
Małe samochody elektryczne mają jeden problem – gwałtownie tracą zasięg przy autostradowych prędkościach. Volkswagen znalazł na to rozwiązanie. Prezentując przy okazji imponujący demonstrator technologiczny: oto Volkswagen Mission Efficiency.
Zamiast pakować w podłogę ciężkie i drogie akumulatory o dużej pojemności, inżynierowie z Wolfsburga zbudowali prototyp o rekordowo niskim oporze powietrza. Żeby jednak udowodnić jego skuteczność na trasie, musieli po cichu wyłączyć fabryczne ograniczenia.

Tani napęd w kosmicznym opakowaniu
Mission Efficiency to w gruncie rzeczy technologiczny poligon doświadczalny. Samochód bazuje na przednionapędowej platformie MEB+, dokładnie tej samej, na której zbudowano najnowszego Volkswagena ID. Polo, czy model Cupra Raval, ale wizualnie przypomina spłaszczoną kroplę wody. Dzięki aktywnym wlotom powietrza, osłoniętym tylnym kołom i całkowicie zabudowanemu podwoziu, współczynnik oporu aerodynamicznego (Cx) spadł do poziomu zaledwie 0,158. To wynik, który deklasuje dzisiejsze auta produkcyjne.
Volkswagen ID. Polo. Anatomia rewolucji na platformie MEB+
Nowy koncept to duchowy spadkobierca legendarnego hybrydowego modelu XL1, który dziś zyskał status kolekcjonerskiego białego kruka. Z tą różnicą, iż inżynieryjne popisy z XL1 były bardzo drogą sztuką dla sztuki, a rozwiązania z Mission Efficiency mają docelowo ratować zasięg w tanich autach dla mas. Powyżej 80 km/h zużycie energii spada o ponad 30 procent w porównaniu do standardowego ID. Polo.

Bicie rekordu na jednym ładowaniu
Żeby udowodnić, iż to nie jest tylko laboratoryjna sztuka dla sztuki, Niemcy przepuścili ten prototyp przez Polskę. Trasa z Wolfsburga, przez Poznań i czeski Ołomuniec aż do Wiednia liczyła prawie 1300 kilometrów. Co ważne, samochód poruszał się w normalnym, drogowym ruchu ze średnią prędkością niespełna 68 km/h, a momentami rozpędzał się do 138 km/h. Wynik uderza w punkt: zaledwie jedno ładowanie po drodze, realne zużycie rzędu 7,5 kWh/100 km (i to już po uwzględnieniu strat na ładowarce!) oraz 164 kilometry zapasu w baterii na mecie. To dowód, iż ekstremalnie obniżone opory powietrza po prostu działają na zwykłych, krajowych drogach.
Elektryczny hatchback za mniej niż 100 tysięcy złotych. Cupra Raval debiutuje w Polsce
Aby zmaksymalizować osiągi, twórcy programowo odblokowali bufor bezpieczeństwa akumulatora z ID. Polo, powiększając jego pojemność z fabrycznych 52 do 54,9 kWh. W seryjnie produkowanym samochodzie taki zabieg jest niedopuszczalny, ponieważ zdegradowałby to żywotność ogniw. Na potrzeby jednorazowego bicia rekordu inżynierowie zdjęli jednak te kagańce, uwalniając pełen potencjał pakietu.
Odchudzanie na siłę
Walka o każdą watogodzinę wymusiła również ekstremalną redukcję masy. Z tyłu zastosowano nowatorskie, elektromechaniczne hamulce pozbawione płynu hydraulicznego, co skutecznie eliminuje opory tarcia i ułatwia rekuperację (z przodu pozostawiono hydrauliczne hamulce z ID. Polo). W samej kabinie zrezygnowano z tradycyjnego systemu multimedialnego na rzecz uchwytu na sprzęt użytkownika (smartfon lub tablet), a klasyczne nagłośnienie zastąpiono lekkim, przenośnym głośnikiem Bluetooth.
„Mission Efficiency w doskonały sposób pokazuje, co wyróżnia Volkswagena w erze elektrycznej: technologia dla wszystkich, a nie dla nielicznych. Samochód ustanowił trzy rekordy świata nie dzięki rozwiązaniom laboratoryjnym, ale dzięki przystępnym rozwiązaniom technicznym z seryjnego z ID. Polo i ID. Crossa, opartych na platformie MEB+ z napędem na przednią oś. Pokazuje to, jak efektywna może być najnowsza generacja naszych samochodów elektrycznych. Powstały w Wolfsburgu Mission Efficiency, zbudowany przez zespół Kaia Grünitza, to symbol niemieckiej myśli inżynierskiej z wyraźną korzyścią dla klienta” – powiedział Thomas Schäfer, CEO marki Volkswagen, szef Brand Group Core i członek Zarządu Grupy Volkswagen.
Jednak mimo słów Thomasa Schäfera, Mission Efficiency w takiej formie nigdy nie trafi do salonów sprzedaży. Pokazuje jednak coś o kierunku, w jakim może pójść rynek tanich aut na prąd. Bez poprawy aerodynamiki i lekkości konstrukcji, niewielkie i tanie w produkcji akumulatory nigdy nie sprawdzą się poza rogatkami miast. Poniżej galeria, a także infografiki.
Jeśli artykuł Aerodynamika zamiast wielkich baterii. Volkswagen Mission Efficiency to elektryczny sukcesor modelu XL1 [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

44 minut temu










