Prawie 15 milionów aut w Polsce ma ponad 10 lat. Dane Carly: w starszych rocznikach krytyczne błędy wykrywa się choćby w 7 na 10 pojazdów

24 minut temu

Prawie trzy czwarte samochodów osobowych jeżdżących po polskich drogach ma ponad 10 lat — według danych ACEA to blisko 15 mln pojazdów. Analiza Carly pokazuje, iż w autach wyprodukowanych w latach 2000–2014 co najmniej jeden błąd krytyczny wykrywano aż w 63–70 proc. przypadków. Oznacza to, iż duża część polskich kierowców porusza się starszymi samochodami, w których ryzyko poważnych usterek, często rozwijających się bez wyraźnych objawów, jest szczególnie wysokie.

Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy z Carly.

Z raportu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA „Vehicles on European Roads 2026”, opartego na danych za 2024 rok, wynika, iż po polskich drogach porusza się 20,5 mln samochodów osobowych, z czego 14,98 mln ma więcej niż 10 lat. Przeciętny samochód użytkowany w Polsce ma 15,2 roku, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wynosi 12,7 roku.

Analiza Carly została przeprowadzona na podstawie sesji diagnostycznych wykonanych dzięki aplikacji Carly. Obejmuje wyniki ponad 80 mln diagnostyk przeprowadzonych przez ponad 4 mln użytkowników na całym świecie. Dane mają charakter globalny i nie są reprezentatywne dla całej floty samochodowej w Polsce.

Określenie „błąd krytyczny” odnosi się do kodów, które w klasyfikacji Carly mogą wskazywać na nieprawidłowości wymagające szczególnej uwagi i dalszej weryfikacji. Sam zapis błędu nie jest jednak równoznaczny z potwierdzoną awarią i powinien zostać odpowiednio zinterpretowany, a w razie potrzeby skonsultowany z mechanikiem.

Przeciętny samochód w Polsce ma ponad 15 lat

Według danych za 2024 rok przeciętny samochód użytkowany w Polsce ma 15,2 roku, co odpowiada mniej więcej pojazdowi wyprodukowanemu w 2009 roku. W globalnych danych Carly co najmniej jeden błąd krytyczny wykryto w 68 proc. sesji diagnostycznych dotyczących aut z tego rocznika. Dla samochodów wyprodukowanych w latach 2006–2008 odsetek ten wynosił 70 proc., a dla pojazdów z rocznika 2010 – 66 proc.

fot. materiały prasowe

W danych Carly wraz z wiekiem samochodu generalnie wzrastał odsetek sesji, podczas których wykrywano co najmniej jeden błąd krytyczny. Nie oznacza to jednak, iż blisko 15 mln starszych samochodów w Polsce jest niesprawnych ani iż wyniki globalnej analizy można bezpośrednio przełożyć na całą krajową flotę. Pokazują one natomiast, iż znaczna część samochodów użytkowanych w Polsce pochodzi z roczników, w których diagnostyka Carly często ujawniała błędy wymagające dalszej weryfikacji.

Krytyczne błędy także w nowszych rocznikach

Wysoki odsetek nieprawidłowości nie dotyczył wyłącznie najstarszych pojazdów. W globalnych danych Carly co najmniej jeden błąd krytyczny wykryto w 63–65 proc. sesji diagnostycznych dotyczących samochodów z lat 2011–2014. Dla roczników 2015 i 2016 wynik wyniósł odpowiednio 61 i 60 proc.

Błędy krytyczne pojawiały się również w młodszych samochodach. W przypadku aut z lat 2017–2018 wykrywano je w 58 proc. sesji diagnostycznych, natomiast dla pojazdów wyprodukowanych w latach 2019–2021 odsetek ten wynosił 53–55 proc. Wyniki pokazują, iż nowszy rocznik nie jest sam w sobie gwarancją dobrego stanu technicznego samochodu.

„Wiek samochodu nie przesądza o jego sprawności, ale zwiększa znaczenie regularnego serwisowania i diagnostyki. Brak zapalonej kontrolki czy wyraźnych objawów podczas jazdy nie zawsze oznacza, iż wszystkie systemy działają prawidłowo. Wcześniejsze wykrycie błędu daje kierowcy czas na jego weryfikację i zaplanowanie naprawy, zanim problem stanie się bardziej kosztowny lub wpłynie na bezpieczeństwo” – mówi Weronika Chrobrowska, Country Manager Carly w Polsce.

Rocznik to sygnał, nie diagnoza

Regularnie serwisowany kilkunastoletni samochód może być w lepszej kondycji niż młodsze auto, które było intensywnie eksploatowane, uczestniczyło w wypadku lub nie było naprawiane zgodnie z zaleceniami producenta. Na stan pojazdu wpływają między innymi jego przebieg, historia serwisowa, sposób użytkowania oraz jakość wykonanych napraw.

fot. materiały prasowe

Wraz z upływem czasu rośnie jednak liczba elementów narażonych na zużycie, a nieprawidłowości mogą się stopniowo kumulować. Dotyczy to zarówno podzespołów mechanicznych, jak i elektroniki odpowiedzialnej za pracę silnika, zasilanie, systemy bezpieczeństwa czy komunikację pomiędzy poszczególnymi modułami samochodu.

Usterki nie zawsze dają wyraźne objawy

Część problemów zapisanych w systemach pojazdu może przez długi czas nie dawać jednoznacznych sygnałów. Samochód może pozornie działać prawidłowo, mimo iż jego sterowniki rejestrują błędy wymagające sprawdzenia. Krótka jazda próbna, oględziny nadwozia lub kontrola podstawowych elementów eksploatacyjnych nie zawsze wystarczają, aby je wykryć.

Ma to szczególne znaczenie przy zakupie używanego auta. Niski wiek pojazdu nie gwarantuje, iż był on prawidłowo serwisowany ani iż sprzedający przekazał kupującemu pełne informacje o jego historii. Odczyt danych diagnostycznych może uzupełnić tradycyjne oględziny i pomóc lepiej przygotować się do sprawdzenia samochodu przez mechanika.

Diagnostyka pozwala zareagować wcześniej

Regularna diagnostyka może pomóc wykryć nieprawidłowości na etapie, na którym samochód przez cały czas działa bez wyraźnych problemów. Dzięki temu kierowca może wcześniej skonsultować odczytany błąd z mechanikiem, zaplanować ewentualną naprawę i ograniczyć ryzyko, iż niewielka nieprawidłowość doprowadzi do poważniejszej awarii oraz wyższych kosztów.

Diagnostyka elektroniczna nie zastępuje okresowego badania technicznego ani kompleksowej oceny samochodu w warsztacie. Dostarcza jednak dodatkowych informacji o systemach pojazdu, których nie zawsze można zweryfikować podczas podstawowych oględzin. Dzięki aplikacji Carly i skanerowi podłączanemu do portu OBD kierowcy mogą uzyskać dostęp do danych diagnostycznych bezpośrednio ze telefona, co pomaga im podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące serwisowania, zakupu i dalszego użytkowania auta.

Źródło danych o polskiej flocie: ACEA, „Vehicles on European Roads 2026” – dane za 2024 rok.

Idź do oryginalnego materiału