Pojedynek GT3 w przedostatnim wyścigu sezonu

rallyandrace.pl 50 minut temu
Zdjęcie: Pojedynek GT3 w przedostatnim wyścigu sezonu


Piotr Wira odniósł zwycięstwo w pierwszym wyścigu ostatniego dnia sezonu 2026 Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski, pokonując Przemysława Bieńkowskiego.

Na pierwszym polu startowym nie pojawił się Tomasz Dyszkiewicz, którego prototyp uległ wypadkowi w sobotnim wyścigu Mistrzostw Polski Endurance. W pierwszym rzędzie samodzielnie ustawił się więc Wira, dla którego to pierwszy tegoroczny start na Torze Poznań i pierwszy za kierownicą Aston Martina Vantage GT3.

Za nim ruszał Przemysław Bieńkowski w Mercedesie-AMG GT3, który od początku wywierał presję na liderze, przed długi czas podążając mniej niż jedną długość samochodu za Wirą. Ten utrzymał jednak prowadzenie, a w drugiej połowie wyścigu różnica zaczęła się zwiększać i po 12 okrążeniach wyniosła na mecie nieco ponad 3,5 sekundy.

Za dwójką kierowców GT3 finiszował zwycięzca klasy 992 Cup Maciej Bernacik, który po zjeździe do alei serwisowej spadł na koniec stawki, ale w ciągu czterech okrążeń odzyskał prowadzenie i odniósł zwycięstwo z przewagą ponad pół minuty nad Amuno Pelette i Arturem Paziewskim.

W klasie prototypów drugie zwycięstwo z rzędu odniósł Jacek Zielonka w Radicalu SR3. Paweł Kiepura w Porsche Caymanie wygrał w GT4, a w klasie do 3,5 litra najlepszy był Paweł Gwidon Wydrzyński w Hondzie Civic.

Rozgrywany osobno wyścig aut do dwóch litrów rozgrywany był na wilgotnym torze, a po wypadku z udziałem Katarzyny Balawejder i startującym w BaTCC Svenem Karuse kierowcy przejechali większość dystansu za samochodem bezpieczeństwa. Zwycięstwo odniósł Przemysław Wrona przed Krzysztofem Boguszem i Zbigniewem Łazarzem, a wśród aut do 1,6 litra najlepszy był Maciej Zawadzki. W dywizji narodowej 6 Filip Nowicki z dużą przewagą pokonał walczących do końca o drugie miejsce Antoniego Makucha i Mateusza Peczkę, a w RN2 Jakub Święch o nieco ponad pół sekundy wyprzedził na mecie Alana Pytlaka.

Do rozegrania w okresie 2026 pozostał jeszcze jeden wyścig.

Idź do oryginalnego materiału