Pół wieku temu w „Motorze” – przeglądamy wydanie nr 6 z 1976 r.

3 godzin temu

O czym czytaliśmy w „Motorze” 50 lat temu? Dobre wieści już na okładce: polski sport samochodowy miał szansę wyjść z kryzysu dzięki dwóm rodzimym konstrukcjom wyczynowym. W numerze nie zabrakło też tematów prosto z dróg (nie tylko polskich) – artykułu o trudnych relacjach kierowców z pieszymi, testu długodystansowego Citroena GS oraz wzmianki o pierwszym elektrycznym autobusie z Wielkiej Brytanii, z bateriami wożonymi w przyczepie. Zaglądamy do wydania z 8 lutego 1976 r.

Po chudych latach naszego sportu samochodowego teraz już miało iść ku lepszemu. Powód? Najwierniejsi tej dyscyplinie działacze postanowili wydźwignąć ją z impasu, wraz z Zakładem Doświadczalnym Samochodów Sportowych i Badań Wyczynowych FSO w Warszawie.

Zaprezentowano jednocześnie dwa typy wyścigowych aut, które powstały w ostatnich miesiącach. Na okładce znalazł się prototyp wyczynowego Polskiego Fiata 125p – z możliwością przystosowania go zarówno do rajdów, jak i wyścigów (1840 cm3, moc 198 KM, pr. maks. 210-240 km/h) oraz wóz wyścigowy Formuły krajowej PF 125p z fiatowskim silnikiem 1300 (70 KM, 460 kg)i skrzynią biegów z Dacii. To auto powstało w Ośrodku Techniczno-Zaopatrzeniowym Polskiego Związku Motorowego w Warszawie.

Oba wyścigowe auta z okładki miały startować w 1976 r. w imprezach krajowych, a z czasem pojawić się na arenie międzynarodowej.

Relacje kierowców z pieszymi

„Rozwój motoryzacji będzie musiał być kontrolowany lub ograniczany, a strefy śródmiejskie miast będą musiały stawać się coraz bardziej strefami bez samochodów”. To nie jest cytat miejskich aktywistów, ale spojrzenie na problemy komunikacyjno-urbanistyczne w 1976 roku.

Redakcja „Motoru” podkreślała, iż poza przepisami relacje pieszych z kierowcami powinny opierać się na wzajemnym uznaniu i zrozumieniu potrzeb. Takie cele przyświecały też Międzynarodowej Federacji Samochodowej FIA, która apelowała, aby rok 1976 był rokiem szczególnej troski o bezpieczeństwo pieszych.

https://magazynauto.pl/wiadomosci/10-lat-temu-w-motorze-pieszy-bedzie-wkrotce-pierwszy-na-przejsciu-wkrotce-czyli-za-ponad-siedem-lat,aid,4066

Z tej okazji zorganizowano wśród czytelników konkurs na hasło tej kampanii. Nadesłano ponad 9 tys. odpowiedzi, w tym m.in. takie: „Dżentelmen przy kierownicy – mniej ofiar na ulicy”, „Nim kupiłeś Fiata, byłeś pieszym długie lata” czy „Tysiąc znaków nie pomoże, gdyś kierowcą – żal się Boże!”.

Czy nowoczesny samochód jest trwały?

50 lat temu polski tygodnik cytował włoski magazyn Quattroruote (co ciekawe, oba tytuły współpracują do dziś), który wyszukiwał samochody o jak największym przebiegu, ale stosunkowo nowe. Za zgodą użytkownika włoscy dziennikarze przeprowadzali badanie drogowe takiego egzemplarza. W tym przypadku był to Citroen GS 1000 należący do przedstawiciela handlowego firmy produkującej wyroby z tworzyw sztucznych.

https://magazynauto.pl/wiadomosci/citroen-gs-z-silnikiem-1-0-i-hydropneumatycznym-zawieszeniem-motor-nr-38-z-1970-r,aid,4605

Sprawdzany Citroen w czasie trzech lat przejechał 200 tys. kilometrów. Jeździł więc dużo, ale rzadko na krótkich odcinkach, co bez wątpienia miało pozytywny wpływ na jego układ napędowy. Wymieniono dwa razy tarczę sprzęgła, raz oba wałki rozrządu z łożyskami, pompę paliwa i cewkę. Konieczna okazała się też wymiana jednej półosi i jednego elementu resorowania hydropneumatycznego. Poza tym – standardowe czynności eksploatacyjne (filtry, świece, ogumienie).

W porównaniu do auta nowego pogorszeniu uległy osiągi (czas przyspieszenia 0-400 m wzrósł z 19,4 s do 21,1 s, prędkość maks. spadła ze 151,3 do 145,3 km/h), wzrosło ponaddwukrotnie zużycie oleju (z 641 do 1342 g/1000 km), a spalanie podniosło się o około 1 l/100 km.

Pierwszy elektryczny autobus

fot. CAF – AF

Jak informuje „Motor” z 1976 roku, na drogach Wielkiej Brytanii wszedł do próbnej eksploatacji pierwszy autobus elektryczny. Był to pojazd marki Leyland National, przerobiony na napęd elektryczny. Baterie kwasowo-ołowiowe umieszczono w przyczepie. Pozwalały one na osiągnięcie przebiegu 100-120 km bez ładowania lub wymiany całej przyczepy z akumulatorami.

Idź do oryginalnego materiału