Chrysler to przede wszystkim luksusowe samochody premium. Marka znana jest m.in. ze swojej innowacyjności. Doceniamy ją również za jakość, niezawodność i kapitalne osiągi. Oczywiście kwestia tych osiągów często jest dyskusyjna, bo jest to przecież marka amerykańska. I trafiać ma przede wszystkim w gusta amerykańskie. Ale to nic – przecież w Europie – również w Polsce – też nie brakuje fanów potężnych silników V6. Tym bardziej w takiej cenie.
Czy taki Chrysler może tyle kosztować?
Jak już podkreśliłem, marka Chrysler kojarzy nam się przede wszystkim z jakością, wytrzymałością i osiągami. Są to z natury samochody premium, auta klasy wyższej. Bije od nich prestiż, luksus i komfort – dokładnie takie mają być. Mają podkreślać status właściciela i pewien poziom. Model Pacifica moim zdaniem pasuje do takiego obrazu znakomicie. To duży SUV, który robi ogromne wrażenie już na pierwszy rzut oka. Widać od razu, iż mamy tutaj do czynienia z potężną bestią, która jest w stanie sprostać choćby najtrudniejszym wyzwaniom.
Chrysler wykonał tutaj naprawdę dobrą robotę. W erze, w której rola samochodu rodzinnego powoli przechodziła z minivanów na SUV-y i crossovery, amerykański producent stworzył połączenie obu, wyciągając z nich najlepsze cechy. O tym, jak dobry to samochód, niech świadczy chociażby fakt, jak często importowano go do Europy. Wszak Pacifica przeznaczona była na rodzimy rynek. Pomimo tego, ściągano ją do Europy masowo. Skala prywatnego importu do dzisiaj może robić ogromne wrażenie. Również w Polsce ten samochód był popularny i do dzisiaj można go kupić.
Z czym mamy tu do czynienia?
Chrysler Pacifica dostępny był z napędem na przód, bądź na wszystkie cztery koła. Do wyboru były cztery jednostki benzynowe. Wszystkie to naturalnie duże i potężne V6. Najsłabszy wariant to jednostka o pojemności 3,8 litra i mocy 203, lub 213 koni mechanicznych. Mocniejsze było 3,5-litrowe V6, które oferowało 253 konie. I wreszcie największy motor – pojemność 4 litrów i moc 257 koni mechanicznych. jeżeli chodzi o spalanie, to pewnie większość osób chciałaby pominąć ten temat. Mówimy tu o wartościach przekraczających 13 litrów. Natomiast hej – to potężny SUV z potężnymi silnikami. Nie spodziewajmy się cudów i spalania Fiata Punto…
Na portalu „Autocentrum” Pacifica produkowana w latach 2003-2008 ma dziś średnią ocenę na poziomie 4,4 na 5. To świetny wynik, zdecydowanie przewyższający średnią dla całego segmentu. Cena Chryslera rozpoczyna się dziś – uwaga – w okolicach 5 tysięcy złotych. Bliżej 15 tysięcy złotych można kupić już wersję z napędem na cztery koła i silnikiem o pojemności 4 litrów. W erze wszechobecnego downsizingu, zmniejszania mocy i ciągłych rozmów o tym, jakie samochody muszą być ekologiczne… Pacifica to coś, co stoi na przeciwległym biegunie.
Zdjęcie główne: RL GNZLZ from Chile – Chrysler Pacifica Touring AWD 2005, CC BY-SA 2.0, Wikimedia Commons