Nawigacja natychmiast ostrzeże cię o zagrożeniu na drodze. Idą duże zmiany dla kierowców

3 dni temu

Rząd chce, by nawigacje szybciej ostrzegały kierowców o remontach, zamkniętych pasach ruchu i niebezpiecznych sytuacjach na drodze. Przygotowywane przepisy mają uporządkować sposób przekazywania takich informacji i ułatwić aplikacjom dostęp do aktualnych danych. Zmiany mogą wpłynąć na planowanie tras, ale nie oznaczają, iż wszystkie utrudnienia od razu pojawią się na ekranach kierowców.

Nawigacje mają dostawać dokładniejsze informacje o drogach

Nawigacja potrafi skierować kierowcę prosto w korek lub ostrzec o utrudnieniach dopiero wtedy, gdy trudno już znaleźć inną drogę. Znacie to, prawda? Duże znaczenie ma to, jak gwałtownie aplikacja otrzymuje informacje o sytuacji na drodze. Ministerstwo Infrastruktury chce usprawnić ten proces za sprawą projektu nowelizacji przepisów o drogach publicznych. Jednym z jego głównych założeń jest ujednolicenie sposobu gromadzenia i przekazywania cyfrowych danych o drogach. Dzięki temu dostawcy usług nawigacyjnych mogliby łatwiej korzystać z informacji pochodzących od zarządców infrastruktury.

Za Krajowy Punkt Dostępowy odpowiada już Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. To platforma, która umożliwia wymianę danych drogowych między różnymi podmiotami. Nie jest więc tak, iż rząd dopiero teraz buduje od podstaw system przeznaczony dla nawigacji. Projekt zakłada rozwijanie istniejącego rozwiązania oraz uporządkowanie obowiązków związanych z przekazywaniem informacji.

Remonty, ograniczenia prędkości i zagrożenia na trasie

Zakres planowanych informacji jest szerszy niż tylko komunikaty o korkach. Chodzi zarówno o dane opisujące infrastrukturę drogową, jak i o sytuacje, które zmieniają się w trakcie podróży. W systemie mają być udostępniane między innymi informacje o robotach drogowych, utrudnieniach i czasowych zmianach organizacji ruchu. Ważne będą również zamknięcia dróg i poszczególnych pasów, ograniczenia dotyczące przejazdu oraz warunki korzystania z mostów i tuneli.

Obecnie w mapach Google można zobaczyć informacje o korkach czy zdarzeniach, głównie dzięki użytkownikom / Źródło: screen Google Maps

Istotną część stanowią ostrzeżenia związane z bezpieczeństwem. Mogą dotyczyć śliskiej nawierzchni, przeszkód na jezdni, zwierząt na drodze czy pojazdu jadącego pod prąd. Dla kierowcy takie informacje mogą być znacznie ważniejsze niż sama wiadomość o spowolnionym ruchu, ponieważ pozwalają wcześniej przygotować się na niebezpieczną sytuację.

Jak podaje autocentrum.pl, projekt uwzględnia także dane o parkingach przeznaczonych dla samochodów ciężarowych. Chodzi między innymi o ich lokalizację, wyposażenie, zabezpieczenia i dostępność miejsc. To informacje szczególnie przydatne podczas planowania dłuższych tras przez kierowców zawodowych. Nie wszystkie dane będą jednak aktualizowane w identyczny sposób. Informacje o bieżących utrudnieniach, wypadkach i warunkach przejazdu mają być przekazywane na bieżąco. Pozostałe informacje będą udostępniane zgodnie z harmonogramem przewidzianym dla poszczególnych kategorii danych.

Czy Mapy Google faktycznie będą ostrzegać szybciej?

To najważniejsze pytanie z punktu widzenia kierowców, ale tutaj potrzebna jest ostrożność. Samo udostępnienie danych w ujednoliconym formacie nie oznacza, iż Google Maps czy każda inna nawigacja automatycznie zacznie z nich korzystać. Nowe rozwiązania mają przede wszystkim ułatwić aplikacjom dostęp do informacji. To od dostawców usług będzie zależało, czy i w jaki sposób wykorzystają udostępnione dane. Znaczenie będzie miała również ich jakość oraz szybkość przekazywania aktualizacji przez zarządców dróg.

Jeżeli te elementy zadziałają prawidłowo, kierowcy mogą zyskać wcześniejsze ostrzeżenia o utrudnieniach, lepszy obraz sytuacji na trasie i więcej informacji przydatnych podczas wyboru objazdu. Nie ma jednak gwarancji, iż każdy remont natychmiast pojawi się na ekranie telefonu ani iż wszystkie aplikacje będą prezentować identyczne komunikaty.

W uzasadnieniu projektu przewidziano więc, iż GDDKiA będzie odpowiadać za prowadzenie Krajowego Punktu Dostępowego obejmującego dane o drogach, ruchu i bezpiecznych parkingach. Informacje mają być udostępniane innym dostawcom, a ich zgodność z wymaganiami określonymi w przepisach będą sprawdzać wyznaczone instytucje. Trzeba również pamiętać, iż nowelizacja nie dotyczy wyłącznie nawigacji samochodowych. Zmiana ma uporządkować także cyfrowe informacje o transporcie zbiorowym, w tym rozkłady jazdy, lokalizację przystanków i dworców oraz dane o ich dostępności. Chodzi więc o szerszą zmianę w sposobie udostępniania informacji transportowych. w tej chwili prace wciąż są w fazie projektu.

Źródło tekstu: autocentrum.pl, gov.pl / Zdjęcie otwierające: Magnific.com – pvproductions

mapy googleNawigacja
Idź do oryginalnego materiału