Jesień dopiero się zbliża, ale w polskich lasach już zaczyna robić się tłoczniej. Grzybiarze ruszają na pierwsze wyprawy, a przy leśnych drogach gwałtownie przybywa samochodów. Wystarczy znaleźć kawałek wolnego miejsca, zostawić auto i ruszyć z koszykiem między drzewa.
Tylko czy na pewno można tam zaparkować?
To właśnie z pozoru niewinne zostawienie samochodu może w najbliższych tygodniach przysporzyć kierowcom problemów. Straż Leśna rozpoczęła ogólnopolską akcję „Jesień 26”, która potrwa do 18 października. Jednym z jej elementów są kontrole nielegalnego ruchu samochodów, motocykli i quadów.
Samochód stoi i nikomu nie przeszkadza. A jednak może być problem
Łatwo pomyśleć: skoro samochód nie blokuje drogi, nie stoi na środku lasu, a obok zaparkowały już inne auta, to wszystko jest w porządku.
Tak jednak nie musi być.
Przepisy ograniczają ruch pojazdów po drogach leśnych, a samochód należy zostawić w miejscu do tego przeznaczonym. Samo znalezienie kawałka wolnego pobocza nie oznacza więc, iż jest to legalne miejsce do parkowania.
Takie sytuacje już się zdarzają. W okolicach Ostrołęki grzybiarze zostawili samochody przy lesie i poszli na grzyby. Po powrocie za wycieraczkami znaleźli wezwania od Straży Leśnej. Właściciele aut wskazywali, iż ich samochody nie blokowały drogi pożarowej ani przejazdu.
I właśnie tutaj łatwo o błąd. To, iż inni kierowcy zostawili samochody w tym samym miejscu, nie oznacza jeszcze, iż można tam legalnie zaparkować.
Straż Leśna ma dodatkowe oczy
W tym roku kontrole nie ograniczają się zresztą do patroli. Straż Leśna współpracuje z innymi służbami, a do obserwowania terenów leśnych wykorzystywane są również fotopułapki i kamery.
W działania zaangażowane są m.in. Policja, Straż Graniczna, Straż Łowiecka i Straż Rybacka. Lasy Państwowe podkreślają, iż akcja ma przede wszystkim charakter prewencyjny i ma poprawić bezpieczeństwo osób korzystających z lasów.
Dla kierowcy oznacza to po prostu jedno: nie warto zakładać, iż skoro w lesie nikogo nie widać, to nikt nie zauważy samochodu pozostawionego w niedozwolonym miejscu.
Ile może kosztować taki błąd?
Za wykroczenia związane z nieuprawnionym wjazdem lub pozostawieniem pojazdu w lesie mandat może sięgnąć 500 zł.
W internecie można natomiast znaleźć informacje o karach sięgających choćby 30 tys. zł. To jednak nie jest mandat za zwykłe zaparkowanie samochodu przy lesie. Tak wysoka grzywna dotyczy innych, znacznie poważniejszych wykroczeń, m.in. związanych z zagrożeniem pożarowym.
Dlatego o ile w najbliższych tygodniach wybieramy się na grzyby, rozwiązanie jest naprawdę proste: szukamy oznaczonego parkingu lub miejsca postojowego i dopiero stamtąd ruszamy pieszo.
Może trzeba będzie przejść kilkaset metrów więcej. Ale lepiej wrócić z pełnym koszykiem grzybów niż z mandatem za wycieraczką.











