MGS5 EV Exclusive Long Range 64kWh | TEST

moto-przestrzen.pl 3 godzin temu

MG zdążyło zbudować w Polsce solidną pozycję, ale prawdopodobnie mało kto wiedział o modelu, który dzisiaj testujemy. Ostatni raz widzieliśmy MG S5 EV podczas polskiej premiery w połowie czerwca – i to wiele mówi o tym, jak auto radzi sobie na naszym rynku. Testowany przez nas MG S5 EV Long Range kosztuje katalogowo od 158 900 do 168 900 zł, co stawia go w jednym z najbardziej zatłoczonych segmentów rynku. Konkurencja jest ogromna, a na pierwszy rzut oka MG S5 EV nie wyróżnia się z tłumu – nie przyciąga uwagi wyraźnymi przewagami, ale też niczym wyraźnie nie zniechęca.

Czy mimo to ten model ma argumenty, które mogą przekonać klientów do jego wyboru? Sprawdzamy to w naszym teście.

Klasyka bez kontrowersji

Pod względem stylistyki trudno się do czegokolwiek przyczepić. Może nie jest to samochód, który w szczególny sposób wyróżnia się z tłumu – to po prostu kolejny chiński SUV, który ma się podobać jak największej rzeszy klientów.

Z przodu uwagę przyciąga zabudowany zderzak, charakterystyczny dla modeli elektrycznych, oraz wąskie reflektory ze światłami do jazdy dziennej, które stylistycznie nawiązują do MG4. Nieco niżej umieszczono główne światła w technologii LED, osadzone głęboko w bocznych wlotach powietrza. Na masce dominuje duży logotyp MG, a całość uzupełniają proste i płynne linie nadwozia.

Taka stylistyka z pewnością nie przypadnie do gustu każdemu. Dla części odbiorców MG S5 EV może wydać się zbyt zachowawcze i mało wyraziste, ale jednocześnie niczym nie zniechęca. Detale, takie jak charakterystyczny motyw „szachownicy” w światłach do jazdy dziennej, dodają całości charakteru.

Linia boczna jest klasyczna, bez krzykliwych elementów. Dość długa maska i lekko opadający dach zakończony spojlerem dachowym nadają samochodowi nowoczesny charakter, a stosunkowo niewielkie powierzchnie szyb sprawiają, iż wygląda masywnie. Na górze okien znalazła się subtelna chromowana listwa, a całość urozmaicają proste przetłoczenia. Felgi prezentują się dobrze, choć w bazowej wersji mają 17 cali, a w wyższej 18 cali, co w stosunku do reszty nadwozia wygląda nieco drobno. W droższej wersji dostajemy przyciemniane tylne szyby oraz czarne lusterka zewnętrzne – elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane, podczas gdy w bazowej wersji trzeba je składać manualnie.

Najbardziej charakterystycznym elementem MG S5 EV są tylne światła połączone świetlną listwą, które robią naprawdę dobre wrażenie. Całość nadwozia jest dobrze skomponowana – sprawia wrażenie nowoczesnego i estetycznego, choć nie jest samochodem, który przyciąga uwagę samym wyglądem.

MG S5 EV mierzy 4476 mm długości, 1849 mm szerokości, 1633 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2730 mm. W segmencie rywalizuje z takimi modelami jak Geely EX5, Skoda Enyaq, Omoda E5, Ford Explorer, Renault Scenic E-Tech czy Kia EV3.

Przemyślane i przyjazne wnętrze

Wsiadając do MG S5 EV po testach modeli Chery i Geely, od razu widać, iż wnętrze tego elektrycznego SUV-a jest przemyślane i przyjazne kierowcy. Zamiast ogromnych ekranów mamy dwa cyfrowe wyświetlacze, które nie dominują kabiny, a obsługa systemów jest intuicyjna dzięki fizycznemu panelowi klimatyzacji, przyciskom na kierownicy oraz wygodnemu pokrętłu do wyboru trybów jazdy. Jedynym nietypowym elementem jest brak przycisku uruchamiania silnika, choć w nowoczesnych samochodach elektrycznych nie jest to nic nadzwyczajnego.

Wnętrze MG S5 EV wyróżnia się także tym, iż nie jest kalką rozwiązań z innych modeli marki – takich jak MG HS, ZS czy MG4 – choć widać pewne podobieństwa. Kabina łączy funkcjonalność z nowoczesnym designem: znajdziemy tu ekologiczną skórę, plastikowe dekory z ciekawą fakturą, elementy przypominające zamsz oraz srebrne wstawki. Wnętrze utrzymano w stonowanej kolorystyce, przełamanej jasną podsufitką, dzięki czemu całość wygląda spójnie i nowocześnie. Nie jest to wnętrze premium, ale sprawia wrażenie solidnego i dobrze wykonanego – dokładnie tak, jak powinien wyglądać praktyczny samochód elektryczny.

Cyfrowe zegary i ekran centralny

Co ciekawe, przed oczami kierowcy nie znajdziemy jednego dużego ekranu. Cyfrowe zegary mają 10,25 cala, a boczne wskaźniki poziomu baterii i pedału przyspieszenia optycznie powiększają ekran. To interesujące rozwiązanie, choć naszym zdaniem trochę marnuje przestrzeń – lepiej byłoby postawić na wyświetlacz obejmujący całą szerokość. Same cyfrowe zegary są bardzo czytelne, a na ekranie systemu info-rozrywki możemy wybrać, jakie informacje chcemy tam wyświetlać.

Menu systemu jest przejrzyste i logicznie rozplanowane. Centralny ekran o przekątnej 12,8 cala jest czytelny, ma wysoką rozdzielczość i bardzo dobrze reaguje na dotyk. Obraz z kamer jest wyraźny, a bezprzewodowy Android Auto i Apple CarPlay działają bez zarzutu. W porównaniu do tego, co widzieliśmy ostatnio w Chery Tiggo 8, korzystanie z systemu jest znacznie wygodniejsze i bardziej intuicyjne.

Na dole ekranu znajdują się skróty do najważniejszych ustawień oraz przyciski sterujące podgrzewaniem kierownicy i foteli. Proste grafiki i logiczne rozmieszczenie elementów sprawiają, iż obsługa jest szybka i intuicyjna. Niestety, choćby w topowej wersji zabrakło wyświetlacza przeziernego, a w ustawieniach nie znaleźliśmy opcji planowania ogrzewania – co w elektrykach zwykle bywa standardem.

Ergonomia i schowki

Najbardziej przekonującym elementem MG S5 EV jest ergonomia wnętrza. Zarówno system multimedialny, jak i fizyczne przyciski do obsługi podstawowych funkcji – takich jak klimatyzacja, lusterka czy światła – są wygodne i intuicyjne. Dodatkowo wnętrze oferuje wiele praktycznych schowków i półek.

Na szerokim tunelu środkowym znajdują się dwa cupholdery, które mogą być nieco ciasne dla większych butelek lub kubków termicznych, ale zwykły kubek z kawą zmieści się bez problemu. Tuż obok umieszczono selektor kierunku jazdy i przycisk hamulca postojowego. W tunelu znajdziemy też indukcyjną ładowarkę oraz specjalną wnękę na telefona, w której urządzenie stabilnie stoi. Bardzo pojemny schowek w podłokietniku mieści gniazdo 12V i dwa porty USB.

Pod tunelem środkowym pozostało jedna praktyczna wnęka, choć w przeciwieństwie do Chery, nie ma tam portów do ładowania urządzeń. Schowek przed pasażerem jest niewielki, natomiast kieszenie w drzwiach pomieszczą choćby większe butelki.

Przestronność na miarę SUV-a

Pod względem przestrzeni MG S5 EV nie ma się czego wstydzić. Z przodu oferuje wygodne fotele z elektryczną regulacją oraz manualnym podparciem odcinka lędźwiowego. Fotele są podgrzewane i naprawdę komfortowe. Co ciekawe, można usiąść dość nisko, co z pewnością docenią wyżsi kierowcy, a także osoby, które lubią sportową pozycję za kierownicą. Warto jednak zwrócić uwagę, iż siedzisko jest dość krótkie – dla osób powyżej 190 cm może to oznaczać brak pełnego podparcia ud podczas jazdy testowej.

Z tyłu miejsca jest pod dostatkiem – zarówno na nogi, jak i nad głowami. Wygodę pasażerów zwiększają port USB, gazetniki, oddzielne nawiewy oraz szeroki podłokietnik.

Pojemny bagażnik, ale bez frunka

Bagażnik MG S5 EV ma pojemność 453 litrów, co jest naprawdę dobrą wartością. Tym bardziej, iż otwierając klapę nie odnosi się wrażenia „naciągniętej” pojemności, jak zdarza się w niektórych chińskich samochodach. Oczywiście podana pojemność obejmuje również schowek pod podłogą. Warto też wspomnieć o praktycznych wnękach po bokach bagażnika, wyposażonych w siatki – przydatnych na przykład do przewożenia płynu do spryskiwaczy czy innych drobnych przedmiotów.

Warto odnotować, iż MG S5 EV nie posiada bagażnika z przodu (frunka), co mogłoby zwiększyć jego funkcjonalność. Kabel ładujący i drobne przedmioty trzeba więc przechowywać w głównym bagażniku.

Tylny napęd i dwie baterie

MG S5 EV dostępne jest na naszym rynku tylko w jednej wersji, co jest typowe dla chińskich marek. Napęd zapewnia silnik elektryczny umieszczony przy tylnej osi, generujący 231 KM i 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 6,3 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 190 km/h, co na tle konkurencji zasługuje na odnotowanie – wiele elektrycznych SUV-ów w tym segmencie ograniczonych jest do 160–170 km/h.

Do wyboru są dwie pojemności baterii – 49 i 64 kWh brutto. Testowana wersja Long Range korzysta z większego akumulatora, który w teorii pozwala przejechać 465–480 km na jednym ładowaniu. Dla osób szukających bardziej uniwersalnego auta to zdecydowanie lepszy wybór, bo wariant z mniejszą baterią oferuje zasięg na poziomie 335–340 km.

Jak to jeździ?

Teoria teorią, ale jak MG S5 EV wypada w codziennej jeździe? My trafiliśmy na wyjątkowo trudne warunki, bo akurat w trakcie testu nastąpił prawdziwy atak zimy. Dla auta elektrycznego to zawsze spore wyzwanie, jednak MG S5 EV ma tu istotny atut – napęd na tylną oś. W praktyce oznacza to wyraźnie lepszą trakcję niż w przypadku wielu rywali z napędem na przód i brak nerwowego buksowania kół przy ruszaniu.

O precyzyjne pomiary osiągów było trudno – niskie temperatury, mokry asfalt i śnieg skutecznie to utrudniały. Mimo tego MG S5 EV gwałtownie pokazało, iż ma duży potencjał. Mocny silnik elektryczny i wysoki moment obrotowy sprawiają, iż reakcja na gaz jest natychmiastowa. W mieście auto sprawdza się bardzo dobrze, a dynamiczne przyspieszenie jest po prostu przyjemne. Również w trasie wyprzedzanie nie stanowi problemu.

Kierowca ma do dyspozycji kilka trybów jazdy. Domyślnie aktywuje się tryb Normal i to dobra wiadomość – w przeciwieństwie do Chery Tiggo 7, które przy każdym uruchomieniu startowało w ECO i za każdym razem trzeba było to przełączać. W MG S5 EV tryb Normal jest na tyle dobrze zestrojony, iż da się na nim jeździć naprawdę przyjemnie. Do tego dochodzą cztery poziomy rekuperacji, w tym tryb adaptacyjny, który automatycznie dostosowuje siłę hamowania silnikiem do warunków na drodze.

Komfort jazdy

Pod względem komfortu jazdy MG S5 EV wypada solidnie, choć jego charakter jest wyraźnie inny niż w niektórych chińskich konkurentach. Zawieszenie jest zdecydowanie twardsze niż w Geely EX5, które nastawiono głównie na miękkość i filtrację nierówności. W MG jest komfortowo, ale czuć bardziej zwarte nastawy. Przekłada się to na większą stabilność przy szybszej jeździe i pewniejsze prowadzenie w zakrętach, choć kierowcy stawiający przede wszystkim na maksymalny komfort mogą oczekiwać bardziej miękkiego resorowania.

MG S5 EV porusza się na 18-calowych obręczach, które może nie wyglądają szczególnie efektownie, ale w codziennej jeździe mają swoje zalety. W mieście da się docenić lepsze tłumienie poprzecznych nierówności, progów zwalniających czy podjazdów pod wysokie krawężniki — większe felgi z niższym profilem opony niekoniecznie sprawdziłyby się tu lepiej.

Na plus należy zaliczyć układ kierowniczy, który nie jest przesadnie lekki ani sztucznie wspomagany. Na tle Omody E5 czy Geely EX5 MG wyróżnia się lepszym wyczuciem i bardziej naturalną reakcją na ruchy kierownicą, co pozytywnie wpływa na pewność prowadzenia.

Jedynym wyraźnym mankamentem pozostaje zwrotność. Dla porównania Skoda Elroq z napędem na tył zawraca na przestrzeni 9,3 metra, podczas gdy MG S5 EV potrzebuje aż 10,53 metra. W ciasnych manewrach miejskich różnica jest zauważalna i potrafi dać się we znaki.

Na pochwałę zasługuje wyciszenie kabiny – przy prędkościach autostradowych 100–120 km/h we wnętrzu jest po prostu cicho.

Zużycie energii zimą – teoria kontra rzeczywistość

W przypadku samochodów elektrycznych to jeden z kluczowych tematów, szczególnie zimą. Jak w praktyce wypada MG S5 EV? Auto odebraliśmy przy temperaturze około –2°C. Na początku testu, po przejechaniu blisko 30 kilometrów, komputer pokładowy wskazał zużycie energii na poziomie 19,9 kWh/100 km, co przekłada się na realny zasięg rzędu 300–315 kilometrów.

Gdy warunki się pogorszyły, a jazda odbywała się głównie na krótkich dystansach, zużycie wzrosło do 23–25 kWh/100 km. W takim scenariuszu realny zasięg spadał do około 240–250 kilometrów. To nie są wyniki, które robią wrażenie, ale trzeba pamiętać, iż samochód parkował pod chmurką, a spora część energii była zużywana na ogrzewanie kabiny. W takich warunkach obecność pompy ciepła zdecydowanie robi różnicę — bez niej byłoby wyraźnie gorzej.

MG S5 EV wyraźnie gorzej czuje się poza miastem. Przy prędkości 100 km/h zużycie energii wynosi 22–23 kWh/100 km, natomiast przy 120 km/h rośnie do 24–26 kWh/100 km.

Ogrzewanie i realny problem zimą

Problemy pojawiły się wraz z intensywnymi opadami śniegu. W takich warunkach MG S5 EV wyraźnie daje się we znaki pod kątem odparowywania szyb. W trybie automatycznym system nie radzi sobie z tym zadaniem i co jakiś czas konieczne jest manualne wymuszanie nawiewu na przednią szybę. Niestety wiąże się to z gwałtownym wzrostem zużycia energii — w takich warunkach notowaliśmy choćby około 30 kWh/100 km, co jest już naprawdę wysoką wartością.

Do tego dochodzi słaba praca komputera pokładowego w kwestii prognozowania zasięgu. Przy połowie baterii i zużyciu przekraczającym 25 kWh/100 km system wciąż potrafił sugerować możliwość przejechania około 200 kilometrów. W praktyce okazywało się, iż realny zasięg był krótszy niż wskazywał komputer.

Ładowanie – pozytywne zaskoczenie

Znacznie lepiej wypada kwestia ładowania. Co prawda nie jest to poziom Skody Elroq, ale MG S5 EV ładuje się szybciej niż Kia EV3 i wyraźnie lepiej niż wielu chińskich konkurentów. W testowanej wersji Long Range maksymalna moc ładowania DC wynosi 139 kW (120 kW w wersji z mniejszą baterią).

Dzięki temu uzupełnienie energii od 10 do 80% zajmuje około 28 minut w wersji Long Range i 24 minuty w wersji Standard Range. Co ważne, nie są to wyłącznie dane katalogowe — w trakcie testów udało nam się osiągnąć choćby 140 kW, co potwierdza realność deklaracji producenta.

Ładowanie AC i w domu

Jeśli chodzi o ładowanie prądem przemiennym, MG S5 EV oferuje ładowarkę pokładową o mocy 7 kW lub 11 kW (w wersji Long Range). Przy odpowiednim wallboxie naładowanie baterii od 10 do 100% zajmuje około 7,5 godziny. W przypadku słabszej ładowarki 7 kW ten sam proces trwa około 11,5 godziny, natomiast korzystając ze zwykłego domowego gniazdka trzeba liczyć się z czasem sięgającym choćby 35 godzin.

Ile kosztuje MGS5 EV?

MG S5 EV jest dostępne w dwóch wersjach wyposażenia i z dwoma pojemnościami baterii, co daje łącznie cztery warianty do wyboru. Bazowa wersja Excite Standard Range z akumulatorem 49 kWh kosztuje 143 900 zł, a lepiej wyposażony wariant Exclusive wyceniono na 153 900 zł. Excite z większą baterią Long Range 64 kWh to wydatek 158 900 zł, natomiast topowa odmiana Exclusive kosztuje 168 900 zł. Do cen należy doliczyć 2 250 zł za lakier, chyba iż wybierzemy bazowy kolor Dover White. w tej chwili obowiązuje cennik promocyjny, więc ceny startowe są o 4 000 zł niższe niż w standardowym katalogu.

Wersja Exclusive wymaga dopłaty 10 000 zł, ale naszym zdaniem warto ją wybrać – dopiero topowa odmiana ma pompę ciepła, która w naszym klimacie jest wręcz obowiązkowa. Poza tym otrzymujemy też elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, czujnik deszczu, bezprzewodową ładowarkę, kamerę 360°, lepsze audio, skórzaną tapicerkę, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, manualną regulację odcinka lędźwiowego oraz 18-calowe obręcze kół.

W wyższej wersji znajdziemy więc sporo przydatnych dodatków. W standardzie bazowej wersji Excite dostępne są m.in.: adaptacyjny tempomat, asystent utrzymania pasa ruchu, wykrywanie martwego pola, reflektory LED, tylne czujniki parkowania, cyfrowy wyświetlacz kierowcy 10,25 cala, ekran systemu multimedialnego 12,8”, kamera cofania, bezprzewodowy Android Auto/Apple CarPlay, automatyczna klimatyzacja, system V2L, podgrzewana kierownica, podgrzewane przednie fotele, tryby jazdy oraz dostęp bezkluczykowy.

Problem w tym, iż MG S5 EV ma silną konkurencję. Na myśl od razu przychodzi Skoda Enyaq 60 – jej cena bazowa to 161 450 zł i choć oferuje znacznie większe możliwości konfiguracji, dobrze wyposażony egzemplarz spokojnie kosztuje około 170 000 zł, a przy bogatej specyfikacji cena bez większego problemu przekracza 200 000 zł.

Jednym z ciekawszych elektryków w segmencie jest Renault Scenic E‑Tech, którego cena startuje od 194 900 zł – czyli już wyraźnie drożej niż MG. Bardzo konkurencyjnie prezentuje się Kia EV3. Owszem, jest nieco mniejsza, ale świetnie wyposażona odmiana Business Line z baterią 58,3 kWh kosztuje 191 400 zł, a w tej chwili w promocji zapłacimy za nią 171 400 zł. Co więcej – wszystkie trzy wspomniane modele oferowane są również w wariantach z większymi bateriami, czego zabrakło w ofercie MG S5 EV.

Wśród chińskiej konkurencji również nie brakuje interesujących propozycji. Zarówno Omoda E5, jak i Geely EX5 wyceniono na 169 900 zł. Oba auta są dobrze wyposażone i dysponują bateriami o pojemności zbliżonej do tej w MG S5 EV, co czyni je realnymi alternatywami w tym segmencie.

MGS5 EV Exclusive Long Range 64kWh – nasza opinia

MG S5 EV nie zachwyca wyglądem, ale nadrabia funkcjonalnością i przyjemnością z jazdy. Przestronne, ergonomiczne wnętrze, pojemny bagażnik i intuicyjne multimedia sprawiają, iż codzienna eksploatacja jest komfortowa. Napęd na tył, 231 KM i 350 Nm momentu zapewniają pewne prowadzenie i dynamiczne przyspieszenie, a zawieszenie i wyciszenie kabiny stoją na solidnym poziomie.

W zimowych warunkach zużycie energii rośnie, a odparowywanie szyb wymaga czasem manualnej interwencji, ale ładowanie DC do 139 kW i sensowny zasięg sprawiają, iż auto wciąż jest funkcjonalne. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, iż w trasie konieczne będzie dość częste ładowanie, bo realny zasięg w takich warunkach znacząco spada.

Wszystko, co ważne – prowadzenie, wyposażenie, komfort – MG S5 EV ma na poziomie Skody, Kii czy Forda, tylko głównym problemem jest to, iż nie jest od nich wyraźnie tańsze, co może zniechęcać niektórych klientów.

MGS5 EV Exclusive Long Range 64 kWh – dane techniczne:
Silnik: silnik elektryczny
Maksymalna moc: 231 KM
Maksymalny moment obrotowy: 350 Nm
Skrzynia biegów i napęd: 1-stopniowa, napęd na tylne koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h: 6,3 s
Prędkość maksymalna: 190 km/h
Zasięg: 465 km
Pojemność akumulatorów: 62,1 kWh
Wymiary (dł./wys./szer.): 4476/1633/1849
Pojemność bagażnika: 453 l
Ładowanie
Maksymalna moc ładowania prądem stałym [kW]: 139
Czas ładowania prądem stałym od 10 do 80% [min.]: 28

Cennik

MGS5 EV – cennik 2026 MGS5 EV – cennik 2026 (promocyjny)
Wersja Excite Exclusive
49 kWh 143 900 zł 153 900 zł
64 kWh 158 000 zł 168 900 zł
49 kWh 139 900 zł 149 900 zł
64 kWh 154 900 zł 164 900 zł
Idź do oryginalnego materiału