Jak Ford kontroluje jakość Rangera?

moto-przestrzen.pl 22 godzin temu

Zanim Ford Ranger trafił do seryjnej produkcji, musiał – jeszcze jako prototyp – przejść szereg skrupulatnie zaplanowanych testów. Wersja produkcyjna również poddawana jest pewnego rodzaju egzaminom. Przed pojawianiem się w salonie sprzedaży, uważne oczy i pewne ręce inspektorów, a także sztuczna inteligencja przygotowana przez Forda, ostatecznie akceptują każdy wyprodukowany egzemplarz tego kultowego pickupa.

Najnowszy Ford Ranger zdobył zaufanie klientów na całym świecie i jest uważany za niezwykle wytrzymały i użyteczny samochód, który świetnie sprawdza się w każdych warunkach. Za taką opinią stoją dziesiątki inżynierów, a także zespoły dbające o jakość na każdym etapie produkcji.

Zanim obecna generacja Forda Rangera pojawiła się w salonach sprzedaży, samochód musiał przejść szereg testów, by zapewnić klientom 180 rynków na świecie najlepszą użyteczność i niezawodność. W sumie 200 prototypowych egzemplarzy zostało poddanych milionom kilometrów testów w 10 różnych krajach. Priorytetem było odtworzenie różnych warunków, w których pickup będzie w przyszłości wykorzystywany. Auta walczyły z ekstremalnie wilgotnym powietrzem Tajlandii, niskimi temperaturami Nowej Zelandii, czy 50-stopniowym upałem Bliskiego Wschodu.

Ranger pokonał również tysiące kilometrów w ośrodku testowym Forda. Jednymi z badań były sprawdziany wytrzymałości poszczególnych elementów, które trwały po 24 godziny, przez 7 dni w tygodniu. Dzięki takim zabiegom inżynierowie mogli sprawdzić w praktyce działanie zawieszenia, struktur nadwozia i układów napędowych. Dodatkowo wszystkie elementy poddawano w kontrolowanych warunkach ekstremalnym naprężeniom, aż do momentu zniszczenia. Tak odkrywano wszelkie słabe punkty danej konstrukcji.

Jednym z przykładów pokazujących skrupulatne podejście zespołów Forda do kontrolowania wytrzymałości i jakości nowego Rangera były testy przeprowadzane w Australii. Przy pomocy specjalnie zaprojektowanego urządzenia inżynierowie z działu testów, w ciągu jednego miesiąca, zasymulowali 10 lat pracy i eksploatacji samochodu. Próba polegała na otwieraniu i zamykaniu drzwi ponad 100 000 razy. Temperatura otoczenia zmieniała się i wynosiła od -40 do +80 stopni Celsjusza. Prędkość zamykania drzwi była zróżnicowana, a dodatkowo na poszczególne elementy Rangera nakładano specjalny spray symulujący piasek i kurz.

Podczas samej produkcji Forda Rangera zaawansowane skanery również pomagają w spełnianiu norm jakościowych. Dzięki temu można zapewnić wysoką jakość produkowanych pojazdów oraz precyzję wykonania części i paneli nadwozia na poziomie 99,99 procent. System skanuje rzeczywistą część i porównuje ją z komputerowymi modelami 3D, aby zapewnić idealne dopasowanie.

Ostateczna kontrola

Ostatecznym etapem kontroli jakości jest sześcioetapowy proces, który przechodzi każdy Ford Ranger przed wysłaniem w świat. Obejmuje on kontrolę, w której wykorzystywana jest sztuczna inteligencja oraz zmysły wyszkolonych kontrolerów.

W pierwszej kolejności inspektorzy sprawdzają wszystkie światła, lampki i wyświetlacze. Kontroli poddawana jest ich jasność, barwa i ustawienie.

W drugim etapie kontrolerzy sprawdzają każdą powierzchnię samochodu. Szukają potencjalnych niedoskonałości i badają dokładność w pasowaniu poszczególnych elementów. Każdy przycisk, przełącznik i element sterujący są naciskane, popychane, klikane i pociągane.

Ranger trafia również na kompleksowe kontrole diagnostyczne, które mają na celu sprawdzenie czy elementy elektryczne zostały prawidłowo podłączone.

Aby zapewnić wysoką jakość i precyzję produkcji, Ford Motor Company wykorzystuje na etapie kontroli najnowocześniejsze technologie. W tym przypadku kontrolerów wspomaga mobilny system wizyjny oparty na sztucznej inteligencji firmy Ford. Wykorzystuje on zaawansowane algorytmy do skalowania zewnętrznej części pojazdu w celu wykrycia wad, takich jak brakujące lub przekrzywione emblematy.

Przedostatnim elementem jest test szczelności. Polega on na wywołaniu w laboratoryjnych warunkach pięciominutowego monsunowego deszczu. Wysokociśnieniowe strumienie wody spryskują pojazd pod różnymi kątami. Każda lampa i każde uszczelnienie są skrupulatnie sprawdzane, a użyta woda jest oczyszczana i ponownie wykorzystywana do testów.

Na koniec każdy z Rangerów trafia na tor testowy służący do wykrywania wszelkich niechcianych dźwięków, takich jak skrzypienie, trzeszczenie czy grzechotanie. Podczas testu samochód poddawany jest wibracjom o różnych częstotliwościach i pokonuje różnego typu nawierzchnie. Dzięki temu – oprócz wyeliminowanie niechcianych dźwięków – można sprawdzić czy zawieszenie i układ kierowniczy działają dokładnie tak, jak powinny.

Testy fabryczne nowego Rangera pokazują, jak wiele uwagi poświęcono przygotowaniu pojazdu do realnych warunków eksploatacji. To nie tylko procedura, ale etap, który decyduje o trwałości i niezawodności w codziennym użytkowaniu.

Idź do oryginalnego materiału