Rosnące ceny surowców, problemy z dostępnością układów pamięci i coraz bardziej skomplikowane łańcuchy dostaw uderzają w producentów samochodów. Toyota mówi o wydatkach sięgających równowartości 7 mld euro, a Stellantis o 1 mld euro dodatkowych kosztów. Firmy ostrzegają, iż część z nich będzie musiała zostać przeniesiona na klientów.