Jeep zaskoczył ofertą. Najnowszy Compass z automatem i hybrydą w cenie poprzedniej generacji

4 dni temu

Amerykańska marka stopniowo powiększa i odświeża swoją ofertę produktową. Ostatnio trafił do niej najnowszy Compass, który powoli wyjeżdża na polskie drogi. Okazuje się, iż u dealerów można otrzymać spore obniżki na ten model, co może mieć związek z coraz mocniejszą konkurencją ze strony chińskich producentów.

Ma licznych krewnych

Poprzednik powstał jeszcze przed stworzeniem koncernu Stellantis. Aktualna generacja jest już produkowana w ramach szerokiej współpracy kilku znanych firm. Nic więc dziwnego, iż niektóre podzespoły wyglądają znajomo.

Niemniej jednak najnowszy Compass ma w sobie sporo indywidualizmu. Karoseria nie zdradza, iż pewne rozwiązania technologiczne są dzielone z awangardowym Peugeotem 3008. Jedynie gabaryty są zbliżone.

Nowy Jeep Compass mHEV DCT Longitude – przód, fot. Jeep

Stylistyka jest naprawdę udana. Niektórzy widzą w niej pomniejszonego Grand Cherokee, co mają podkreślać kafelkowe reflektory i płaski, siedmioczęściowy grill. Uwagę zwracają również osłony i stosunkowo krótkie zwisy nadwozia.

Pod względem przestronności można mówić o zbliżonych warunkach do tych, które są oferowane przez Citroena C5 Aircross w aktualnym wydaniu. Bagażnik o pojemności 550 litrów będzie w zupełności wystarczający dla rodziny z dwójką dzieci.

Najnowszy Compass z miękką hybrydą

W poprzedniku też był dostępny układ mHEV, ale zupełnie inny, niż ten z trzeciej generacji. Tu zastosowano trzycylindrową jednostkę benzynową o pojemności 1,2 litra. Nie cieszy się uznaniem klientów ze względu na pierwotne kłopoty z niektórymi elementami.

W Jeepie znajduje się jej zaktualizowana wersja po licznych poprawkach. To oznacza solidniejszy rozrząd z łańcuchem i liczne części osprzętu. Dzięki nim, najnowszy Compass w miękkiej hybrydzie jest trwalszy, niż mogą sugerować to pierwsze opinie z innych modeli.

Nowy Jeep Compass mHEV DCT Longitude – tył, fot. Jeep

Użytkownik tego modelu ma do dyspozycji 145 koni mechanicznych i 230 niutonometrów – tyle samo, co w Peugeocie 308, który również występuje z tym układem napędowym. Za przenoszenie mocy na przednią oś odpowiada sześciobiegowy, dwusprzęgłowy automat.

Nie jest to najlepiej przyspieszające auto w gamie, ale zapewnia akceptowalne osiągi, jeżeli kierowca preferuje spokojny styl jazdy. Kompaktowy SUV Jeepa rozpędza się do 100 km/h w 10 sekund i potrafi rozwijać 195 km/h. Producent deklaruje średnie spalanie w cyklu mieszanym wynoszące 5,9 litra.

Ile kosztuje najnowszy Compass?

Wszystko zależy od konkretnej konfiguracji. Wśród najtańszych propozycji znajduje się oferta dealera, która obejmuje dodatkowy rabat. Cena? Dokładnie 129 960 zł za całkowicie nowy egzemplarz z rocznika 2026.

Nowy Jeep Compass mHEV DCT Longitude – kokpit, fot. Jeep

Jeżeli chodzi o wyposażenie, to jest lepsze, niż może się wydawać. To bazowa wersja Longitude, która została uzupełniona kilkoma dodatkami. Najnowszy Compass w prezentowanym wydaniu posiada m.in.:

  • system kamer 360 stopni
  • indukcyjną ładowarkę
  • 19-calowe felgi aluminiowe
  • elektrycznie sterowaną klapę bagażnika
  • przednie i tylne czujniki parkowania
  • cyfrowe zegary (10,25 cala)
  • reflektory LED
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • adaptacyjny tempomat
  • oświetlenie nastrojowe

Nie jest tak tani, jak Hyundai Tucson, ale stanowi znacznie bardziej oryginalny wybór. Sama marka też ma nieco inny wizerunek w oczach odbiorców, dlatego może przyciągnąć inny target. Kompaktowy Jeep może być bardzo ciekawą alternatywą dla popularniejszych rywali.

Idź do oryginalnego materiału