Nowe Isuzu D-Max pojawiło się na Pickup Camp 2026 w Olszynie Motopark. To jedno z wydarzeń, na których pick-upy można zobaczyć w znacznie bardziej naturalnym środowisku niż na parkingu przed salonem. D-Max przy okazji przypomina, iż wciąż jest przede wszystkim samochodem do pracy i jazdy w trudniejszych warunkach.
Pickup Camp odbył się w dniach 3–6 września. Przez cztery dni Olszyna Motopark była miejscem spotkań właścicieli pick-upów, fanów off-roadu i osób wykorzystujących takie samochody podczas podróży czy aktywnego wypoczynku.
D-Max może zabrać ponad tonę
W przypadku D-Maxa nie chodzi jednak wyłącznie o terenowe atrakcje.
Nowy model może przewieźć ponad 1,1 tony ładunku. Do tego dochodzi możliwość holowania przyczepy o masie do 3,5 tony.
To parametry, które pokazują, dlaczego pick-up przez cały czas ma swoje miejsce na rynku. Taki samochód może służyć zarówno do codziennej jazdy, jak i do przewożenia ciężkiego sprzętu czy ciągnięcia przyczepy.
Jednocześnie D-Max 2026 otrzymał odświeżoną stylistykę, nowocześniejsze systemy bezpieczeństwa oraz poprawiony komfort.

Na Pickup Camp D-Max pasował jak ulał
Isuzu nie wybrało przypadkowego miejsca na prezentację nowego modelu.
Pickup Camp skupia użytkowników samochodów terenowych i osoby, które wykorzystują swoje auta podczas wypraw, pracy czy aktywności poza utwardzonymi drogami. D-Max był więc jednym z samochodów, które można było zobaczyć dokładnie tam, gdzie jego możliwości mają największe znaczenie.
Dla marki była to również okazja do rozmowy z właścicielami D-Maxów i poznania ich doświadczeń. Takie spotkania są o tyle ciekawe, iż użytkownicy pick-upów często wykorzystują swoje samochody znacznie intensywniej niż przeciętny kierowca auta osobowego.
D-Max przez cały czas stawia na prostą receptę
Nowy D-Max nie próbuje być SUV-em z dużą paką. Jego podstawowe zadanie pozostaje takie samo: ma być wytrzymałym samochodem, który można wykorzystać zarówno w pracy, jak i poza drogą.
Ponad tona ładowności i 3,5 t uciągu dobrze wpisują się w ten charakter. Pickup Camp był więc dla Isuzu przede wszystkim okazją, żeby pokazać D-Maxa w warunkach, w których takie parametry faktycznie można wykorzystać.
Wydarzenie w Olszynie Motopark odbyło się już po prezentacji nowej wersji modelu, ale dla potencjalnych klientów najważniejsze pozostają właśnie jego możliwości użytkowe. W przypadku pick-upa efektowny wygląd jest dodatkiem. Ładowność, uciąg i zachowanie poza asfaltem mają znacznie większe znaczenie.














