W Polsce największą grupą klientów nowych samochodów osobowych są firmy. Te zwykle stawiają na kompakty lub SUV-y w niezbyt wygórowanych cenach. Jednak w tym roku prawdziwym hitem jest bestseller klasy premium, czyli Volvo XC60. Samochód kosztujący od 221 900 zł (cena katalogowa za miękką hybrydę) po pierwszym kwartale jest na sensacyjnym podium w rejestracjach flotowych.
O ile nie ma nic dziwnego w tym, iż firmy kupują auta z segmentu premium, o tyle skala tego zjawiska jest coraz bardziej imponująca. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2025 r. rejestracje na firmę dotyczyły 92 372 szt. samochodów osobowych. To wynik zbliżony do ubiegłorocznego pierwszego kwartału (93 840 szt.), choć mniejszy o 1,6 proc. Dane pochodzą z najnowszego raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
SUV Volvo rywalizuje z dużo tańszymi alternatywami
Jest to efekt m.in. spadku rejestracji na największe hity flotowe, czyli Toyotę Corollę (-22,3 proc.) i Skodę Octavię (-15,2 proc.). Oba kompakty ponownie otwierają ranking modeli po pierwszym kwartale. Corolla (to właśnie dzięki zamówieniom flotowym jest bestsellerem rynku) po marcu ma 5 097 rejestracji. To wynik o ponad tysiąc egzemplarzy lepszy niż zanotowała druga w klasyfikacji Skoda Octavia (3 938 szt.).
Niespodzianką na ta trzecim miejscu jest Volvo XC60, bo auto klasy premium rzadko pojawia się tak wysoko w ogólnym zestawieniu, choćby zawężając do firm. Po 51,5-procentowym wzroście względem pierwszego kwartału 2024 r. licznik zatrzymał się na 2 108 rejestracjach. W tej grupie klientów udało się wyprzedzić choćby zyskującą na popularności i dużo tańszą Toyotę C-HR (2 081 szt.).
Na co jeszcze stawiają firmy?
We flotowym Top 5 znalazł się jeszcze hit segmentu B, czyli Toyota Yaris (1 967 szt.). Mocno podgonił ją jednak SUV Nissan Qashqai (1 787 szt.), który miał sensacyjny marzec (1 314 szt.), plasując się tuż za Corollą (1 676) i Octavią (1 521). Tym jednym udanym miesiącem Qashqai zdołał na koniec kwartału wyprzedzić takie hity jak Hyundai Tucson (1 678) czy rozchwytywanego w klasie premium Lexusa NX (1 638).
Top 10 wśród firm po trzech miesiącach uzupełniają Skoda Superb (1 567) i Kia Sportage (1 488). kilka do pierwszej dziesiątki zabrakło Toyocie RAV4 (1 438), która utrzymała za sobą Mercedesa GLC (1 324) i Toyotę Yaris Cross (1 313). Volkswagen Passat (1 253) uzyskał odrobinę lepszy rezultat niż Skoda Kodiaq (1 251). Natomiast Toyota Camry (1 233) znalazła więcej klientów firmowych niż hity Audi: Q5 (1 186) i A5 (1 138). Czołową dwudziestkę po pierwszym kwartale kompletują Skoda Scala (1 116) i Volkswagen Golf (1 113).
Chińska marka już w Top 20
W rankingu marek najczęściej wybieranych przez firmy przez cały czas pewnie przewodzi Toyota. Jednak po 14-procentowym spadku, kwartalny wynik to 15 699 rejestracji. Druga Skoda, mimo 3,4-procentowego spadku, uzyskała w trzy miesiące 5-cyfrowe rezultat (10 183 szt.). Na podium wskoczył Volkswagen (6 546), który był wybierany częściej przez firmy niż wielkie, niemieckie trio klasy premium, czyli Audi (6 489), BMW (5 799) i Mercedes (5 354). W odróżnieniu od klientów indywidualnych, nabywcy firmowi częściej stawiają na Hyundaia (4 318) niż Kię (3 877). W czołowej dziesiątce jest aż 5 marek premium za sprawą Volvo (3 757) i Lexusa (3 286).
Drugą dziesiątkę otwierają Renault (3 085), Nissan (2 667) i Ford (2 592). Po progiem 2 tys. rejestracji firmowych znalazły się Peugeot (1 996), Cupra (1 967) i Dacia (1 858). Rosnącą popularność chińskich marek widać też w firmach, bo za siedemnastym Oplem (1 234) sklasyfikowano MG (1 151). Marka o brytyjskich korzeniach zebrała w trzy miesiące więcej zamówień firmowych niż Citroen (1 021) czy Porsche (820).