W Polsce wyprodukowano już pół miliona SUV-ów. Pancerny silnik na łańcuchu i niska cena sprawia, iż jeden model odniósł spory sukces

1 godzina temu

Fabryka Stelllantis w Tychach może się pochwalić wyprodukowaniem pół miliona nowoczesnych SUV-ów segmentu B. Ten rodzaj crossoverów mocno zyskuje na popularności, a jeden z modeli polskiej produkcji odniósł już niemały sukces. Chodzi o Jeepa Avengera, który po uzyskaniu trwalszego silnika na łańcuchu jest zasypywany zamówieniami w Europie.

Z tego artykułu dowiesz się:
Toggle
  • Pół miliona SUV-ów z Polski i licznik rośnie
  • Celebracja jubileuszu w cieniu zwolnień

Pół miliona SUV-ów z Polski i licznik rośnie

Historia fabryki w Tychach ma już ponad 50 lat, w trakcie których z linii montażowych zjechało ponad 11 mln aut. To w niej produkowano kultowego Fiata 126p. Po upadku komunizmu powstawał tam cały szereg modeli, głównie wspomnianej włoskiej marki. Były to Fiaty Uno, Punto czy 500, ale i Lancie Ypsilon. Przez lata zakład przy ul. Turyńskiej przetrwał wiele zmian właścicielskich. w tej chwili fabryka jest własnością koncernu Stellantis.

5 lat temu motoryzacyjny gigant zdecydował o zlokalizowaniu tam produkcji nowych modeli z rosnącego segmentu B-SUV. Pierwszym crossoverem polskiej produkcji był Jeep Avenger (od 2022). Potem dołączyły do niego dość bliźniacze konstrukcje, czyli Fiat 600 (od 2023) i Alfa Romeo Junior (od 2024). Niedawno zakład Stellantis w Tychach wyprodukował 500 tysięcy B-SUV-ów.

Alfa Romeo Junior Sport Speciale, czyli SUV nr 500 000 z fabryki w Tychach. // fot. materiały prasowe

Półmilionowym rodzynkiem została Alfa Romeo Junior w wariancie Sport Speciale. Auto w miękkiej hybrydzie (145 KM, napęd na 4 koła) zjechało z taśmy produkcyjnej w kolorze Rosso Brera (ale czarnym dachem). Największą popularnością cieszy się jednak Jeep Avenger. To m.in. najpopularniejszy SUV na ogromnym rynku we Włoszech, gdzie jest wiceliderem. W 2025 r. grupa Stellantis zająła drugie miejsce w Europie (30 najważniejszych rynków) pod względem sprzedaży samochodów z segmentu B-SUV (2,4 mln rejestracji, 16 proc. udziału).

Celebracja jubileuszu w cieniu zwolnień

„To imponujące osiągnięcie zespołu zakładu Stellantis w Tychach” – chwalił polską fabrykę Christophe Montavon, dyrektor ds. produkcji Stellantis w Europie. „Bardzo doceniam kompetencje i zaangażowanie włożone w produkcję każdego z pół miliona jubileuszowych pojazdów. Tyski zakład jest istotną częścią zespołu Stellantis stojącego za rynkowym sukcesem tych samochodów. Dzięki wiedzy i doświadczeniu produkcyjnemu zespołu z Tychów mamy pewność, iż każdy wyprodukowany tu pojazd spełnia najwyższe standardy.”.

„Pół miliona egzemplarzy wyprodukowanych w tyskim zakładzie to także pół miliona różnych definicji idealnego samochodu” – powiedział Janusz Puzoń, dyrektor zakładu Stellantis w Tychach. „Każdy z nich jest efektem połączenia nowoczesnych technologii, doświadczenia budowanego przez pokolenia pracowników oraz myślenia o samochodzie przede wszystkim z perspektywy ludzi, którzy będą z niego korzystać na co dzień. Wspieranie klientów w codziennych działaniach i realizacji ich planów dzięki samochodów odpowiadających różnym potrzebom i oczekiwaniom to jedna z najważniejszych idei stojących za naszą pracą.”.

Warto jednak zaznaczyć, iż w tym roku zakład Stellantis w Tychach musiał zmniejszyć zatrudnienie. Od marca 2026 r. w ramach dobrowolnych odejść odeszło ok. 740 osób, ponieważ dla optymalizacji kosztów zdecydowano się na redukcję z pracy trzyzmianowej na dwuzmianową. Po zwolnieniach fabryka w Tychach zatrudnia ok. 1 600 osób.

Idź do oryginalnego materiału