W minionych tygodniach mogliśmy obserwować obniżki cen paliw, ale w ocenie ekspertów ten trend dobiega właśnie końca. Analitycy ostrzegają, iż już na początku lutego możemy spodziewać się wyższych cen. Kierowcy niekoniecznie ucieszą się z nowych prognoz.
Ceny benzyny, gazu i diesla w Polsce. Prognoza na początek lutego 2026
Analitycy portalu e-petrol.pl przyjrzeli się tendencjom dotyczącym cen paliw. Jak wskazali, obniżki, których doświadczaliśmy od dziewięciu tygodni, mogą dobiegać właśnie końca. Paliwowe eldorado nie mogło trwać wiecznie, ale kierowcy nie ucieszą się z prognozowanych cen na początek lutego 2026.
W ocenie ekspertów początek lutego zakończy serię spadkową na stacjach benzynowych. Prognozują oni, iż za litr 95-oktanowej benzyny zapłacimy między 5,53 zł a 5,64 zł, za litr oleju napędowego – między 5,90 zł a 6,01 zł, z kolei litr autogazu kosztować będzie między 2,65 zł a 2,72 zł.
Warto przypomnieć, iż średnia cena za litr LPG pod koniec stycznia wynosiła 2,67 zł (była to obniżka rzędu 0,01 zł za litr). Litr benzyny kosztował średnio 5,59 zł, a diesla – 5,93 zł (to oznacza, iż zanotowano obniżki o 0,05 zł za litr). Podwyżki, choć nieznaczne, będą dla kierowców odczuwalne, zatem ci bardziej oszczędni mogą rozważyć zatankowanie pojazdów do pełna.
"Obniżka na stacjach, z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnim tygodniu stycznia, może być zaskoczeniem. Tłumaczy ją jedynie rezygnacja operatorów rynku detalicznego z części marży, bo w hurcie od połowy miesiąca obserwowaliśmy nieznaczne podwyżki" – przekazywali analitycy e-petrol.pl, tłumacząc powody obniżek.
Przyczyny podwyżek cen paliw
Analitycy e-petrol.pl wskazali, iż cena ropy na światowym rynku surowców energetycznych sięgnęła poziomu 70 dolarów za baryłkę. Na rynku można zaobserwować podwyższoną premię geopolityczną, którą generuje napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Eksperci wskazują, iż każda eskalacja konfliktu może poskutkować wzrostem cen paliw na polskich stacjach benzynowych.
"Rynek przez cały czas dyskontuje ryzyko eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, w szczególności możliwość bezpośredniego uderzenia USA na Iran. Zapowiedź czasowego zamknięcia Cieśniny Ormuz przez Teheran w dniach 1-2 lutego w związku z ćwiczeniami wojskowymi dodatkowo uwypukliła skalę zagrożeń – przez ten szlak przepływa ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i ponad jedna trzecia globalnego handlu LNG. choćby krótkotrwałe zakłócenia w tym rejonie mogłyby mieć istotne konsekwencje dla bilansu rynku" – wyjaśniają specjaliści.
Na światowym rynku można odnotować napiętą sytuację podażową: zakłócenia produkcji w Kazachstanie, Rosji i Wenezueli poskutkowały obniżeniem produkcji w styczniu o 1,5 miliona baryłek dziennie, a w ocenie analityków arktyczne mrozy w USA mogą czasowo ograniczyć wydobycie o 340 tysięcy baryłek dziennie. Wskazują oni, iż presję podażową mogą – przynajmniej częściowo – złagodzić decyzje USA w sprawie Wenezueli.

1 godzina temu












