– Polska stała się dominującą siłą w transporcie drogowym, nie tylko w regionie Europy Środkowej i Wschodniej.
Polskie firmy transportowe i ich ciężarówki są bardzo widoczne w całej Europie – mówi agencji informacyjnej Newseria Robert Grozdanovski, wiceprezes Volvo Trucks na Europę Środkowo-Wschodnią i Wschodnią.
Jak podkreśla, jedną z przewag polskiego rynku pozostaje dostępność kierowców. Polska korzysta zarówno z relatywnie dużej populacji, jak i z napływu pracowników z państw sąsiednich, którzy chcą pracować w tym sektorze. W dłuższej perspektywie branża będzie jednak musiała zadbać o dopływ nowych kadr.
Przewoźnicy mierzą się ze spowolnieniem rynku, rosnącymi kosztami, niepewnością geopolityczną
Polska branża transportowa pozostaje jedną z najmocniejszych w Europie, ale jej przewaga konkurencyjna jest w coraz większym stopniu wystawiana na próbę. Przewoźnicy mierzą się ze spowolnieniem rynku, rosnącymi kosztami, niepewnością geopolityczną, brakiem kierowców i coraz bardziej złożonym otoczeniem regulacyjnym. Jednocześnie transformacja energetyczna i cyfrowa może się stać dla sektora szansą, pod warunkiem iż będzie wsparta stabilnymi przepisami, dostępem do finansowania, rozwojem infrastruktury i sprawniejszą administracją.
Skalę znaczenia polskich przewoźników potwierdzają dane Eurostatu. W 2024 r. transport drogowy w UE wykonał łącznie 1869 mld tkm pracy przewozowej, a Polska – z wynikiem 368 mld tkm – pozostała największym rynkiem w Unii, odpowiadając za prawie 20 proc. całego wolumenu. Jednocześnie dane krajowe pokazują pogorszenie koniunktury. Według GUS w 2024 r. wszystkimi rodzajami transportu przewieziono w Polsce 2138,5 mln t ładunków, o 3,9 proc. mniej niż rok wcześniej, a sam transport samochodowy odnotował spadek przewozów o 4,2 proc.
Problem kadrowy jest jednym z czynników, które mogą ograniczać konkurencyjność polskich przewoźników na rynku europejskim
– choćby jeżeli w tej chwili mamy całkiem niezłą kadrę kierowców, musimy zadbać o to, by zawód ten przyciągał młodsze pokolenie. System edukacji i ośrodki rozwoju kompetencji muszą podjąć wysiłki, aby zapewnić nam odpowiednią kadrę w przyszłości, kiedy wielu obecnych kierowców przejdzie na emeryturę – wskazuje Robert Grozdanovski.
Problem kadrowy jest jednym z czynników, które mogą ograniczać konkurencyjność polskich przewoźników na rynku europejskim. Z danych GITD wynika, iż na koniec 2025 r. ważne były 43 924 licencje wspólnotowe na międzynarodowy przewóz rzeczy oraz 301 320 wypisów dla pojazdów powyżej 3,5 t. Rok wcześniej było to odpowiednio 45 054 licencji i 304 120 wypisów. Spadła również liczba wydawanych świadectw kierowców dla obywateli państw spoza UE.
Branża wskazuje, iż obecne spowolnienie szczególnie mocno uderza w mniejsze firmy
– Na horyzoncie bardzo mocno doskwiera nam brak kierowców. Cały proces legalizacji obcokrajowców do pracy w branży transportowej to jedna wielka tragedia. Przeciąganie tej sytuacji spowoduje, iż coraz mocniej będziemy tracić na kabotażowym rynku europejskim przez brak konkurencyjności – ocenia Jan Załubski, prezes Zet Transport. – W branży słyszymy o mocnym spowolnieniu, wręcz o najpoważniejszym kryzysie od dwóch dekad. Faktycznie widzimy dużo upadłości, spowolnienie rynku i załamanie łańcuchów eksportowych, ale sytuacja przedsiębiorstw jest zróżnicowana.
Branża wskazuje, iż obecne spowolnienie szczególnie mocno uderza w mniejsze firmy, które przez lata były fundamentem polskiego transportu drogowego. Widać to także w danych dotyczących postępowań restrukturyzacyjnych. Według raportu MGBI w 2024 r. restrukturyzację rozpoczęło 635 przedsiębiorstw transportowych, z czego 534 stanowiły firmy zajmujące się drogowym przewozem towarów.

1 tydzień temu




![5. edycja Hel Riders na Półwyspie Helskim za nami [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/06/PL26_0164_fine-hero.jpg)








