- Węgierska strona robi co może, chociaż uważam, iż gdyby było większe wsparcie polskiej strony, ambasady, polskich lekarzy tam na miejscu, to obsługa byłaby dla ludzi milsza, bezpieczniejsza i może by to wszystko przebiegało bardziej sprawnie - ocenił w rozmowie z TVN24 drugi kierowca polskiego autokaru, który w nocy z soboty na niedzielę wypadł z autostrady M3 na Węgrzech.