
Odwiert w Szaflarach może zapewnić regionowi niemal pełną niezależność energetyczną. Gmina chce zbudować pierwszą w Polsce elektrownię geotermalną.
Podhalańskie Szaflary właśnie potwierdziły, iż pod ich ziemią kryje się prawdziwy skarb. Rekordowo głęboki odwiert geotermalny dał wodę cieplejszą i bardziej wydajną, niż zakładali inżynierowie. To otwiera drogę do budowy pierwszej w Polsce elektrowni produkującej prąd bezpośrednio z ciepła wnętrza Ziemi i do ogrzania tysięcy domów bez węgla.
Odwiert dał wynik ponad oczekiwania
Odwiert w Szaflarach miał być ambitnym eksperymentem na skalę światową. Wiertnię zaprojektowano tak, by sięgnęła aż 7 km w głąb skorupy ziemskiej, gdzie temperatury miały przekraczać 150 stopni Celsjusza. Po drodze pojawiły się jednak problemy techniczne: bardzo twarde skały, awaria głównego silnika i zerwanie przewodu na głębokości ponad 6 km.
Prace zakończono ostatecznie na poziomie 6103,2 m. Z geologicznego punktu widzenia to wciąż ekstremalnie głęboki otwór – w praktyce jeden z najgłębszych odwiertów geotermalnych w Europie. Pierwsze testy pokazały, iż mimo ucięcia projektu przed planowaną głębokością parametry złoża są lepsze niż w prognozach.
Na ostateczne wyniki potwierdzone raportami jeszcze czekamy, ale już dziś możemy powiedzieć, iż zarówno wydajność, jak i temperatura wody są wyższe niż przewidywano. Mówimy o wydajności rzędu 400 m sześc. na godzinę i temperaturze sięgającej choćby 120 st. C, przy stosunkowo niskiej mineralizacji, szacowanej na około 12 g/dm sześc. – mówi PAP wójt gminy Szaflary Rafał Szkaradziński.
Gorąca woda zamiast węgla. Skąd ten potencjał?
Temperatura około 120 stopni sprawia, iż woda może być wykorzystana nie tylko do klasycznego ogrzewania budynków, ale także do produkcji energii elektrycznej w tzw. układach binarnych. W takich instalacjach gorąca woda z wnętrza Ziemi podgrzewa inny, łatwiej parujący czynnik roboczy, który napędza turbinę połączoną z generatorem. Po oddaniu ciepła ten czynnik się skrapla i wraca do obiegu, a woda geotermalna jest z kolei schładzana i zatłaczana z powrotem w skały.
Wydajność rzędu 400 m3/h oznacza bardzo duży strumień ciepła, który da się wycisnąć z otworu bez większego problemu. Im większy przepływ i im wyższa temperatura, tym więcej prądu i ciepła da się wytworzyć z jednego odwiertu. Niska mineralizacja ogranicza z kolei koszty eksploatacji, bo instalacje mniej się zakamieniają i rzadziej wymagają drogich przestojów serwisowych.
Dodatkowym atutem Szaflar jest to, iż podczas wierceń potwierdzono dwa niezależne poziomy wodonośne. Jeden z nich jest już wykorzystywany przez Geotermię Podhalańską, drugi – nowo odkryty, na głębokości około 5 tys. metrów – ma stać się podstawą nowej inwestycji gminy.
To będzie pierwsza elektrownia geotermalna w Polsce
Jak podkreśla wójt Rafał Szkaradziński, parametry odwiertu są na tyle dobre, iż pozwalają myśleć nie tylko o ciepłownictwie, ale i o produkcji energii elektrycznej na znaczną skalę. W praktyce oznacza to budowę pierwszej w Polsce elektrowni, która zamiast węgla, gazu czy wiatraków wykorzysta stałe ciepło wnętrza Ziemi.
Takie obiekty działają już m.in. w Islandii, we Włoszech czy w USA. Ich ogromną zaletą jest przewidywalność – w przeciwieństwie do paneli słonecznych czy wiatraków nie zależą od pogody, tylko od stabilnego strumienia ciepła z głębi. Dzięki temu mogą pełnić funkcję energetycznego fundamentu całego systemu, dostarczając moc przez całą dobę i przez cały rok.
Wójt zapowiada, iż prądu ze Szaflar ma wystarczyć nie tylko do zasilenia samego przedsiębiorstwa ciepłowniczego. Nadwyżka może trafić do sieci i zasilić innych odbiorców na Podhalu. W połączeniu z istniejącą już geotermią i rosnącą liczbą instalacji fotowoltaicznych region może zbliżyć się do lokalnej niezależności energetycznej.
Projekt ma także solidne zaplecze finansowe. Od początku wspierają go Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Lepsze od spodziewanych wyniki odwiertu są dla tych instytucji argumentem, by utrzymać i rozszerzać współpracę.
Ciepło z głębin dla mieszkańców. Magistrala już w budowie
Równolegle z odwiertem powstaje magistrala geotermalna, czyli główna autostrada ciepła, która ma rozprowadzić energię z głębi Ziemi do domów w gminie. Zaawansowanie prac sięga około 50 proc. a rury biegną nie tylko przez Szaflary, ale także w stronę Nowego Targu, który realizuje własny odcinek sieci.
W praktyce wygląda to tak, iż gorąca woda z odwiertu trafia do centralnej ciepłowni, gdzie oddaje energię w wymiennikach, po czym schłodzona wraca do podziemnego złoża. Po stronie odbiorców płynie już zwykła woda sieciowa, która krąży w miejskich i osiedlowych instalacjach.
Gmina ma już pozwolenia na budowę około tysiąca przyłączy w czterech sołectwach. W pierwszej kolejności, jeszcze w tym roku, powstanie kilkadziesiąt przyłączy w samych Szaflarach. Tempo rozbudowy będzie zależeć głównie od dostępnych środków i od tego, jak gwałtownie uda się uprościć procedury administracyjne.
Dla mieszkańców oznacza to szansę na odejście od indywidualnych pieców na węgiel czy gaz. Ciepło z geotermii jest nie tylko lokalne i stabilne, ale też znacznie czystsze. Do powietrza nie trafiają z niego pyły ani dwutlenek siarki, a emisje dwutlenku węgla są znikome w porównaniu z tradycyjną energetyką.
Co dalej z geotermią w Szaflarach?
Samorząd nie wyklucza kolejnych odwiertów, które mogłyby zwiększyć moc całego systemu i podłączyć do sieci następne miejscowości. Jak podkreśla wójt Szaflar, projekt idealnie wpisuje się w unijną strategię odchodzenia od paliw kopalnych i w politykę energetyczną rządu, która stawia na lokalne, odnawialne źródła energii oraz poprawę bezpieczeństwa energetycznego regionów.
Zanim jednak z głębin Podhala popłynie pierwszy prąd, potrzebne będą jeszcze szczegółowe raporty z badań, decyzje inwestycyjne i projekt techniczny samej elektrowni. Jednak najtrudniejszy etap – udany, głęboki odwiert o znakomitych parametrach – jest już za Szaflarami.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to ta niewielka gmina zlokalizowana pod Tatrami może stać się jednym z symboli polskiej transformacji energetycznej: miejsca, gdzie gorąca woda spod ziemi zastępuje węgiel, a prawdziwy skarb zostaje w kraju, zamiast wypływać za granicę w postaci rachunków za importowane paliwa.






![Sezon 2026 WRC zainaugurowany w Monako [galeria]](https://images7.polskie.ai/images/3036/36827348/a0b4bb62deb4f8d4868592e28583751a.jpg)







