Citroen przerobił ten model na crossovera. Natychmiast wzbudził zainteresowanie. Świetna cena

2 godzin temu

Można stwierdzić, iż Citroen nie był tutaj oryginalny. Producenci dobrze widzą co dzieje się na rynku. Widzą, jak ogromnym zainteresowaniem cieszą się SUV-y i crossovery i iż to właśnie te segmenty należy mocniej rozwijać. Często dzieje się to kosztem innych rodzajów samochodów. Na rynek albo trafiają nowe modele przy zakończeniu produkcji innych, albo te już obecne kompletnie zmieniają swój charakter. W tym przypadku było podobnie.

Spis treści:

  • Kolejne wcielenie
  • Kwestie mechaniczne
  • Wyposażenie
  • Aktualne ceny

Citroen przerobił go na crossovera

Z czym kojarzy ci się model Citroen C4? Mnie osobiście kojarzy się z pierwszą generacją, hatchbackiem. Chociażby przez to, co rajdową wersją C4 WRC w mistrzostwach świata robił Sebastien Loeb. C4 natomiast z biegiem lat ewoluowała. niedługo powstawała już również jako sedan. Natomiast przy okazji trzeciej generacji, która premierę miała w 2020 roku, zmiany zaszły jeszcze dalej. C4 otrzymała bowiem dopisek „X”, który zgodnie ze znaną nomenklaturą oznacza, iż kultowy francuski model stał się jednocześnie crossoverem.

fot. Citroen / Stellantis

Samochód od początku oferowano w kilku różnych wersjach. Benzynowe to klasyczne PureTech a dieslowskie BlueHDI. Ich moc wahała się od około 100 do około 150 koni mechanicznych. Należy dodać, iż pojawiły się też wersje elektryczne o podobnych osiągach. To crossover segmentu C, który ma poradzić sobie dobrze w mieście oraz na trasie. Ma napęd na przednią oś oraz automatyczną skrzynię biegów. Wśród jego głównych zalet kierowcy wymieniają m.in. bezawaryjność oraz niskie koszty utrzymania. Na tym natomiast lista się nie kończy.

Propozycja na dzisiejsze czasy

Citroen C4 X stawia przede wszystkim na komfort, funkcjonalność i nowoczesność. Wnętrze jest eleganckie, stonowane i bardzo wygodne. Technologicznie auto jest dostosowane do współczesnych wymagań rynku, z rozbudowaną obsługą multimediów i systemami wspomagającymi, ale nie sprawia przy tym wrażenia przesadnie skomplikowanego. Wnętrze jest komfortowe, dobrze wyciszone i praktyczne. Wielu kierowców z całą pewnością doceni jego charakter. Zresztą, mówi o tym chociażby jego średnia ocena na portalu „Autocentrum”, wynosząca aż 4,6 na 5.

fot. Citroen / Stellantis

Bardzo atrakcyjna jest dziś cena modelu C4 X. Na portalu „Otomoto” szeroki wybór w używanych egzemplarzach startuje w okolicach 65 tysięcy złotych. I należy podkreślić tu jedno – mowa o rocznikach przynajmniej 2023 – właśnie wtedy ruszyła bowiem produkcja C4 właśnie w wariancie crosssoverowym. Oczywiście w przypadku tych tańszych sztuk mowa o jednostkach benzynowych. Na pierwszy plan wybija się tutaj benzynowe 1.2 PureTech o mocy 131 koni.

Zdjęcia: Citroen / Stellantis

Idź do oryginalnego materiału