Takiej gry miejskiej jeszcze nie było: Raz, dwa, trzy... Cupra patrzy!

2 godzin temu
Jak masz do testu dostępne takie modele jak Cupra Formentor VZ, Cupra Born, Cupra Terramar oraz Cupra Tavascan, to co robisz? W redakcji naTemat.pl padło hasło: zagrajmy nimi w chowanego. I tak też zrobiliśmy, a efekty naszej gry-testu zobaczycie na filmie.


Założenie było proste: trzy osoby się chowają, jedna szuka. Miejscem akcji była część warszawskiego Solca i Mokotowa - konkretny obszar wyznaczony na mapie. Czas, jaki szukający miał na odnalezienie pozostałych uczestników, wynosił 25 minut.

Osoba szukająca miała jednak ułatwione zadanie, bo dzień, w którym nagrywaliśmy, był w okresie okołoświątecznym, więc ruch na ulicach był mniejszy. Do tego każde z nas miało się schować w miejscu, które trochę nawiązuje do naszych zainteresowań. No i najważniejsze: jeździliśmy samochodami marki Cupra, więc nie było mowy, żebyśmy nie wyróżniali się na ulicach czy też na parkingach.

Początek gry


Losowanie wskazało, iż szukać będzie Kasia za kierownicą Cupry Terramar. Reszta: Magda, Łukasz oraz Adam byli tymi, którzy się chowają.

Magda z Cuprą Formentor VZ pojechała w okolice Muzeum Historii Naturalnej, bo ogólnie lubi muzea. Łukasz, fan sportu udał się Cuprą Born w okolice stadionu piłkarskiego oraz hali widowiskowo-sportowej, a Adam jadący Cuprą Tavascan udał się w okolice Ronda de Gaulle'a, bo jego okolice są znane fanom motoryzacji.

Każdy z uczestników naszej gry mógł przetestować swój samochód i zobaczyć, jak radzi sobie w miejskiej dżungli. Na co każde z nich zwróciło uwagę? Co ich zdaniem było wyróżnikiem każdego z modeli? No i w końcu: czy Kasi udało się znaleźć wszystkich uczestników gry w wyznaczonym czasie?

To wszystko zobaczycie w poniższym filmie.

Idź do oryginalnego materiału