Wojna na Bliskim Wschodzie wywróci ceny paliw. choćby 7 zł za litr już nie brzmi jak żart

2 godzin temu
Sytuacja na Bliskim Wschodzie niestety wpłynie na ceny paliw także w Polsce. Już w lutym płaciliśmy więcej za tankowanie. W marcu nie da się uniknąć kolejnych podwyżek. Dzisiaj choćby granica 7 zł za litr benzyny może być realnym scenariuszem.


W piątek 27 lutego notowania ropy zaczęły rosnąć. Amerykańska ropa WTI podrożała do około 72,50 dolara za baryłkę, czyli o ponad 2,5 proc., natomiast ropa Brent zbliżyła się do poziomu 73 dolarów za baryłkę, rosnąc o niemal 3 proc. Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, ceny podskoczyły do najwyższego poziomu od siedmiu miesięcy.

Wojna na Bliskim Wschodzie wywróci ceny paliw. W marcu podwyżki


O nieuniknionych podwyżkach informują m.in. analitycy z Reflex. Jak zauważają, średnio za benzyny i olej napędowy płacimy o 5-6 gr/l więcej niż przed tygodniem, a za autogaz 3 gr/l.

Ten niekorzystny trend ma się utrzymać. Musimy spodziewać się podwyżek średnio o 4 gr/l benzyny, 3 gr/l oleju napędowego i 2 gr/l autogazu. Poniżej prognoza cen paliw na okres 2-6 marca.

Pb95 – 5,77 zł/l (+4 gr/l)


Pb98 – 6,52 zł/l (+4 gr/l)


ON – 6,071 zł/l (+3 gr/l)


LPG – 2,80 zł/l (+2 gr/l)



Sytuacja na Bliskim Wschodzie tylko pogarsza sprawę i możemy spodziewać się, iż powyższe wyliczenia to ta optymistyczna wersja. Analitycy banku Barclays przewidują, iż w przypadku dalszej destabilizacji regionu ropa może zdrożeć choćby do około 80 dolarów za baryłkę. Poważniejsze zaostrzenie konfliktu mogłoby oznaczać przekroczenie granicy 90 dolarów.

Podwyżki cen paliw. Może być choćby 7 zł za litr


Kluczowa pozostaje Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta światowego handlu ropą naftową. To właśnie ten czynnik może być jednym z najważniejszych, jeżeli chodzi o ceny paliw w najbliższym czasie.

– jeżeli Iran faktycznie zacznie atakować tankowce lub zablokuje ten szlak (przez który płynie ok. 20 mln baryłek ropy dziennie i oczywiście gaz LNG), cena ropy może błyskawicznie przebić barierę 100 dolarów. Taki scenariusz mógłby z kolei zbliżyć ceny na stacjach choćby do poziomu 6,50-7,00 zł za litr – prognozuje Michał Stajniak, wicedyrektor działu analiz XTB.

Jednocześnie uspokaja, iż nie powinniśmy oczekiwać powtórki z 2022 roku, kiedy Rosja napadła na Ukrainę i cena benzyny skoczyła do zakresu choćby 7-8 zł za litr.

– Niemniej, choć taki scenariusz jest odległy, warto zastanowić się nad zatankowaniem samochodów przed otwarciem w poniedziałek, póki stacje nie zareagowały na prawdopodobny wzrost cen w poniedziałek – dodaje ekspert.

Idź do oryginalnego materiału