganie możliwości europejskich producentów. Branża coraz wyraźniej widzi, iż ten wyścig nie pozostało rozstrzygnięty. Europa musi jednak dobrze wykorzystać najbliższe lata: przyspieszyć inwestycje, skrócić procesy decyzyjne i zaoferować samochody konkurencyjne nie tylko jakością, ale również ceną – mówi Jacek Opala, prezes Exact x Forestall.

Chińskie marki skutecznie konkurują ceną, technologią i wyposażeniem

– Ale jest coś, czego marki chińskie jeszcze nie mają i potrzebują na to jeszcze sporo czasu, a konkretnie zaufanie do marki. Chińskie marki skutecznie konkurują ceną, technologią i wyposażeniem, ale część klientów zadaje pytania o ich długoterminową obecność na rynku, dostępność serwisu, trwałość pojazdów czy wartość rezydualną. Europejscy producenci przez dekady wypracowali duży kapitał w postaci rozpoznawalności marek, wieloletniej historii i rozwiniętych sieci serwisowych. To przewaga, której nie da się zbudować z dnia na dzień – dodaje Jacek Opala.

Rynek rośnie, udział elektryków spada

Prognozy branży zderzają się dziś z niejednoznaczną sytuacją na polskim rynku. Wg danych IBRM SAMAR wrzesień 2026 r. był już ósmym z rzędu miesiącem wzrostu liczby rejestracji nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t w ujęciu rocznym. Co więcej, liczba wrześniowych rejestracji była rekordowa w historii. Jednocześnie udział nowych elektrycznych samochodów osobowych spadł do 6,1% wobec 8,9% rok wcześniej. W tym samym czasie chińscy producenci odpowiadali już za 15,6% polskiego rynku nowych samochodów osobowych.

Jedna z barier elektromobilności stopniowo jednak słabnie. Na koniec sierpnia w Polsce funkcjonowało 13 731 ogólnodostępnych punktów ładowania, a ponad połowę z nich stanowiły szybkie punkty DC. Rosnąca konkurencja, między innymi ze strony producentów chińskich, zwiększa także presję na ceny nowych samochodów. przez cały czas jednak zakup auta elektrycznego oznacza dla wielu klientów wyższy wydatek niż wybór porównywalnego samochodu spalinowego.

Tegoroczne dane bardzo dobrze pokazują, iż do rozwoju elektromobilności nie wystarczy już samo zwiększanie podaży samochodów

Znacznie słabszy jest natomiast w tym roku impuls po stronie dopłat. Budżet programu NaszEauto został wyczerpany już pod koniec stycznia, a nabór zakończył się w kwietniu. Uruchomione w październiku dodatkowe ponad 82 mln zł pozwolą sfinansować wcześniej złożone i pozytywnie ocenione wnioski warunkowe, nie oznaczają jednak uruchomienia nowego naboru.

– Tegoroczne dane bardzo dobrze pokazują, iż do rozwoju elektromobilności nie wystarczy już samo zwiększanie podaży samochodów. Infrastruktura systematycznie się poprawia, przybywa szybkich punktów ładowania, a większa konkurencja wywiera presję na ceny. Dziś jednym z najważniejszych wyzwań staje się popyt. W 2025 r. program dopłat był bardzo silnym impulsem dla rejestracji samochodów elektrycznych. W tym roku jego budżet wyczerpał się już w styczniu, dlatego przez większą część roku nie było otwartego instrumentu, który wspierałby nowe decyzje zakupowe. jeżeli chcemy zwiększać udział aut elektrycznych, potrzebujemy nie tylko dobrej technologii i infrastruktury, ale również stabilnych, przewidywalnych warunków dla klientów. Tym bardziej iż chińscy producenci bardzo skutecznie konkurują dziś ceną, wyposażeniem i coraz szerszą ofertą – mówi Jacek Opala.

Auta elektryczne wracają na pierwsze miejsce

Słabszy bieżący udział BEV w polskich rejestracjach nie oznacza, iż europejski przemysł traci wiarę w tę technologię. 70% firm uczestniczących w EuroMotoBarometrze 2026 prowadzi działalność lub prace badawczo-rozwojowe w obszarze elektromobilności. Polska należy pod tym względem do europejskiej czołówki: zaangażowanie deklaruje 75% przedsiębiorstw, wobec 62% dwa lata temu. Jeszcze wyraźniej zmieniło się postrzeganie technologii przyszłości. w tej chwili 53% przedstawicieli europejskiego automotive wskazuje napędy elektryczne jako rozwiązanie, któremu producenci powinni poświęcić najwięcej uwagi. Kolejne miejsca zajmują e-paliwa: 17% oraz wodór: 16%. W żadnym z 11 badanych państw inna technologia nie wyprzedziła napędu elektrycznego.

– Elektromobilność pozostaje kierunkiem transformacji, ale branża coraz wyraźniej oddziela cel od harmonogramu jego realizacji. Europejskie firmy inwestują w napędy elektryczne i widzą w nich przyszłość, jednocześnie oczekując czasu w zbudowanie odpowiedniej skali produkcji, infrastruktury i popytu. jeżeli europejska motoryzacja ma skutecznie konkurować z Chinami, regulacje muszą wspierać rozwój przemysłu, a nie wyprzedzać możliwości rynku – mówi Jacek Opala.

Więcej: www.exactforestall.com
Raport dostępny jest na stronie https://exactforestall.com/pl/euromotobarometr/.
Idź do oryginalnego materiału