Nexperia, jeden z kluczowych graczy na globalnym rynku półprzewodników, oficjalnie ogłosiła uruchomienie linii produkcyjnej opartej na 12-calowych (300 mm) waflach krzemowych w swojej nowej fabryce w Lingang (Szanghaj). To milowy krok dla firmy, który pozwoli na drastyczne zwiększenie podaży nowoczesnych komponentów mocy przy jednoczesnym obniżeniu kosztów jednostkowych.
Przejście z dotychczasowego standardu 8-calowego (200 mm) na wafle 12-calowe to decyzja, która pozwala na uzyskanie ponad dwukrotnie większej liczby układów z jednego plastra krzemu. Nowoczesny zakład w Lingang, wybudowany przez spółkę-matkę Nexperii – Wingtech Technology – jest jedną z najbardziej zautomatyzowanych fabryk półprzewodników w Chinach. Docelowo fabryka ma osiągnąć wydajność na poziomie 400 000 wafli rocznie, co ma bezpośrednio odpowiedzieć na niesłabnący popyt ze strony sektora motoryzacyjnego oraz przemysłowego.
Skupienie na sektorze Automotive i Green Energy
Produkcja na 12-calowych waflach w nowym zakładzie koncentruje się przede wszystkim na dyskretnych półprzewodnikach mocy, takich jak tranzystory MOSFET oraz diody. W kolejnych etapach planowane jest wdrożenie zaawansowanych układów IGBT oraz rozwiązań opartych na węgliku krzemu i azotku galu. Są to najważniejsze komponenty dla systemów sterowania silnikami w samochodach elektrycznych, falowników fotowoltaicznych oraz infrastruktury do szybkiego ładowania, gdzie wydajność prądowa i miniaturyzacja mają najwyższe znaczenie.
Globalna walka o dominację w 300 mm
Inwestycja w Szanghaju to czytelny sygnał dla europejskich i amerykańskich konkurentów, takich jak Infineon, STMicroelectronics czy Wolfspeed. Nexperia, mimo swoich korzeni w Europie (Nijmegen), dzięki chińskiemu kapitałowi zyskuje przewagę skali i dostęp do najszybciej rosnącego rynku odbiorców końcowych. Eksperci branżowi wskazują, iż uruchomienie linii 300 mm w Chinach to nie tylko kwestia technologii, ale przede wszystkim walka o suwerenność łańcucha dostaw w dobie narastających napięć handlowych między Wschodem a Zachodem.
Nexperia walczy o niezależność od chińskiego właściciela
Przypomnijmy, iż „wojna” o kontrolę nad Nexperią osiągnęła punkt kulminacyjny w październiku 2025 roku, kiedy to rząd Holandii – powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego – przejął faktyczną kontrolę nad spółką i wprowadził zarząd komisaryczny. Ostateczny cios dla chińskich właścicieli nadszedł w lutym 2026 roku, gdy holenderski sąd podtrzymał decyzję o zawieszeniu założyciela Wingtechu, Zhanga Xuezhenga, na stanowisku CEO oraz odebraniu chińskiemu koncernowi prawa głosu. Ten geopolityczny impas doprowadził do trwałego pęknięcia w strukturach firmy, zmuszając jej chińską odnogę do budowy w pełni autonomicznego ekosystemu produkcyjnego, którego symbolem stało się właśnie uruchomienie linii 12-calowych wafli w Szanghaju.

2 godzin temu















