Emeryt kupił w salonie bezwypadkowe Audi. Dostał złom za 127 tys. zł

2 godzin temu
Zdjęcie: Starszy mężczyzna przy czarnym Audi z widocznym uszkodzeniem maski; wstawka wnętrza z wystrzelonymi poduszkami.


Weekend jak wiele na warszawskim Bemowie. Sąsiedzi przyzwyczaili się już do widoku starszego pana, który - jak co niedziela - wychodzi z klatki do swojego Audi A6. Emeryt otwiera samochód, rozsiada się wygodnie w fotelu, odpala silnik i… słucha radia. Czasem przejedzie też pół metra do przodu, i pół metra do tyłu, by ulżyć nieco oponom i rozruszać hamulce. Dalej pojechać nie może, bo samochód nie jest zarejestrowany. Zdaniem dwóch niezależnych rzeczoznawców, z uwagi na istotne usterki techniczne, nie nadaje się do eksploatacji. Przyznacie, iż to dość niecodzienna sytuacja, jak na pojazd klasy premium za 127 tys. zł, na którego liczniku widnieje dziś przebieg zaledwie 66 tys. km.
Idź do oryginalnego materiału