
Norwegia od lat słynie z tego, iż elektryki stanowią tam przytłaczającą większość na rynku nowych samochodów. Uwielbienie do aut na prąd zostało w tym roku wystawione na próbę. Zmiana przepisów podatkowych skokowo podwyższyła VAT na dużą część samochodów elektrycznych. Jak to przełożyło się na sprzedaż?
- Elektryki niezmiennie na topie w Norwegii
- Deepal na równi z MG
Norweski rynek motoryzacyjny mocno odczuł nowe przepisy. Z danych OFV AS wynika, iż styczeń 2026 r. był o 76,3 proc. gorszy od tego z 2025 r. Zarejestrowano bowiem „tylko” 2 218 nowych samochodów. Co ciekawe, elektryki przez cały czas miały wzięcie, bo stanowiły 94 proc. rejestracji. W tym roku może być jednak ciężko śrubowanie rekordów.
Odpowiedzialne jest za to pełne opodatkowanie samochodów elektrycznych kosztujących powyżej 300 tys. koron (ok. 112 tys. zł). Zamiast zerowej stawki VAT-u, te samochody wpadły 25-procentowy próg. Do końca zeszłego roku limit cenowy wynosił 500 tys. koron (ok. 186 tys. zł) Z tego względu 2025 r. był rekordowy, bo auta rejestrowali masowo sami dealerzy. Teraz często oferują „używane” samochody z zerowym przebiegiem.
Elektryki niezmiennie na topie w Norwegii
Po tym jak norweski rynek tąpnął, tytuł bestsellera miesiąca trafił do Volkswagena ID.3 (299 szt.). Ten model nie był tu na pierwszym miejscu od ponad 5 lat (ostatnio w listopadzie 2020 r.). Wynik w setkach miała jeszcze Toyota bZ4X (184 szt.), a mało zabrakło, by powiodło się to też Toyocie Urban Cruiser (98 szt.).
Volkswagen ID.3. // fot. materiały prasoweNajbliżej podium sklasyfikowano Skodę Elroq (78 szt.), a czołową piątkę uzupełniła chińska niespodzianka, Deepal S05 (75 szt.). SUV spzredawał się tam lepiej niż Volkswagen ID.4 (69 szt.). Remis na początku roku odnotowały Mercedes Vito oraz Tesla Model Y (oba po 62 szt.). Powracający jako elektryk Nissan Micra (58 szt.) wbił się do czołowej dziesiątki wraz z Hyundaiem Insterem (57 szt.).
Deepal na równi z MG
Prawie co piąty (19,9 proc.) nowy samochód w styczniu był w Norwegii z salonu Volkswagena (441 szt.). Podium skompletowały Toyota (295 szt.) ze Skodą (127 szt.). Natomiast Mercedes (93 szt.) dostarczył więcej aut od Hyundaia (87 szt.) i Tesli (83 szt.). Dobry wynik zaliczyło też Volvo (76 szt.), które jedną rejestracją wyprzedziło aż trzech rywali. Chodzi o marki Deepal, MG oraz Nissan (po 75 szt.).

2 godzin temu











