Choć od dawna wiadomo, iż Hyundai nie buduje samochodu zgodnego z nowymi przepisami najwyższej kategorii Rajdowych Mistrzostw Świata, nie było jasne, czy marka całkowicie zakończy swój fabryczny program. Najnowsze doniesienia w tej sprawie przedstawił hiszpański „AS”, który nakreślił plan koreańskiego producenta na kolejne lata.
Podczas gdy Toyota już od pewnego czasu intensywnie testuje samochód przygotowany zgodnie z nowymi przepisami WRC27, Hyundai nie rozpoczął choćby zaawansowanych prac nad następcą obecnego i20 N Rally1, przenosząc swoją uwagę na program startów w wyścigach długodystansowych.
Właśnie debiut w Długodystansowych Mistrzostwach Świata pod marką Genesis był najbardziej niepokojący dla fanów. Długo nie było jasne, czy Hyundai zdecyduje się finansować dwa flagowe programy czy wycofa się z rajdów. Doniesienia „AS” dają pierwszą odpowiedź na to pytanie.
Według hiszpańskich mediów, choć koreański producent nie będzie aktywny w najwyższej kategorii Rally1, zespół fabryczny nie zostanie rozwiązany i będzie wystawiać samochody Rally2.
Hyundai intensywnie pracuje nad trzecią ewolucją i20 N Rally2, która ma otrzymać homologację jeszcze w tym roku. W programie testowym uczestniczyli kierowcy fabryczni i według AS zarówno Thierry Neuville i Adrien Fourmaux mieliby pozostać zatrudnieni przez producenta i wystartować przynajmniej w wybranych rundach WRC.
Zaangażowanie zespołu fabrycznego może mieć najważniejsze znaczenie, jeżeli i20 N Rally2 ma otrzymać WRC-Kit, zbliżający jego osiągi do nowych maszyn WRC27. Przepisy dopuszczają jego homologację tylko w przypadku, gdy producent oficjalnie zarejestruje się jako konstruktor i zagwarantuje obecność przynajmniej dwóch aut swojej marki na każdej rundzie.
Fot. Łukasz KosPowrót w 2029 roku
Najciekawszym elementem całej układanki jest potencjalny termin powrotu do Rally1. Hyundai miałby wrócić do czołowej kategorii w 2029 roku, a więc w momencie, gdy na rynku pojawi się nowa generacja i20.
Nowy model drogowy mógłby stać się naturalną bazą marketingową dla kolejnego programu fabrycznego. Co więcej, właśnie na 2029 rok planowane jest rozluźnienie przepisów dotyczących dozwolonego układu napędowego samochodów najwyższej kategorii.
Według obecnych założeń producenci mają otrzymać większą swobodę w wyborze rozwiązania. Część może zdecydować się na napęd hybrydowy, podczas gdy inni będą mogli rywalizować bez niego. Dla Hyundaia oznaczałoby to możliwość wejścia do WRC z projektem przygotowanym już pod bardziej elastyczne przepisy.
Decyzja jeszcze nie została oficjalnie ogłoszona
Na tym etapie Hyundai nie potwierdził ani wycofania po sezonie 2026, ani planowanego powrotu w 2029 roku. Informacje hiszpańskiego „AS” należy więc traktować jako spekulacje, choć dobrze wpisują się w to, co można obserwować w działaniach koreańskiego producenta.















